Pogotowie: strop w Kaskadzie nie spowolnił akcji ratowniczej. Ratownicy chwalą pracowników galerii i klientów

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
- Brak możliwości wjazdu na parking galerii nie spowodował opóźnienia w udzielaniu pomocy pacjentowi - mówi Paulina Targaszewska z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Śmierć w Galerii Kaskada w Szczecinie. Dlaczego karetka nie mogła wjechać na parking?

We wtorek 15 grudnia przed godz. 19 pogotowie dostało wezwanie do 29-latka z podejrzeniem zatrzymania krążenia. Mężczyzna leżał na parkingu CH Kaskada. Ambulans podjechał pod wjazd na parking od strony alei Niepodległości. Nie mógł wjechać dalej, bo pojazd miał powyżej dwóch metrów wysokości i mógłby się zakleszczyć. W internecie pojawiły się komentarze, że niski strop utrudnił pracę ratownikom, bo musieli z noszami biec na piętro. Pacjenta nie udało się uratować. Pogotowie zaprzeczyło dziś tym spekulacjom. Zwraca uwagę, że od samego początku pacjent był dobrze zaopiekowany przez klientów centrum, a pracownicy galerii pomogli ratownikom w szybkim dotarciu do niego. Oto treść oświadczenia.

WIDEO:

- Zgłoszenie do 29-letniego mężczyzny, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia na terenie parkingu Galerii Kaskada, otrzymaliśmy we wtorek 15 grudnia przed godziną 19. Na miejsce natychmiast został wysłany specjalistyczny zespół ratownictwa medycznego, który po kilku minutach przybył na miejsce i zatrzymał ambulans przy wjeździe na parking galerii, a następnie poprowadzony przez ochronę obiektu, dotarł do poszkodowanego znajdującego się ok.30 metrów od zaparkowanej karetki. Na miejscu pierwszej pomocy pacjentowi udzielali świadkowie zdarzenia (którzy – jak się okazało na miejscu – posiadali odpowiednie wykształcenie; wśród nich był lekarz i ratownik). Zespół ratownictwa medycznego przejął akcję reanimacyjną od świadków zdarzenia, wykonał niezbędne medyczne czynności ratunkowe, niestety nie udało się przywrócić akcji serca u pacjenta. Zarówno pracownicy ochrony galerii, jak i świadkowie zdarzenia, zachowali się właściwie, co jest godne pochwały. Pracownicy ochrony mieli na sobie widoczne kamizelki, czekali na nadjeżdżający zespół ratownictwa medycznego, po dotarciu karetki na miejsce pokierowali ratowników medycznych i lekarza najkrótszą trasą do poszkodowanego. Brak możliwości wjazdu na parking galerii nie spowodował opóźnienia w udzielaniu pomocy pacjentowi

- wyjaśnia Paulina Targaszewska z WSPR w Szczecinie.

Wcześniej dyrekcja galerii zapewniła, że żadnego błędu nie było, bo wysokość 2 metrów to standard w takich obiektach, a ratownicy świadomie podjechali pod wjazd do parkingu, bo stamtąd do pacjenta było najbliżej.

- Nie jest mi znany żaden parking, czy to pod budynkami mieszkalnymi, czy to wielopoziomowy przy centrum handlowym, który byłby na tyle wysoki, żeby mogła na niego wjechać karetka pogotowia. Oczywiście mając na uwadze całą tragedię tego zdarzenia to niestety w każdym tego typu zdarzeniu, które ma miejsce w budynku, jakimkolwiek handlowym czy mieszkalnym (w sklepie, zamkniętym, parkingu, mieszkaniu, itd.) nie ma możliwości aby karetka podjechała bezpośrednio do poszkodowanego a zadaniem zarządcy i zespołu pogotowia jest podjechanie w najbliższy możliwy punkt, co zadziałało bez zarzutu

- mówił Norbert Fijałkowski Dyrektor Centrum Handlowego Kaskada.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w korku? Poinformuj o tym innych! Prześlij nam zdjęcia i wideo na alarm@gs24.pl!

Tłumy i kolejki w centrach handlowych w Szczecinie, czyli zl...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie