MKTG SR - pasek na kartach artykułów

PKO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa 1:1. Tylko remis, bo okazji na zwycięstwo Portowców było dużo [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Pogoń Szczecin - Raków Częstochowa 1-1.
Pogoń Szczecin - Raków Częstochowa 1-1. Andrzej Szkocki/Polska Press
W ostatnich sezonach Pogoń przegrywała w Szczecinie z Rakowem Częstochowa w lidze i Pucharze Polski. W niedzielę padł remis, choć to Portowcy mieli dużo więcej okazji bramkowych.

Przed spotkaniem z Rakowem trener Portowców mógł powrócić do żelaznego ustawienia personalnego. Nikt nie pauzował za kartki, nie było nowych kontuzji po dwóch ostatnich spotkaniach wyjazdowych. Jedyna roszada polegała na tym, że Rafał Kurzawa zaczął mecz ofensywniej usposobiony, a Fredrik Ulvestad biegał za jego plecami. Było tak w pierwszych minutach, ale później razem z Alexandrem Gorgonem środkowi pomocnicy Pogoni zmieniali się pozycjami.

Skład Rakowa był większą niespodzianką, a to z tego względu, że mistrz Polski w czwartkowy wieczór grał w Lidze Konferencji. W Lizbonie przegrał, ale przez większość spotkania grał w osłabieniu. Trener Dawid Szwarga w Szczecinie i tak miał luksus, bo zarówno w „11” jak i w rezerwie miał wielu zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę. Poza kadrą meczową był m.in. kontuzjowany Łukasz Zwoliński, były napastnik Pogoni.

Pogoń przystąpiła do meczu z animuszem. Widać było spore chęci, by szybko otworzyć wynik. Zwycięstwo mogło nawet dać miejsce w trójce przed listopadową przerwą na mecze reprezentacyjne. Raków nie zamierzał się tylko przyglądać i też szukał swoich okazji.

Częstochowianie dość łatwo budowali swoje akcje i podchodzili pod pole karne Pogoni, ale brakowało im tego ostatniego podania. Taką akcją popisali się Portowcy w 15. minucie. Koronkowa wymiana podań w polu karnym i świetną szansę miał Gorgon, ale strzelił w środek bramki, prosto w Vladana Kovacevicia. Po kolejnych dziesięciu minutach Kamil Grosicki łatwo minął Frana Tudora, ale zbyt długo zwlekał z decyzją (strzał lub podanie) i był tylko rzut rożny.

W 30. minucie Pogoń wyprowadziła świetną kontrę. Błyskawicznie znalazła się w polu karnym Rakowa i bardzo dobrą okazję miał Wahan Biczachczjan. Niestety, Ormianin strzelił mocno, płasko, ale w ręce bramkarza.

Kolejna okazja bramkowa była po przejęci piłki przez Biczachczjana. Pomocnik wbiegł w pole karne, wyłożył piłkę do Efthymiosa Koulourisa, ale strzał Greka był o metr niecelny.

W 39. minucie goście oddali pierwszy celny strzał. Tym razem to Gustav Berggren odebrał piłkę Gorgonowi, rozegrał z problemami akcję, a z 12 m strzelił Marcin Cebula, ale za lekko i w ustawionego na środku Valentina Cojocaru.

I już w doliczonym czasie gry I połowy Pogoń miała kolejne dwie okazje. Linus Wahlqvist z bliska główkował w słupek, a po chwili Kurzawa niecelnie uderzył z 14 m.

Do przerwy bez bramek, ale szczecińscy kibice brawami podziękowali za grę Portowcom. Bolała jednak skuteczność, bo Pogoń stworzyła sobie pięć okazji bramkowych, a rywale jedną.

Raków w przerwie przeprowadził trzy zmiany, ale nim nowi ustawili się na boisku to goście znaleźli się w opałach. Bramkarz wyjściem poza pole karne powstrzymał Biczachczjana i Koulourisa.

W rewanżu goście zaatakowali prawym skrzydłem, piłka po centrostrzale znalazła się w siatce, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego. W 54. minucie o spalonym nikt nie pomyślał. Trzy świetne zagrania częstochowian i z bliska Cojocaru pokonał wprowadzony Bartosz Nowak.

Strzelec bramki po paru minutach znów trafił do siatki, ale chwilę wcześniej podający Fabian Piasecki był na pozycji spalonej i gol nie został uznany.

W 67. minucie Portowcy wyrównali. Grosicki zaatakował prawą stroną, wbił piłkę przed bramkę, a tam nogę dostawił Gorgon. Sygnał piłkarzy i sztabu był jasny: „ciśniemy”.

Pogoń atakowała, szukała bramki, ale i goście potrafili się odgryzać i w 88. Koczergin z bliska główkował, ale niecelne. Gospodarze w doliczonym czasie gry mieli dwa rogi i celny strzał Grosickiego, ale Raków nie dał się zaskoczyć. Skończyło się remisem z którego bardziej zadowoleni powinni być częstochowianie.

Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa 1:1 (0:0)
Bramki: Gorgon (67.) - Nowak (54.).
Pogoń: Cojocaru – Wahlqvist, Zech, Malec, Koutris – Biczachczjan (78. Fornalczyk), Ulvestad (62. Gamboa), Kurzawa, Gorgon, Grosicki – Koulouris (87. Zahović).
Raków: Kovacević – Carlos (46. Drachal), Tudor, Racovitan, Rundić (46. Kovacević), Plavsić Ż – Yeboah (46. Nowak), Koczergin, Berggren Ż, Cebula (68. Lederman) – Piasecki (75. Crnac).
Sędziował Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 19 277.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński