Piotr Celeban: Nie powiedziałem "nie" dla Pogoni

Łukasz Kasprzyk
Piotr Celeban ostatnie półtora roku spędził w rumuńskiej drużynie z ekstraklasy.
Piotr Celeban ostatnie półtora roku spędził w rumuńskiej drużynie z ekstraklasy. Wiola Borzym/Pogoń Szczecin SA
Rozmowa z Piotrem Celebanem, piłkarzem reprezentacji Polski, byłym graczem Pogoni, który gościnnie trenuje w rezerwach Dumy Pomorza. Czy przejdzie do Pogoni? - Chciałbym znaleźć się w profesjonalnym klubie, gdzie nie będę martwił się o nic poza grą w piłkę - mówi.

- Przed chwilą wyrobił pan kartę kibica Pogoni Szczecin. Co się dzieje?

- Żeby wejść na stadion muszę ją wyrobić (śmiech). Idę na dzisiejszy mecz z Górnikiem Zabrze. Oby Pogoń wygrała, bo to byłby dobry start przed kolejnymi meczami. Wszystko wskazuje na to, że je także obejrzę, bo zostanę w Szczecinie aż do czerwca. To jest moje rodzinne miasto, więc tu spędzam wolny czas.

- Kiedyś oglądaliśmy pana w Pogoni za czasów Antoniego Ptaka bez takiej rodzinnej "asysty".

- Właśnie teraz jest idealnie, bo mam żonę Katarzynę i synka Fabiana.

- Wróćmy do polskiej ligi. Jak reforma może wpłynąć na ostateczne rozstrzygnięcia?

- Zależy o co się walczy. Przykład Podbeskidzia, które wygrało z Cracovią jest dobrym, by pokazać jak szybko można zmienić swój status. Zawodnicy z Bielska-Białej mają teraz prawie tyle samo punktów co drużyna z Krakowa. O tym kto spadnie, będzie decydował, według mnie, ostatni mecz. A jeżeli chodzi o grupę mistrzowską, to Legia zdobędzie mistrzostwo, ale o miejsca 2-3 walka będzie toczyła się do samego końca. Oby dla Pogoni zakończyła się szczęśliwie.

- Bój o 2. i 3. lokatę będzie rozgrywał się pomiędzy wszystkimi drużynami z grupy mistrzowskiej, wyłączając Legię?

- Jest 7 meczów, czyli do ugrania sporo punktów. W każdej kolejce będą przetasowania w tabeli. Każdy zespół ma dobry skład, dobrych trenerów. To wygląda bardzo ciekawie.

- Teoretyzując - w którym z tych zespołów chciałby się pan teraz znaleźć, eliminując Legię Warszawa z całego zestawienia?

- Biorąc pod uwagę składy, to największe szanse na europejskie pucharu ma Pogoń i Lech Poznań. Myślę, że właśnie te dwie drużyny będą walczyły o drugie miejsce.

- Wybrałby pan Lecha czy Pogoń?

- Wybór jest oczywisty. Jestem wychowankiem Pogoni i serce bije dla tego klubu.

- Kiedy odchodził pan z Pogoni Szczecin, docierały wiadomości, że klub będzie zaczynał odbudowę od czwartej ligi. Wierzył pan, że uda się dojść do takiego punktu, w którym teraz jesteśmy?

- Tak, bo śledziłem przez cały czas strony internetowe. Widziałem, jak to wszystko się odbudowuje, zaczyna mieć ręce i nogi. Według mnie Pogoń pod względem infrastruktury - pomijając stadion - jest czołówką Polski.

- Odwiedził pan różne stadiony. Co można powiedzieć o tym?
- Spędziłem półtora roku w Rumunii, więc takie obiekty są na porządku dziennym. Tylko 2-3 kluby mają nowsze. Szczecin zasługuje na nowy obiekt, ponieważ powszechnie wiadomo, że to przyciąga kibiców, sponsorów i tworzy otoczkę dla piłkarzy. Jeżeli nowoczesny stadion jest zapełniony, to aż chce się grać.

- Kiedy rozmawiał pan z władzami Pogoni Szczecin, o tym, by trenować z rezerwami, żeby nie stracić formy, któraś ze stron poruszyła temat transferu do pierwszego zespołu?

- Te rozmowy zostawię dla siebie. Spotkałem się z wiceprezesem Grzegorzem Smolnym (odpowiedzialny za transfery w klubie - dop. red.) i zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Mam osoby, które mnie reprezentują i to z nimi trzeba rozmawiać o takich kwestiach. Zawsze można jednak dyskutować i spotkać się w jakimś punkcie. Nigdy nie powiedziałem "nie" i nigdy nie powiem. Życie piłkarza pokazuje, że wszystko szybko się zmienia. Jeszcze niedawno grałem w Rumunii, a teraz jestem w Szczecinie, bo mój klub niedługo zostanie rozwiązany. Musiałem zrobić, to co zrobiłem i czekam na oferty.

- Jest takie miejsce, w którym najlepiej by się pan czuł? Abstrahując od Pogoni, bo jest pan bardzo sentymentalny w tej rozmowie i pewnie wspomni pan o niej.

- (śmiech) Chciałbym znaleźć się w profesjonalnym klubie, gdzie nie będę martwił się o nic poza grą w piłkę. A jaki to będzie kraj, to już czas pokaże.

- Jak długi czas?

- Do końca maja na pewno coś się wyjaśni, ponieważ wszystkie ligi kończą powoli sezon i zaczynają planować wzmocnienia transferowe. Jestem wolnym zawodnikiem i w każdej chwili mogę podpisać kontrakt. Kwestia wyboru odpowiedniej oferty.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie