Obrońcy praw zwierząt: Nasz aktywista zaatakowany przez kierowcę ciężarówki ze świniami [WIDEO]

Oskar Masternak
We wtorek doszło do sprzeczki między aktywistą i kierowcą ciężarówki, który wiózł zwierzęta do ubojni. Sprawę bada policja.

Do zdarzenia doszło na ulicy Zwierzynieckiej w Szczecinie.

- 28 sierpnia nasz aktywista dokumentował transporty zwierząt, zatrzymujące się na czerwonych światłach. Około godziny 15 z jednej ciężarówki wybiegł agresywny kierowca, który wyzywał naszego kolegę i groził mu. Mężczyzna miał w ręku dużą szczotkę - informuje Łukasz Musiał z Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva.

Chwilę później ciężarówka ponownie stanęła na czerwonych światłach. W momencie kiedy aktywista robił zdjęcia zwierzętom, kierowca znów wybiegł zza samochodów i miał rzucić się na niego.

Według relacji Łukasza Musiała, działacz został poszarpany, przewrócony na ziemię i uderzony w twarz. Kierowca miał następnie próbować zaciągnąć obrońcę zwierząt do samochodu, wtedy aktywista użył gazu i się oswobodził.

- Kierowca zabrał mu plecak i koszulkę i odjechał ciężarówką. Na miejscu interweniowała policja - dodaje przedstawiciel fundacji.

- Funkcjonariusze podjęli interwencję na prośbę dwóch stron sprzeczki. Następnie udzieli im pouczenia. Aktywista złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Obecnie toczy się postępowanie w kierunku możliwego uszkodzenia ciała - informuje zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Na miejscu były dwie kobiety z dziećmi, które widziały całe zajście, ale nie chciały poczekać na przyjazd policji, żeby zeznawać i być świadkami w sprawie.

- Nasz aktywista wraz policją dogonił ciężarówkę przed bramą rzeźni, gdzie odzyskał skradzione rzeczy - mówi Łukasz Musiał.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
doktor

Proszę państwa ,tacy ludzie jak ten aktywista działają w porozumieniu i przy finansowaniu tych którym zależy na tym żeby w Polsce wykończyć wszystko co nasze . Czemu nie pojedzie do Brukseli i nie walczy tam o całkowity zakaz uboju wprowadzony w całej Uni ? bo Unia pierwszej prędkości na to nie pozwoli.

Poza wszystkim dziwie się policji że pan nietykalny nie dostał nawet mandatu za wkroczenie na jezdnie w miejscu nie przeznaczonym do tego i stworzeniu realnego zagrożenia na drodze ,no i oczywiście gdzie sprawdzenie zamaskowanego napastnika zachowującego się nie normalnie na zawartość alkoholu czy też środków odurzających.

S
Społeczeństwo
Trzeba sprawdzac i dokumentować jak przewozi się zwierzęta - jeśli kierowca źle przewozi to łamie prawo i powinien on i dostawcy ponieść prawne konsekwencje.
G
Gość

Chodzi jakiś czubek z kamerą, ch wie o co mu chodzi. Sam bym jako kierowca się zdenerwował co on tam kombinuje przy moim zestawie. Także temat zrobiony z niczego i na siłę, marna prowokacja.   

z
zdziwiony

Zwierzęta mają prawa ale czy te prawa naruszył kierowca ciężarówki wiozący świnie do rzeźni? Jeżeli tak, to dlaczego pan Musiał tego nie precyzuje tylko skupia się na wyraźnie sprowokowanym zajściu. Że to była prowokacja najdobitniej świadczy posiadanie gazu przez aktywistę. Wątpliwe, aby miał go do uwalniania świnek z transportu!

Jakby przepisy były naruszone to przecież policja będąca na miejscu musiałaby interweniować. Ale do policji pan Musiał pretensji nie ma zatem o co chodzi? O lansik, jakim to się jest wrażliwym na los zwierząt?

Autor artykułu ubolewa nad mało obywatelską postawą pań, które nie chciały zostać świadkami. Całe szczęście, że nie wszyscy zdurnieli i mają zachowany obiektywizm w ocenie sytuacji.

Są w Polsce wielkotowarowe tuczarnie świń, gdzie zwierzęta są traktowane jak przedmioty a bezduszność i odporność na cierpienie zwierząt są po prostu polityką firmy. Ale tam aktywistów nie widać. Bo i po łbie zebrać można i w sądzie wylądować a wówczas trzeba grzywnę zapłacić. W dodatku nie wychodzi się na męczennika, więc po co?

P.S. Dlaczego ten aktywista ma byc "NASZ" a więc i mój? Czy to jak "Nasz Dziennik"? Albo "Nasza Sprawa"? Nie wiem jak kto ale ja sobie wypraszam łączenie jakiegoś typka z moją osobą. Na pewno to nie jest mój aktywista. A może "GS24"? Jeżeli tak, to  - O! - takiego wykupię abonament!

G
Geduld

Dla mnie dramat.

Problem to mają aktywiści, szukają zaczepki. Chyba każdy by się brąchał jak ktoś by go męczył swoją nachalnością. Nie ma co się dziwić kierowcy,że tak postąpił. Świnie jadą na ubój i tyle. Każdy zielony jest WEGETARIANINEM, bo mięsa ze sklepu nie jada. 

Do myśliwych się czepiają że redukcje populacji robią - porażka.

Wg mnie to lepiej jak dzik dostanie ze śrutu, jak ma się męczyć w transporcie i ubojni świnia.

 

Dodaj ogłoszenie