Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

O co zagra Pogoń Szczecin w Pucharze Polski? [KOMENTARZ]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Jens Gustafsson
Jens Gustafsson Andrzej Szkocki
Po ostatnich dwóch porażkach ze Stalą Mielec i Górnikiem Zabrze Pogoń znów jest w bardzo kiepskiej sytuacji. Już to pisałem kilka miesięcy temu - w Szczecinie nie ma strefy neutralnej. Po 2-3 zwycięstwach robi się przesadna euforia, a po 2 porażkach - wisielcze nastroje, czepianie się wszystkiego i wszystkich.

Taka też jest gra Portowców - wszyscy ją chwalą za ofensywny styl, ale jak nie padają bramki, to krytyka jest mocna. Tym bardziej, że znów rozszczelniła się defensywa.

Po I rundzie sezonu Pogoń ma już 11 punktów straty do Śląska Wrocław, 8 do Jagiellonii. Lech, Raków czy Legia też odskoczyły, choć straty jeszcze nie są tak duże. Tyle, że kibice tracą nadzieję na ligowy sukces, a to poważniejsza sytuacja. Za Pogonią rozczarowująca runda - 8 zwycięstw, 7 porażek i 2 remisy. Daje to na razie 6. lokatę, ale w szczegółach nic nie wychodzi pozytywnie.

Jeśliby pojawiła się sonda, co do przyszłości Jensa Gustafssona to obecnie znów byłby na straconej pozycji. Za co jednak chwalić szkoleniowca? Za ofensywę - tak, ale nie przełożyło się to na liczbę punktów i pozycję w tabeli. Trudno też wskazać starszego zawodnika, który rozwinąłby się pod skrzydłami szwedzkiego trenera, a jednocześnie klub i szef sztabu przestali promować młodych zawodników, bo odgrywają oni marginalną rolę w zespole. Defensywa ma swoje braki, wciąż nie został rozwiązany temat zawieszenia Dante Stipicy. Coraz częściej też widać, że Pogoń jest już „przeczytana” przez rywali. Dobra obrona i szybka kontra zaczynają wystarczać przeciwnikom.

Z Gustafssonem kibice duszą się w zasadzie od początku tej współpracy, źle było wiosną, ale Szweda uratowały wyniki. Przetrwał też jesienny kryzys.

Co będzie teraz? Bardzo dużo zależy od wyniku pucharowego meczu z Górnikiem Zabrze. Jak Pogoń awansuje - Szwed pewnie zostanie, będzie udoskonalał ofensywny styl, ale zimą trzeba skład wzmocnić 2-3 nowymi zawodnikami. I przy dobrym terminarzu - Pogoń może jeszcze namieszać na dwóch frontach. Jeśli jednak Pogoń przegra we wtorek - ta współpraca z trenerem może zostać zakończona. Nie natychmiast, raczej w okresie świąt i najlepiej za porozumieniem stron, bo na duże odszkodowanie klubu nie stać.

Jakub Lisowski

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński