MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mural aktywistów LGBT pod Trasą Zamkową przetrwał tylko trzy dni. Został zamalowany

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Malowidło w wykonaniu aktywistów LGBT przetrwało trzy dni. W nocy ktoś je zamalował.

- Tak wygląda dziś mural z fragmentem listu miłosnego Iwaszkiewicza odsłonięty w piątek. Serce mi krwawi. Performens obserwowała grupka mężczyzn, byłam pewna że spróbują dokonać aktu zastęczej agresji. Za dużo im tęczy. Mamy w kraju przyzwolenie na wymazywanie LGBT+ - strefy wolne, "nie ludzie", więc dlaczego mieliby znosić przesłanie, iż w przeszłości, w życiu publicznym obecni byli homoseksualiści? Bo o historię literatury to zapewne nie dbają, literatura ich nie obchodzi. Podobnie jak sztuka czy miasto. Chyba że wymalują je na brunatno. Przez te trzy dni odwiedziło mural wiele osób, był powielany na FB. Znajomi pisali do mnie, że piękny, dobrze pomyślany, wspaniały, umiejscowiony w znaczący sposób. Z takich małych fragmentów składa się współczesne miasto, które do nikogo nie musi należeć, ale można się z nim identyfikować i do niego zapraszać, pomieścić w nim warstwy zdarzeń i głosy ludzi o wszelkich identyfikacjach. Składałoby się, gdybyśmy dali sobie nawzajem szansę. Mam nadzieję, że sprawcy zostaną złapani i ukarani za akt nienawiści, ponieważ w tym dokładnym zamazaniu nie chodzi o przynależne do street-artu gry, a o unicestwienie. I że nie okaże się, że "mała szkodliwość", bo póki czas (a właściwie jeszcze czas) trzeba zatrzymać barbarzyńców - napisała prof. Inga Iwasiów.

nowe informacje:

Malowidło odsłonięto w sobotę. Akcję zorganizowali aktywiści związani ze środowiskiem osób LGBT.
Stylizowany na zrzut ekranu z internetowego komunikatora mural przedstawia fragment dialogu, który mógł być udziałem dwóch zakochanych w sobie mężczyzn: Jarosława Iwaszkiewicza i Jerzego Błeszyńskiego.

- Kocham Cię i co mam zrobić? - pyta wybitny polski literat.

W odpowiedzi otrzymuje emotikonę przedstawiającą serce.

- Jesteś mi wszystkim: kochankiem, bratem, śmiercią, życiem, istnieniem, słabością i siłą. Jesteś moim wszystkim szczęściem, słońcem zachodzącego mojego życia - kontynuuje Iwaszkiewicz.

Wypowiedzi pisarza pochodzą z jego listów pisanych w latach 1954-1959.

- Jarosław często słyszał takie określenia dotyczące swojej osoby. Mówiono o nim "pierwszy pedał Polski" i nie było to życzliwe. Inwigilowano go i zastraszano - mówiła podczas odsłonięcia muralu profesor Inga Iwasiów.

Mural miał pokazywać w przestrzeni publicznej to, że osoby nieheteronormatywne są wśród nas i często muszą się ukrywać przed niepochlebnymi komentarzami i innymi formami prześladowania.

- Konserwatywna prawica najbardziej atakuje to, że społeczność LGBT jest widoczna. Chcą zepchnąć ją w niewidzialność. Dlatego tak ważne są takie wizualne oznaki obecności i istnienia - podkreślała Edyta Łongiewska-Wijas, radna szczecińskiej rady miasta.

Na razie nie wiadomo, czy sprawą zajmie się policja i czy ktoś złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Dziś o godz. 20 zorganizowana zostanie konferencje prasowa związana z aktem wandalizmu na mural.

ZOBACZ TEŻ:

"Jarek, Ty pe....". Mural i performance pod Trasą Zamkową w Szczecinie

Zobacz także:

Rektorzy szczecińskich uczelni potępiają dyskryminację osób LGBT

ZOBACZ TEŻ:

CZYTAJ TEŻ:

Marsz Równości w Szczecinie. Przez ulice Szczecina przeszło ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński