Marzec kojarzy się z pierwszymi oznakami wiosny i świętem kobiet. To święto ma trwać w tym roku cały miesiąc, celebrowane tańcem „One Billion Rising” wymierzonym przeciwko instytucjonalnej i domowej przemocy, wykonywanym w różnych miastach Polski.

Również w Szczecinie i mniejszych miejscowościach regionu. Wiosna z kolei ma wystąpić na terenie całego kraju, bez dzielenia na lepsze i gorze jego obszary. Oby została z nami na dłużej. I wcale nie chodzi tylko o klimat. Czy święto kobiet i oznaki wiosny są widoczne na łamach marcowej edycji naszego magazynu? Na pewno tak.

Główna szamanka czy jak kto woli czarownica globalnej popkultury, Erykah Badu przyjedzie w marcu do Szczecina, o czym wspominamy w kolejnym już materiale. W lutym gościliśmy Erykah na okładce, teraz podsumowaliśmy zainteresowanie jej szczecińskim koncertem. Wygląda na to, że dzięki niej będziemy mieć tu gości z Polski i Europy. I to sporo.

Z innym rodzajem rytuałów zapozna nas artystka Ela Jabłońska, która do rangi sztuki podnosi codzienność. Swoją motywację wyjaśnia w rozmowie z Agatą Maksymiuk, którą przeprowadziła tuż przed wernisażem wystawy „Znikając”. Tak, ta osoba, która zniknęła nam z okładki pod różnego rodzaju bazgrołami, to właśnie Ela Jabłońska. Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda albo, co bardziej istotne, jeśli zainteresowały Was jej prace, koniecznie przyjdźcie do TrafostacjiSztuki na wernisaż. Kolejna kobieta na łamach to Paulina Kołaczek, która opowiada o dziewczynach oglądających porno.

W zasadzie to żadna sensacja, przecież filmy z tej półki można obejrzeć nawet na telefonie o każdej porze dnia i nocy. Płeć nie odgrywa tu żadnej roli, ale tabu dotyczące erotyki bardzo dużą. Dlatego próbujemy odtabuizować tę kwestię, by w przyszłości rozmawiało nam się łatwiej. Bo do tematu pewnie jeszcze niejeden raz będziemy wracać. A co do wiosny to poczekamy na jej pierwsze oznaki i efekty jakie przyniesie.

Jarosław Jaz / Redaktor naczelny