MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mistrz świata wagi junior średniej Tim Tszyu przegrał swą perwszą walkę w zawodowym ringu i stracił tytuł na rzecz Seba Fundory [WIDEO]

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Tim Tszyu przegrał swoją pierwszą walkę na zawodowym poziomie z Sebastianem Fundorą
Tim Tszyu przegrał swoją pierwszą walkę na zawodowym poziomie z Sebastianem Fundorą AP/EASTNEWS
Australijski bokser rosyjskiego pochodzenia Tim Tszyu (24-1) nie obronił pasa mistrzowskiego World Boxing Organisation (WBO) i nie zdobył wakującego tytułu World Boxing Council (WBC) w wadze junior średniej, przegrywając z latyno Amerykaninem Sebastianem Fundorą (22-1-1) w nocy z soboty na niedzielę 30-31 marca w Las Vegas w stanie Nevada (USA).

Walka wieczoru w T-Mobile Arena w Las Vegas pomiędzy Timofiejem „The Soul Taker'em” Tszyu i Sebastianem „The Towering'iem Inferno” Fundorą trwała wszystkie 12 rund i zakończyła się nieoczekiwanym zwycięstwem pretendenta przez niejednogłośną decyzję 112-116, 115-113. 116-112.

Fundora walczył w zastępstwie kontuzjowanego Thurmana

26-letni Fundora walczył z Tszyu w zastępstwie za kontuzjowanego Keitha Thurmana, który odniósł uraz bicepsu niespełna dwa tygodnie przed starciem. „The Towering Inferno” (Wysokie Piekło) wyższy o głowę od swojego przeciwnika nie był faworytem tego starcia.

Fundora, który miał znaczną przewagę wzrostu, od pierwszych minut walki zaczął pracować prawą ręką, nieustannie wyprowadzając dźgnięcie. Tszyu próbował wywrzeć presję, uważnie przyglądał się przeciwnikowi i od czasu do czasu, gdy się zbliżał, obciążał prawą rękaę, naprzemiennie atakując ciało i głowę. Tim nieustannie musiał przebijać się przez przednią rękę Fundory, lecz stopniowo przyzwyczaił się do wielkości przeciwnika i zaczął działać skuteczniej, raz po raz uderzając rywala dobrymi podójnymi przy podejściu.

W drugiej rundzie Fundora rozciął łokciem Tszyu łuk brwiowy

Pod koniec drugiej rundy, podczas zderzenia z łokciem Fundory, Tszyu doznał poważnego rozcięcia łuku brwiowego i sędzia kilkukrotnie sprawdzał gotowość Tima do dalszej walki. „The Soul Taker” był jednak nadal chętny do walki. Seb, widząc obrażenia Tima, próbował popracować nad rozcięciem. W trzeciej rundzie Tszyu było ciężko było, Fundora z furią atakował, a cała twarz Australijczyka zalała się krwią.

Mistrz świata wagi junior średniej Tim Tszyu przegrał swą perwszą walkę w zawodowym ringu i stracił tytuł na rzecz Seba Fundory [WIDEO]

Tim, który dobrze rozpoczął walkę, był zdezorientowany otrzymanym ciosem, a inicjatywa przeszła na Fundorę. Jednocześnie Tszyu nadal próbował iść do przodu i wywierać presję. Seb też krwawił, bowiem rywalowi udało się złamać nos. Fundora starał się pracować nad liczbą ciosów, cały czas używając przedniej ręki. Tszyu nie porzucił planu walki, próbował naciskać, wywierać presję, ale widać było, że rozcięty łuk mocno dawał mu się znaki. Cutmani w przerwach próbowali zatamować krwawienie, ale po kolejnych ciosach znowu wszystko się pogorszyło.

Lekarz zbadał ranę Tszyu i dał zgodę na kontynuowanie walki

Po szóstej rundzie lekarz ponownie pojawił się na ringu i znowu zbadał ranę Tszyu, po czym pozwolił kontynuować walkę. Poza dźgnięciem Fundora nie pokazał nic, starając się trzymać rywala na dystans. Tim nadal trzymał się swojego planui, wywierał nacisk, atakował korpus i próbował sięgnąć potężnymi ciosami dalszą ręką, zawodząc przeciwnika unikami. Pod koniec ósmej rundy z notatek niezależnego eksperta wynikał remis w rundzie 4:4, a walka była rzeczywiście trudna dla obu bokserów.

Decyzja sędziów wskazująca Fundorę nie była jednomyślna

W dziesiątej rundzie Tszyu złapał drugi oddech, stał się znacznie skuteczniejszy w ataku,okładając przeciwnika mocnymi ciosami. Fundora nadal nie wymyślił niczego nowego i pracował głównie dźgnięciem w stylu boksu amatorskiego, starając się wygrywać rundy dzięki liczbie zadawanych ciosów. Runda finałowa toczyła się w zaciętych wymianach, Tim nadal próbował wywrzeć presję, a Seb trzymał Tszyu na odległość.

„Rzeź #TszyuFundora”

W efekcie walka toczyła się na dystansie, a o losie zwycięzcy zadecydowała decyzja sędziów, która nie była jednomyślna. Jeden z nich przyznał zwycięstwo Tszyu z wynikiem 116-112, drugi z taką samą notą dał pierwszeństwo Fundorze. A trzeci zanotował zwycięstwo „Wysokiego Piekła” z wynikiem 115-113.

Fundora sprawił więc prawdziwą sensację, zadając Tszyu pierwszą w karierze porażkę i zdobywając dwa pasy mistrzowskie w wadze junior średniej.

Skromny Fundora spełnił swoje marzenie

„Gdyby Tim Tszyu wygrał ostatnią rundę na karcie wyników Sutherlanda, wyciągnąłby remis. Niesamowita walka nie została przerwana przez to, że Tszyu stracił wzrok w wyniku rozcięcia, ale należy się uznanie Fundorze za wykonanie zdyscyplinowanego planu gry i walkę z kilkoma własnymi urazami”

Fundora skomentował swoje sensacyjne zwycięstwo: – Cieszę się, że Tim dał mi tę szansę. Moje marzenie się spełniło. Kiedy zaczęło się krwawienie, tata powiedział mi, że wszystko jest w porządku. Jesteśmy bokserami – zawsze tak było. Po prostu użyłem swoich umiejętności, to wszystko. Tim jest bokserem światowej klasy. Dzielenie z nim ringu było dla mnie zaszczytem

– powiedział skromnie nowotytułowany mistrz wagi junior średniej organizacji WBO i WBC.

Tszyu nie udał się podbój Ameryki

„The Soul Taker” (Łowca Dusz) nie podbił Ameryki. Porażka z Fundorą była pierwszą w jego karierze zawodowej. 29-letni Australijczyk ma na swoim koncie 24 zwycięstwa i 1 przegraną.

[cyt]– Składam hołd przeciwnikowi, który dzisiaj wygrał. W pierwszych dwóch rundach przyspieszaliśmy, a potem bam i zostałem całkowicie ślepy. To jest boks i część tego sportu, takie rzeczy się zdarzają. Gratulacje dla Fundory. Jest nowym królem naszej dywizji. Wrócimy. Zawsze jestem gotowy do walki. Ciężko walczyłem i dałem z siebie wszystko. Nie chcę się tłumaczyć. Jestem gotowy walczyć z każdym przeciwnikiem, w każdej chwili. Jestem gotowy na ponowną walkę z Fundorą. Dajcie mi tydzień [na przygotowanie], ale bez wymówek. Będę walczyć z każdym. Errol Spence jest tutaj. Mogę walczyć z nim, tak samo jak z Terencem Crawfordem. Jeśli potrzebujecie dobrej walki, wiecie, do kogo zadzwonić – powiedział Tszyu po walce.

Tim Tszyu to syn legendarnego Kostii Cziu

Tim zadebiutował w boksie zawodowym w 2016 roku. W marcu 2023 roku zdobył tymczasowy pas WBO, po czym awansował do statusu pełnego mistrza.

Tim Tszyu jest synem legendarnego rosyjskiego boksera Konstantina Cziu, byłego czterokrotnego mistrza świata kategorii junior półśredniej, który pokonał 14 zawodników o tytuł mistrza świata, a karierę zakończył po porażce z Rickym Hattonem i został wprowadzony do Międzynarodowej Galerii Sław Boksu w 2011 roku.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Derby Trójmiasta: oprawa meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński