Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Minister edukacji o pracach domowych: Chcę, żeby szkoła realnie wyrównywała szanse

Damian Kelman
Damian Kelman
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Barbara Nowacka gościła w TVN24, gdzie opowiadała o edukacji i jej podejściu do prac domowych. "Bardzo bym chciała, żeby szkoła realnie wyrównywała szanse, żeby dzieci mogły się w szkole od nauczyciela nauczyć głębiej" - powiedziała. Minister edukacji narodowej potwierdziła również, iż trwają konsultacje nad uszczupleniem podstawy programowej, a także wyznała, iż "nie ma pieniędzy" na laptopy dla uczniów.

Barbara Nowacka o pracach domowych

Barbara Nowacka we wtorek była gościem Konrada Piaseckiego w TVN24, gdzie w rozmowie w programie "Rozmowa Piaseckiego" opowiadała o podejściu do prac domowych.

"Prace domowe w podstawówkach to gigantyczne obciążenie młodych osób, rodziców i często szczęgólnie przy nowych technologiach absurd" - stwierdziła minister edukacji narodowej.

Przytoczyła również jedno ze swoich ostatnich spotkań z przedstawicielami oświaty w szkole w Raciążu, gdzie "nauczyciele mówili: +odeszliśmy od prac domowych, bo nie chcemy sprawdzać osiągnięć sztucznej inteligencji+. To, co mówi rozporządzenie, to jest to, że prace domowe mogą być zadawane, ale nie mogą być oceniane".

Brak prac domowych to wyrównanie szans?

Szefowa resortu edukacji przedstawiła również niecodzienną tezę, iż brak prac domowych jest wyrównywaniem szans.

"To jest danie ulgi młodym osobom, bo bardzo często dodatkowych kilka godzin spędzają na odrabianiu prac domowych i wiąże się to ze stresem. To jest bardzo często wyrównywanie szans, bo dzieci wykonują prace domowe z rodzicami. Nie wszyscy rodzice mają kompetencje, żeby uczyć się z dziećmi fizyki, chemii, geografii. To się potem odbija na ocenach tych dzieci. Część rodziców ma możliwości finansowe, żeby zapłacić za korepetycje, część nie ma" - powiedziała Nowacka.

Dodała, że bardzo by chciała, "żeby szkoła realnie wyrównywała szanse, żeby dzieci mogły się w szkole od nauczyciela nauczyć głębiej".

Uszczuplona podstawa programowa

Minister edukacji wyznała również w rozmowie, że niebawem podstawa programowa w polskich szkołach może zostać ograniczona, a obecnie trwają konsultacje w tej sprawie.

"Celem szkoły nie jest to, żeby zrzucać część obowiązków na rodziców. Celem szkoły jest nauczanie tych rzeczy, które są dzieciom potrzebne tak, żeby zrozumiały. Prace domowe nie mają wpływu na poziom nauczania czy na oceny. Natomiast, żeby to wszystko było spójne, to równolegle trwają konsultacje nad uszczuplonymi podstawami programowymi, żeby dziecko miało czas wszystko przerobić. Chodzi o naukę, a nie o zakucie. To jest ta filozofia" - przekonywała minister.

Barbara Nowacka zaprzeczyła też opiniom osób, które uważają, że szkoła nie powinna się zmieniać i dostosowywać do nowych czasów.

"Części ludzi się wydaje, że w szkole powinno być tak jak było zawsze, bo oni odrzucają zmieniający się świat, odrzucają postęp technologiczny, oni nie chcą żadnej zmiany, bo uważają, że tak było najlepiej, a świat zmienia się dynamicznie. Młodzież inaczej się uczy" - stwierdziła.

Nie ma pieniędzy na laptopy

Szefowa resortu edukacji zapytana, czy zgodnie z założeniami programu wspierania kompetencji cyfrowych uczniów czwartoklasiści otrzymają 1 września bezpłatnie laptopy, powiedziała, że "nie ma pieniędzy".

Zwróciła uwagę, że "są poważne zastrzeżenia Komisji Europejskiej, dotyczące przygotowania tego programu, jego sensowności i zabezpieczenia młodych przed cyberzagrożeniami".

Według minister edukacji, dotychczas "laptopy były rozdawane bez żadnych szczególnych pomysłów na edukację".

"W czasie wprowadzania reformy były głębokie nieuczciwości związane z organizacją programu laptopowego" - powiedziała.

Jak dodała, "rozdawanie laptopów - dosyć ciężkiego sprzętu jak na uczniów IV klasy i niewygodnego, bez pomysłu, co dalej z nim zrobić, budzi poważne wątpliwości polityków, a przede wszystkim ekspertów i nauczycieli".

Jak zaznaczyła, "to co jest potrzebne polskiej szkole, to mądra cyfryzacja".

"Oczywiście laptopy czy tablety przydadzą się jako mechanizm wyrównywania szans. Musi to być jednak powiązane ze strategią edukacji cyfrowej i z bezpieczeństwem w sieci" - powiedziała szefowa ME.

Zapowiedziała, że wspólnie z ministerstwem cyfryzacji przygotowywany jest "program naprawczy" dotyczący laptopów.

"W czwartek wspólnie z ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim ogłosimy plany dotyczące laptopów" - poinformowała minister edukacji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Minister edukacji o pracach domowych: Chcę, żeby szkoła realnie wyrównywała szanse - Portal i.pl

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński