MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Michale Kyser już przyleciał do Szczecina. Czas na integrację

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Morris Udeze i Andrzej Mazurczak z Kinga Szczecin.
Morris Udeze i Andrzej Mazurczak z Kinga Szczecin. Andrzej Szkocki
Zaraz po nieudanym występie w turnieju o Puchar Polski koszykarze Kinga Szczecin dostali kilka dni wolnego. W środę wyruszą na krótkie zgrupowanie do Cetniewa, choć w niepełnym składzie.

- Był czas na złapanie oddechu – mówi Maciej Majcherek, drugi trener Kinga. Mistrzom Polski w tym sezonie została już tylko walka w obronie tytułu. Łatwo nie będzie, ale w poprzednim sezonie było podobnie. Liderem ekstraklasy jest Anwil Włocławek i on uciekł konkurencji. Możliwe, że jeszcze przegra w rundzie zasadniczej, ale ma taką przewagę, że powinien zachować pierwszą pozycję przed play-offami. Przed nami jeszcze 9 kolejek i teraz najciekawsza będzie rywalizacja Kinga, Trefla Sopot i Stali Ostrów o 2. lokatę. Da to atut boiska w ćwierćfinałach oraz półfinałach. Przed rokiem King do walki o medale przystąpił właśnie z pozycji wicelidera, więc historia może się powtórzyć.

W klubie chcą się do kolejnych spotkań solidnie przygotować. We wtorek doleciał do Szczecina Michale Kyser. 33-letni podkoszowy ma wzmocnić zespół w zbiórkach, ograniczaniem swobody wysokich graczy u przeciwników. Do tej pory King opierał grę pod koszem na Morrisie Udeze i Tonym Meierze. Obaj nie byli jednak odpowiednio mobilni na wysokich graczy Anwilu czy Trefla. Doświadczony Kyser ma być mocnym punktem zespołu.

Przyjechał, nie narzeka na jakieś urazy, parametry fizyczne też się zgadzały. Od środy będzie trenował z zespołem, ale nie od razu pozna wszystkich nowych kolegów.

Od poniedziałku w zgrupowaniu kadry narodowej uczestniczy Przemysław Żołnierewicz, którego wkrótce czekają dwa mecze – z Litwą i Macedonią. Selekcjoner Igor Milicić pominął za to Andrzeja Mazurczaka. Rozgrywający Kinga to najlepszy fachowiec na tej pozycji z grona Polaków, ale nie ma „chemii” między nim a Miliciciem. Takie jest prawo trenera, a wyniki go bronią.

- Nie widziałem, by Andrzej był w jakiś sposób załamany brakiem powołania – mówi Majcherek.

Na zgrupowaniu reprezentacji, ale tej odmianie trzyosobowej (3x3) jest za to Filip Matczak. Grupa będzie szykować się do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Paryżu. Za kilka dni Matczak dołączy do Kinga.

Poza zespołem są też trenerzy – Arkadiusz Miłoszewski i Majcherek. Obaj są na zgrupowaniu kadry młodzieżowej, co zbiegło się z wolnym okresem w Kingu.

- Nie ucieknie nam zbyt wiele. Postanowiliśmy, że w środę drużyna pojedzie na kilka dni do Cetniewa. Będą tam treningi, ale głównie ma to być wypoczynek oraz integracja – tłumaczy drugi trener Kinga. Za zespół w najbliższych dniach będzie odpowiadał Jakub Lewandowski, czyli kierownik zespołu, który w poprzednich klubach pracował jako trener-asystent.

Klub cały czas czeka też na jeszcze jednego zawodnika, ale na pozycję rozgrywającego z dobrym rzutem. Sztab wybrał kandydatów i próbuje kogoś przekonać do przenosin do Polski. Decyzja jeszcze nie zapadła, a King ma czas do połowy marca, gdy kończy się okienko transferowe.

W Cetniewie zespół będzie do soboty, a od poniedziałku będzie znów trenować w Szczecinie. Kolejny mecz ligowy – 2 marca ze Startem w Lublinie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński