Malowanie paznokci, nasza-klasa, a nawet... robótki ręczne. Czym zajmujemy się w pracy

Fot.: sxc.hu
Fot. sxc.hu
- Gdy nie chce mi się jeździć do klientów, to zjeżdżam do lasu, wyłączam komórkę i drzemię. Pół godziny, godzinę, różnie - opowiada przedstawiciel handlowy.

To oczywiście nie jedyny przykład leniuchowania w czasie pracy.

Układanie pasjansa to już przeżytek. Teraz pracownicy znają wiele innych, dużo ciekawszych rozrywek, którymi można wypełnić czas przeznaczony - przynajmniej w teorii - na pracę.

Malowanie i piłowanie paznokci czy nawet... robótki ręczne

- Bardzo często piłuję lub maluję w pracy paznokcie - mówi Ania, sekretarka.

- Lubię się rozerwać, nie można przecież cały czas gapić się w ekran monitora i liczyć cyferki - dodaje Teresa, księgowa, której najlepszą rozrywką w czasie pracy są robótki ręczne. - Mam w szufladzie włóczkę, mam druty. Często je wyciągam, choćby na pięć, dziesięć minut i takie zajęcie mnie niesamowicie odpręża - przekonuje kobieta.

Często pracownicy tłumaczą się, że zajęcia niezwiązane z wykonywaną pracą to antidotum na stres.

Tymczasem niewielu wie, że jednorazowa sytuacja, która doprowadza do dużego zdenerwowanie jeszcze stresem nie jest. Okrzyki typu: "ale jestem zestresowany" po sprzeczce w pracy, są niezwykle modne, jednakże mylą pojęcie stresu ze zdenerwowaniem.

Stres, co prawda, mógłby nastąpić, kiedy kłócilibyśmy się stale od dłuższego czasu i kumulowali w sobie złość, bezsilność i urazy! - pisze doktorant psychologii w Państwowej Akademii Nauk.

- Czym zajmuję się, kiedy jestem w pracy i nie pracuję? Ostatnio urzekły mnie demotywatory - tłumaczy 26-letni urzędnik.

Czym są demotywatory?

To strona internetowa, która zyskuje sobie coraz większą popularność. Tworzą ją sami internauci, a możemy tam znaleźć tysiące zdjęć, do których podpisy wymyślili ludzie z całego kraju. Często zabawne, niekiedy zaskakujące fotografie potrafią wciągnąć na długo. Sprawdziliśmy.

Demotywatory to jednak nie jedyna strona internetowa, która zabiera cenny czas pracowników. Równie modna jest nasza-klasa i inne serwisy społecznościowe, na których pracownicy mają swoje konta. Doszło nawet do tego, że w niektórych firmach i instytucjach systemy informatyczne uniemożliwiają odwiedzanie tego typu witryn.

Przykłady? Serwis blip.pl, gdzie praktycznie codziennie można się natknąć na dziesiątki zdjęć podesłanych przez internautów, na których widać na przykład nogi wyłożone na biurko, ekran komputera z do połowy ułożonym pasjansem czy odnośnikami do piosenek lub filmów w internecie, które akurat ogląda dana osoba.

Są też osoby, które przyznały się nam, że sporą część dnia pracy pochłania im granie w gry on-line. - Jest masa takich stron. Gram w bilard, statki, w różne gry karciane. Jest frajda, bo wiem, że mam do czynienia z żywym przeciwnikiem, a nie komputerem. I takie granie naprawdę wciąga, czasem zajmuje mi nawet ponad godzinę dziennie - przyznaje się kobieta.

Nie chce zdradzić gdzie pracuje, mówi tylko, że w prywatnej firmie.

Cyberslacking, czyli internet wciąga

Fachowcy nazwali zjawisko wykorzystywania internetu w pracy do celów prywatnych cyberslackingiem, czyli cybernetycznym leniuchowaniem.

I pojęciem tym objęte jest nie tylko oglądanie wszelkich "pudelków" i "naszych klas", ale także robienie przelewów w internetowym banku, czy robienie zakupów w sieci...

Według badań firmy Gemius aż 93 proc. Polaków mających takie możliwości nie żałuje sobie i surfuje w godzinach pracy. To lepszy wynik niż w USA, gdzie ulega tej słabości blisko 90 proc. pracowników. O ile Amerykanie doskonale już wiedzą, że jest to coś niestosownego, o tyle dla Polaków jest to coś zupełnie naturalnego i zupełnie niewinnego. Chwila wytchnienia.

Czytanie książek lub drzemka w lesie

A co, jeśli nasza praca jest sezonowa? - W lecie i wiosną nie wiem w co ręce włożyć, ale zimą straszna nuda - mówi pracownik sklepu rowerowego. Jak walczy z nudą? - Kiedyś czytałem dużo książek, głównie historycznych, bo tym się interesuję. Teraz czas pochłania mi przeszukiwanie internetu. Czytam duże teksty na stronach historycznych, oglądam mapy, zdjęcia, filmy. Tak upływa mi czas - przyznaje się nasz rozmówca.

Prawdziwymi mistrzami w organizowaniu sobie czasu w pracy są jednak przedstawiciele handlowi.

- Przecież tak naprawdę nikt nas nie kontroluje. Bierzesz auto rano, wracasz na koniec dnia i masz wyrobić normę. Czy zajmie ci to dwie godziny czy cały dzień - twoja sprawa - przyznaje Adam.

Co się dzieje, jeśli przedstawiciel ma gorszy dzień i nie ma ochoty do pracy?

- Latem i wiosną zdarza się, że zjeżdżam na leśny parking i tam drzemię. Mam też zaprzyjaźnionego pracownika jednej ze stacji paliw i często wpadam tam na kawę. Tak po prostu, człowiek ma potrzebę, by sobie pogadać - wyznaje Adam.

O swoich kolegach po fachu mówi, że często widzi, jak umawiają się w przydrożnych barach i restauracjach.

- Siedzą piją kawę, palą papierosy i coś jedzą. Często są to przedstawiciele z jednej branży. Mają wtedy wspólne tematy - zdradza nasz rozmówca.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
komar

to jest bicie piany,jak mam czas to bije gruche. kogo to się tyczy.głos szczecinski to gazeta komuny i tak mu zostało

M
MieszkaniecDziurySzczecin

pewnie badano urzędników miejskich, bo w prywatnych firmach nie ma czasu na głupoty.
Ale jak się poprzyzyczajali w latach komuny do obijania to tak dalej ciągną

o
obserwatorr

i pomyslec ze bedac w pl nie moglem znalezc pracy

m
majkel

ciekawe ile osób czyta ten artykuł będąc w pracy.... ja przyznaje się do bicia

G
Gość

W biurach ha ha.... GADAJA o swoich dzieciach godzinami przez telefon ..jak siedzi maz w domu i pilnuje dzieci to w co dziecko ubrac..co dac jesc..kiedy wyjsc na spacer...Obowiazkowo przeglad GAZETY INTERNTOWEJ...NASZA KLASA ..kto dal NOWE ZDJECIE...poznej ...i co mezu co bedzie dzisiaj na obiad..bo jestem glodna..

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3