MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lexus LBX 1.5 Hybrid 136 KM. Część pierwsza tj. stylistyka, pierwsze wrażenia, ceny i wyposażenie

Kamil Rogala
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną, atrakcyjną wizualnie i pod względem wykończenia. Ten miejski crossover dostępny jest w wielu ciekawych wersjach, ale każda z nich ma w sobie to, co najważniejsze – charakter japońskiej marki. Sprawdziliśmy to auto bliżej podczas pierwszych jazd dziennikarskich w okolicach hiszpańskiej Walencji.
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną, atrakcyjną wizualnie i pod względem wykończenia. Ten miejski crossover dostępny jest w wielu ciekawych wersjach, ale każda z nich ma w sobie to, co najważniejsze – charakter japońskiej marki. Sprawdziliśmy to auto bliżej podczas pierwszych jazd dziennikarskich w okolicach hiszpańskiej Walencji. Lexus
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną, atrakcyjną wizualnie i pod względem wykończenia. Ten miejski crossover dostępny jest w wielu ciekawych wersjach, ale każda z nich ma w sobie to, co najważniejsze – charakter japońskiej marki. Sprawdziliśmy to auto bliżej podczas pierwszych jazd dziennikarskich w okolicach hiszpańskiej Walencji.

Lexus LBX. Stylistyka nadwozia i wnętrze

Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną,
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną, atrakcyjną wizualnie i pod względem wykończenia. Ten miejski crossover dostępny jest w wielu ciekawych wersjach, ale każda z nich ma w sobie to, co najważniejsze – charakter japońskiej marki. Sprawdziliśmy to auto bliżej podczas pierwszych jazd dziennikarskich w okolicach hiszpańskiej Walencji. Lexus

Być może dla wielu fanów marki Lexus, najmniejszy model w gamie gubi nieco charakter marki, która od zawsze oferowała auta z wyższych segmentów, bardzo luksusowe, prestiżowe i wzbudzające zachwyt na drodze – bez znaczenia czy był to sportowy IS, elegancki ES czy topowy LS, ale wejście w zupełnie nowy segment może być dla tej marki bardzo ważne i opłacalne. Doskonale znamy podobne historie i niezadowolenie ortodoksyjnych fanów m.in. Porsche, gdy na rynku pojawiały się modele Panamera, Cayenne czy Macan. Dziś doskonale wiemy, że te modele dały marce ogromny zastrzyk gotówki i możliwość dalszego, prężnego rozwoju. Czy tak będzie z LBX-em? Zapewne tak.

Japońska nowość prezentuje się świetnie i muszę przyznać, że bardzo podoba mi się koncepcja różnorodności stylistycznej. Zresztą wystarczy zwrócić uwagę na większych braci tj. kolejno UX, NX czy też RX. W UX-ie mamy specyficzne nadkola, NX prezentuje się klasycznie i elegancko, RX z kolei emanuje siłą i muskularną sylwetką. Lexus LBX ma świetnie narysowane proporcje, z dynamicznym przodem, smukłymi światłami, minimalistycznym grillem w postaci listwy oraz zderzakiem z ogromnym, trapezoidalnym wlotem powietrza. W oczy rzucają się oczywiście liczne nakładki z czarnego tworzywa sztucznego, srebrne wstawki, ale i wyraźnie wyższe zawieszenie. W wersji z miedzianym lakierem i czarnym dachem, LBX prezentuje się fantastycznie. Tył jest kompaktowy, zwarty, ma szeroką listwę LED z charakterystycznym załamaniem po bokach. Muszę przyznać, że to jeden z ładniejszych przedstawicieli segmentu B-SUV i stylem oraz finezją dorównuje mu chyba tylko DS 3. LBX ma 4190 mm długości, 1825 mm szerokości oraz 1545 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2580 mm. Zajrzyjmy zatem do wnętrza.

Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną,
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną, atrakcyjną wizualnie i pod względem wykończenia. Ten miejski crossover dostępny jest w wielu ciekawych wersjach, ale każda z nich ma w sobie to, co najważniejsze – charakter japońskiej marki. Sprawdziliśmy to auto bliżej podczas pierwszych jazd dziennikarskich w okolicach hiszpańskiej Walencji. Lexus

Jeśli ktoś lubi stylistykę wnętrza większych Lexusów, również w modelu LBX doskonale się odnajdzie. Jest prosto, linie są spójne i łagodne, brakuje eksperymentalnych elementów i udziwnień. Być może w wersji z ciemną tapicerką wnętrze może wydawać się nieco ponure i smutne, ale odmiany pozwalające na łączenie np. czarnej i beżowej lub brązowej skóry wyglądają zdecydowanie lepiej. Kształt kierownicy jest doskonale znany wszystkim zwolennikom marki, z szerokimi ramionami, dużymi przyciskami z dotykowymi funkcjami. Przed kierowcą jest ekran o przekątnej aż 12,3 cala. Układ wyświetlanych informacji zmienia się w zależności od wybranego trybu jazdy, a także może być dostosowany do preferencji kierowcy. Opcjonalnie dostępny jest też wyświetlacz HUD na przedniej szybie z trzema trybami wyświetlania danych. Warto również zwrócić uwagę na ekran centralny, który umieszczono pod nawiewami. Nie wystaje on ponad obrys deski rozdzielczej, co zdaniem wielu fanów marki było wadą m.in. modelu NX po ostatnich zmianach.

Konsola środkowa jest minimalistyczna, umieszczono na niej znane z innych modeli elementy i przyciski. Są uchwyty na kubki, półka na smartfona z ładowarką oraz dodatkowy schowek niżej. Wszystko, co jest potrzebne podczas krótkich podróży po mieście. Fotele również nie budzą zastrzeżeń, ale i nie są żadną niespodzianką – podróże autami tej marki zawsze były przyjemnością za sprawą wygodnych siedzisk. Kanapa jest dość obszerna i jak na ten segment, oferuje sporo miejsca na szerokość. Wyprofilowanie siedziska sugeruje, że wygodnie będą podróżowały tam dwie osoby dorosłe. Pasażer w środku też się zmieści, ale usiądzie on na niewielkim „garbie”, a wysoki tunel środkowy i nieco wystający panel środkowy utrudni nieco znalezienie miejsca na nogi. Cóż – w końcu to segment B-SUV, więc trudno brać to za wadę. Bagażnik? Jego pojemność mieści się w przedziale od 332 litrów (w wersji z napędem na przód i do półki) do 994 litrów (do dachu i ze złożonymi oparciami kanapy). Trochę brakuje praktycznych rozwiązań tj. haczyki, uchwyty czy siatki na drobiazgi. Poza tym po złożeniu oparć kanapy podłoga nie tworzy płaskiej powierzchni. Warto pamiętać, że w wersji z napędem na cztery koła E-Four pojemność bagażnika jest mniejsza – zaledwie 255 litrów do półki.
Na koniec warto wspomnieć, że Lexus LBX jest pierwszym modelem marki, który powstał na zmodyfikowanej platformie GA-B. Jak twierdzi producent, poszerzony rozstaw osi, krótkie zwisy oraz szeroki rozstaw kół sprawiają, że auto prowadzi się jak hatchback czy sedan. Nowa platforma nie tylko gwarantuje niskie położenie środka ciężkości, ale pozwoliła na osiągnięcie niskiego punktu biodrowego (285 mm), dzięki czemu pozycja za kierownicą bardziej przypomina tę z limuzyny, gdzie nogi są wyprostowane, niż z SUV-a.

Lexus LBX. Dane techniczne, ceny i wyposażenie

Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną,
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną, atrakcyjną wizualnie i pod względem wykończenia. Ten miejski crossover dostępny jest w wielu ciekawych wersjach, ale każda z nich ma w sobie to, co najważniejsze – charakter japońskiej marki. Sprawdziliśmy to auto bliżej podczas pierwszych jazd dziennikarskich w okolicach hiszpańskiej Walencji. Lexus

Szerzej i dokładniej o danych technicznych, osiągach i przede wszystkim wrażeniach z jazdy napiszemy w kolejnej części. Wspomnimy jedynie, że źródłem napędu w Lexusie LBX jest trzycylindrowy motor 1.5 VVTi-e wspierany przez układ hybrydowy. To kolejna duża nowość w gamie, bowiem Lexus LBX jest pierwszym modelem marki, który korzysta z nowej generacji napędu hybrydowego, charakteryzującego się wysoką wydajnością oraz dynamiką. Łączna moc układu wynosi 136 KM, a maksymalny moment obrotowy to 185 Nm. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,2 sekundy w wersji z napędem na przód oraz w 9,6 sekundy z napędem 4x4 (E-Four). Wg normy WLTP średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi ok. 4,4 l/100 km. Czy to wszystko się zgadza? Jakie wrażenia zebrałem podczas jazd testowych i czy 136 KM to nie za mało, dla miejskiego crossovera z segmentu premium? O tym w kolejnej części, a tymczasem powiedzmy co nieco o cenach.

Bazowa wersja modelu nazwana po prostu LBX to koszt 149 900 złotych. W tej cenie dostajemy napęd na przednią oś oraz dość przyzwoite wyposażenie, które obejmuje m.in.:

  • tapicerkę materiałową w szarym kolorze;
  • aktywny tempomat;
  • adaptacyjne światła drogowe;
  • system rozpoznawania znaków drogowych;
  • monitor zmęczenia kierowcy;
  • dwustrefową klimatyzację;
  • kierownicę i gałkę zmiany biegów ze skóry syntetycznej;
  • elektryczne szyby przód i tył z kamerą cofania;
  • system z wyświetlaczem 9,8 cala oraz bezprzewodowym Android Auto i Apple CarPlay;
  • 17-calowe felgi aluminiowe etc.
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną,
Dość długo musieliśmy na niego czekać, ale chyba było warto. Warto było czekać na model, który stanowi przepustkę do świata Lexusa – niedrogą, przystępną, atrakcyjną wizualnie i pod względem wykończenia. Ten miejski crossover dostępny jest w wielu ciekawych wersjach, ale każda z nich ma w sobie to, co najważniejsze – charakter japońskiej marki. Sprawdziliśmy to auto bliżej podczas pierwszych jazd dziennikarskich w okolicach hiszpańskiej Walencji. Lexus

Topowa odmiana Cool z napędem E-Four przekracza już barierę 200 000 złotych (dokładnie 202 900 złotych) i posiada naprawdę bogate wyposażenie m.in.:

  • dwukolorowe nadwozie;
  • tapicerkę ze skóry naturalnej i zamszu;
  • kierownicę i gałkę zmiany biegów ze skóry naturalnej;
  • bezkluczykowe uruchamianie pojazdu;
  • elektrycznie regulowany fotel kierowcy;
  • podświetlenie ambientowe;
  • 18-calowe felgi aluminiowe etc.

Możemy również dokupić kilka pakietów m.in.:
Pakiet Premium (adaptacyjne reflektory LED, doświetlanie zakrętów etc.) – 6000 złotych;
Pakiet Advanced (system audio Mark Levinson, kamery panoramiczne etc.) – 17 000 złotych.
Przy okazji warto wspomnieć, że powyższe ceny obowiązują na dzień publikacji artykułu, natomiast tuż po nowym roku ceny wzrosną o około 3000 złotych na każdej wersji.

Wrażenia z jazdy, spalanie, szczegóły techniczne etc. w następnej części materiału.

Porównanie Lexus LBX do wybranych konkurentów:

 

Lexus LBX 1.5 VVTi-e 136 KM (E-CVT)

Audi Q2 1.5 35 TFSI 150 KM (AT7)

Peugeot 2008 1.2 PureTech 130 KM (AT8)

Cena (zł, brutto)

od 149 900

od 140 400

od 133 400

Typ nadwozia/liczba drzwi

crossover/5

crossover/5

crossover/5

Długość/szerokość (mm)

4190/1825

4208/1794

4304/1770

Wysokość (mm)

1560

1508

1523

Rozstaw osi (mm)

2580

2601

2605

Pojemność bagażnika (l)

332/994

405/1050

434/1467

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

1280

1305

1205

Napędzana oś

przednia

przednia

przednia

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, bezstopniowa E-CVT

automatyczna, 7-stopniowa

automatyczna, 8-stopniowa

Osiągi


 


Moc (KM)

136

150

130

Moment obrotowy (Nm)

185 (silnik elektr.)

250

230

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

9,2

8,6

9,2

Prędkość maksymalna (km/h)

170

218

196

Zużycie paliwa (l/100km)

4,4 (WLTP)

6,0 (WLTP)

5,9 (WLTP)

Emisja CO2 (g/km)

100 (WLTP)

135 (WLTP)

133 (WLTP)

od 7 lat
Wideo

echodnia Gala Mistrzów Motoryzacji 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Lexus LBX 1.5 Hybrid 136 KM. Część pierwsza tj. stylistyka, pierwsze wrażenia, ceny i wyposażenie - Motofakty

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński