Ktoś użył karty kredytowej jednej z ofiar katastrofy w Smoleńsku

Fot. wikipedia.org
Do katastrofy pod Smoleńskiej doszło 10 kwietnia 2010 roku.
Do katastrofy pod Smoleńskiej doszło 10 kwietnia 2010 roku. Fot. wikipedia.org
Z konta Andrzeja Przewoźnika, który zginął w katastrofie smoleńskiej, zginęło 6 tysięcy złotych - podaje na swojej stronie "Rzeczpospolita". Jest wielce prawdopodobnie, że ktoś użył kart kredytowych, które przewodniczący Rady Pamięci Walk i Męczeństwa miał przy sobie podczas tragicznego lotu.

Kart Andrzeja Przewoźnika użyto trzykrotnie. Pierwszy raz już w dniu katastrofy, potem w dwóch kolejnych dniach. Wszystkie transakcje miały miejsce na terenie Smoleńska.

Informację tę potwierdza na łamach portalu rp.pl żona przewodniczącego Rady Pamięci Walk i Męczeństwa - Jolanta Przewoźnik. Sprawą zajęła się prokuratura, która powiadomiła o sprawie Rosjan. Rosyjskie służby już podobno namierzyły sprawców kradzieży, ale wciąż nie wiadomo, kim oni są, ani czy zostali już zatrzymani.

To niejedyny przypadek zniknięcia kart kredytowych należących do ofiar katastrofy. Zaginęły też karty należące do wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Aleksandry Natalli-Świat. W tym jednak przypadku nie odnotowano, by ktoś tych kart próbował używać.

Źródło:

Ktoś użył kart kredytowych jednej z ofiar katastrofy w Smoleńsku - dziennikwschodni.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziele
W dniu 05.06.2010 o 21:12, Emeryt Stoczniowy napisał:

Ja swój PIN do karty napisałem na framudze tylko jednego bankomatu i moje pieniążki są bezpieczne, a ja wiem gdzie go (PIN-u) szukać. Takie sytuacje jak w Smoleńsku to mogą się zdarzyć tylko ludziom nieodpowiedzialnym.


co zrobisz jak ci bankomat przeniosa ??? zeby placic karta nie potrzebujesz pin-u, bo podpisujesz paragon (o ile kasjerka nie poprosi cie o dowod) a jak masz znajoma kasjerke to mozesz sie legitymowac paszportem polsatu ..
E
Emeryt Stoczniowy

Ja swój PIN do karty napisałem na framudze tylko jednego bankomatu i moje pieniążki są bezpieczne, a ja wiem gdzie go (PIN-u) szukać. Takie sytuacje jak w Smoleńsku to mogą się zdarzyć tylko ludziom nieodpowiedzialnym.

Dodaj ogłoszenie