Koronawirus we Włoszech: Właściciele restauracji i siłowni mają dość obostrzeń. Protest w Rzymie i starcia z policją [ZDJĘCIA]

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Właścicielom restauracji we Włoszech puszczają nerwy. Mają już dość blokad, które uniemożliwiają im działalność. W Rzymie starli się z policjantami.

Właściciele włoskich restauracji wściekli się, że ich biznesy wciąż są zamknięte z powodu koronawirusa i starli się z policją przed gmachem parlamentu w Rzymie. Jeden z funkcjonariuszy został ranny, poinformowała agencja informacyjna LaPresse. Policja zatrzymała kilkunastu demonstrantów. Wielu z kilkuset protestujących zdjęło maseczki ochronne i krzycząc „Pracuj!”. i „Wolność!”, rzucali flarami i innymi przedmiotami w stróżów porządku.

Jedzenie i picie w restauracjach, barach i kawiarniach jest obecnie zabronione, dozwolone są tylko usługi na wynos. Członkowie skrajnie prawicowej grup politycznych skorzystali z okazji i dołączyli do właścicieli firm podczas protestu. Wśród demonstrantów był Hermes Ferrari, właściciel restauracji w Modenie, w północnych Włoszech. Chwalił się, że przez wiele miesięcy przeciwstawiał się władzom, otwierając swój lokal dla gości z naruszeniem rządowych dekretów. - Nawet gdy grzywien przybywało, byłem w stanie płacić swoim pracownikom - mówił Ferrari.

Ferrari wzywał innych właścicieli restauracji, aby poszli za jego przykładem. - Musisz otworzyć lokal, bo nikt nie może ci tego zabronić - krzyczał podczas protestu.

Właściciele firm nalegają, aby można było ponownie otworzyć je na stałe. Restauracjom i kawiarniom w regionach o niższych wskaźnikach zakażeń koronawirusem i mniejszej liczbie krytycznych przypadków chorych pozwalano czasami otworzyć lokale, by ludzie mogli się napić wina. Jednak obecny wzrost liczby infekcji, napędzany głównie przez brytyjski wariant koronawirusa, powoduje kolejne zwiększenie ofiar pandemii. To skłoniło włoski rząd do tymczasowego wyeliminowania tak zwanej żółtej strefy przed świętami wielkanocnymi do końca kwietnia.

Przedstawiciele populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd wezwali rząd, aby oprócz skoncentrowania się na wprowadzeniu szerszej jeszcze akcje szczepienia Włochów, natychmiast udostępnił nowe fundusze wyrównawcze dla tych działalności gospodarczych, które pozostają nieczynne i ponoszą z tego powodu ogromne straty. Naciskają na rządowe gwarancje pożyczek, moratorium na spłatę kredytu hipotecznego, zaprzestanie eksmisji i rekompensatę za dochody utracone w wyniku środków użytych przeciwko COVID-19.

Niemal w tym samym czasie, w pobliżu położonego miasta Caserta, wybuchł kolejny protest. Ludzie zablokowali ruch na autostradzie A1. Wśród setek demonstrantów byli tacy, którzy pracują na okolicznych targach oraz właściciele siłowni i restauracji - podała włoska agencja informacyjna La-Presse. Siłownie są również zamknięte od miesięcy.

Minister spraw wewnętrznych Luciana Lamorgese potępiła protesty, które "przeradzają się w przemoc i są bardzo uciążliwe dla obywateli."

W restauracji zapłacimy więcej

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus we Włoszech: Właściciele restauracji i siłowni mają dość obostrzeń. Protest w Rzymie i starcia z policją [ZDJĘCIA] - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
8 kwietnia, 02:34, edi:

Brawo!!! Tu też do tego dojdzie:)

rząd naśladuje postępowania rządów zachodnich. Przedsiębiorcy tak samo:)

To jest tak . My zarabiamy , rząd leczy a edi zdycha pod respiratorem . Git majonez .

e
edi

Brawo!!! Tu też do tego dojdzie:)

rząd naśladuje postępowania rządów zachodnich. Przedsiębiorcy tak samo:)

Dodaj ogłoszenie