Koronawirus na PUM-ie w Szczecinie. Zakażenia wśród studentów i pracowników uczelni

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
PUM w Szczecinie
PUM w Szczecinie Google Maps
Studenci Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego jako jedni z nielicznych żaków w Szczecinie nadal uczęszczają na zajęcia stacjonarne. Szalejąca epidemia nie omija ich szeregów.

- W Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie mamy pojedyncze przypadki zachorowań wśród studentów polsko- i anglojęzycznych oraz wśród pracowników - poinformowała nas Renata Olejnik z Działu Promocji i Informacji Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

PUM powołał Komisję ds. Zagrożenia Epidemiologicznego, która wraz z Prorektorem ds. Dydaktyki kontroluje sytuację na uczelni, pozostając w stałym kontakcie z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Szczecinie oraz dostosowując zasady postępowania do bieżącej sytuacji w regionie i kraju.

- Została stworzona Instrukcja postępowania dla studentów PUM w związku z epidemią COVID-19, która dokładnie określa m.in. zasady postępowania w przypadku, kiedy student uzyskał dodatni wynik testu mówi Renata Olejnik. - Powołano zespół pracowników PUM, którzy bezpośrednio pozostają w kontakcie telefonicznym ze studentami z podejrzeniem zakażenia, udzielając im informacji o sposobie postępowania.

RAPORT:

NOWE INFORMACJE:

WIDEO: Testy na COVID tańsze za granicą

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mam osobę w rodzinie, która pracuje na PUM-ie. I czekamy aż przyniesie koronawirusa. W katedrze w której ta osoba pracuje są osoby zarażone. Dziś się okazało, że już czwarta zarażona, bo straciła smak i węch. Trwa to od półtora tygodnia. Mimo, że tak długo to trwa, nikomu ze współpracowników nie zrobiono testu. O kwarantannie nie ma mowy, bo przecież pracownicy muszą pracować, a sam szanowny pan rektor poszedł na urlop i czuje się bezpieczny. Studenci chodzą i dziw, że wszyscy tacy cierpliwi i nikt się nie zbuntuje wiedząc, że są zarażenia. Wierzę całkowicie w poprzedni komentarz. Trudno się czegokolwiek innego spodziewać. Współczuję pracownikom i studentom tej uczelni. Uczelnia medyczna, a taka żenada.

G
Gość
21 października, 19:44, Gość:

A więc, jako student Pum'u, napiszę tak: Instrukcja postępowania, o której wspomniano w ww. artykule, mówi m. in. o tym że maseczki (których specyfikacja określa, że należy używać ich max. 3 razy w przypadku kontaktu z aerozolem) mamy, po kontakcie z wieloma pacjentami dziennie, przynosić do własnych mieszkań i wypiekać sobie w piekarniku, żeby zabić wirusa. Takie maseczki otrzymaliśmy od uczelni w ilości !jednej! na 14 dni. Z kolei jeśli chodzi o procedury postępowania w przypadku podejrzenia zakażeniem wirusem Co-19, to studenci objawowi dzwoniący do dziekanatu z zapytaniem, co mają robić w tej sytuacji, są wyśmiewani. Władze uczelni zapewniały nas iż zostanie uruchomiony tzw. "wymazobus" który będzie do naszej dyspozycji (i którym szczycił się Rektor na spotkaniu ze studentami), jednakże kiedy pojawili się studenci objawowi, okazało się że takowy twór nie istnieje. Odsyłani są do POZ (z gorączką i innymi objawami!) po skierowania i czekają na wymaz tydzień. Nie zapewniono nam dostatecznej ilości środków ochrony, okłamano nas że jesteśmy 'ubezpieczeni' na wypadek zakażenia. Na koniec dodam, że na uczelni wciąż przyjmowani są pacjenci.

Osoba student/ asystent itp mający bezpośrednią styczność z osobą, u której wyszedł dodatni wynik testu na Covid-19 wg władz uczelni ponieważ mieli na sobie maseczkę mogą dalej uczęszczać na zajęcia i przyjmować pacjentów.

G
Gość

A więc, jako student Pum'u, napiszę tak: Instrukcja postępowania, o której wspomniano w ww. artykule, mówi m. in. o tym że maseczki (których specyfikacja określa, że należy używać ich max. 3 razy w przypadku kontaktu z aerozolem) mamy, po kontakcie z wieloma pacjentami dziennie, przynosić do własnych mieszkań i wypiekać sobie w piekarniku, żeby zabić wirusa. Takie maseczki otrzymaliśmy od uczelni w ilości !jednej! na 14 dni. Z kolei jeśli chodzi o procedury postępowania w przypadku podejrzenia zakażeniem wirusem Co-19, to studenci objawowi dzwoniący do dziekanatu z zapytaniem, co mają robić w tej sytuacji, są wyśmiewani. Władze uczelni zapewniały nas iż zostanie uruchomiony tzw. "wymazobus" który będzie do naszej dyspozycji (i którym szczycił się Rektor na spotkaniu ze studentami), jednakże kiedy pojawili się studenci objawowi, okazało się że takowy twór nie istnieje. Odsyłani są do POZ (z gorączką i innymi objawami!) po skierowania i czekają na wymaz tydzień. Nie zapewniono nam dostatecznej ilości środków ochrony, okłamano nas że jesteśmy 'ubezpieczeni' na wypadek zakażenia. Na koniec dodam, że na uczelni wciąż przyjmowani są pacjenci.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3