Kolizja z udziałem pijanych w Witkowie. Nie ma kto zabrać wraku samochodu

Wioletta Mordasiewicz
Wioletta Mordasiewicz
Zniszczone w kolizji volvo stoi niedaleko zabudowań.
Zniszczone w kolizji volvo stoi niedaleko zabudowań. Prywatne
Z redakcją skontaktował się mieszkaniec Witkowa Drugiego, gdzie 3 listopada doszło do kolizji.

Problem ma mieszkaniec Witkowa Drugiego, gdzie niedawno doszło do kolizji.

- Wszyscy umywają ręce - mówi pan Sylwester. - Po kolizji, zniszczone auto zostało na mojej posesji. Stoi po części na mojej, a po części na sąsiedniej. Wyciekają z niego płyny eksploatacyjne. Jak długo mamy czekać na zabranie go z naszych działek?

Do kolizji doszło 3 listopada. Volvo jechało 2 mężczyzn. Auto zjechało na pobocze i uderzyło w drzewo i słup energetyczny. Mężczyźni, którzy nim jechali byli nietrzeźwi, jeden znalazł się w szpitalu z niegroźnymi dla życia urazami.

Służby po wykonaniu czynności odjechały z miejsca zdarzenia zostawiając na posesjach zniszczone w kolizji auto.

- To są prywatne tereny i wrak auta powinien gdzieś zostać odholowany zaraz po zdarzeniu - mówi pan Sylwester. - Obdzwoniłem straż miejską policję, urząd gminy i nikt nie jest w stanie mi pomóc!

- Straż Miejska nie może podejmować interwencji poza miastem - odpowiada Wiesław Dubij, komendant Straży Miejskiej w Stargardzie.

Także policja uważa, że odholować samochodu z Witkowa nie może.

- Nie mamy takich kompetencji ani żadnych podstaw prawnych, by ten samochód stamtąd zabrać - odpowiada Krzysztof Wojsznarowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. - Możemy odholowywać tylko takie auta, które stanowią zagrożenie w ruchu drogowym. A to volvo nie znajduje się w pasie drogowym.

Nasz Czytelnik interweniował też w Urzędzie Gminy Stargard.

- Odpowiada za to zarządca drogi - odpowiada Beata Wilk z Urzędu Gminy Stargard. - W pierwszej kolejności zniszczone auto powinien zabrać właściciel pojazdu, a gdy tego nie robi, odpowiada zarządca drogi. Do zdarzenia doszło na drodze powiatowej, więc w mojej ocenie powinna się tym zająć policja.

Cały problem jest w tym, że volvo ma niemieckie tablice rejestracyjne. I ciężko ustalić jego właściciela. Pan Sylwester od 3 dni czeka na informacje z policji.

- Wczoraj wieczorem ktoś u mnie był i powiedział, że dziś auto zostanie odholowane - mówi pan Sylwester. - Mam nadzieję, że dotrzyma słowa. Nie wiem kto to był, nie obchodzi mnie to, byleby ten samochód zabrał.

Zobacz też: pożar przy ul. Wiejskiej w Stargardzie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rafał

Jak się pijak rozwalił pod lipnikiem to też auto stało ponad miesiąc w rowie

G
Gość

"...odpowiada zarządca drogi. Do zdarzenia doszło na drodze powiatowej, więc w mojej ocenie powinna się tym zająć policja"- bo to Policja jest zarządcą drogi powiatowej, tak? Jedno przeczy drugiemu.

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie