MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jens Gustafsson, trener Pogoni: Naciskaliśmy do końca, a wsparcie kibiców topowe

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Jens Gustafsson
Jens Gustafsson Andrzej Szkocki/Polska Press
Opinie trenerów po meczu Pogoń Szczecin – Ruch Chorzów (5:0). - Jak wyczyściliśmy głowy w przerwie, jak ustaliliśmy co chcemy grać, to było to widać na boisku – mówił szkoleniowiec Portowców.

Janusz Niedźwiedź, Ruch
Biorę porażkę na siebie. Chcę by piłkarze w poniedziałek pokazali tę pracę z każdego dnia. Jestem dumny z ich rozwoju. Wiedzieliśmy, że z klasową Pogonią trzeba wznieść się na wyżyny. Dziś musiało dopisać nam szczęście, a popełnialiśmy błędy. Druga bramka już nie pozwoliła nam myśleć o remisie. Teraz muszę natchnąć zespół przed kolejnymi spotkaniami. Oczekują odwagi w kolejnych meczach.

Bramki tracone na początku – sytuacja pechowa, bo spalony, ale zareagowaliśmy właściwie, bo uzyskaliśmy przewagę. Drugi gol był ciosem, który nas podłamał. W przerwie była mobilizacja, ale za szybko straciliśmy gole. Żeby dziś zapunktować musiały być spełnione pewne warunki, a nie zrealizowaliśmy żadnego.

Dante Stipica nie zagrał, bo taka była decyzja wspólna. Buchalik pracował dobrze przez cały okres i czekał na ten występ od początku wiosennego grania. Przed meczem wierzyliśmy w dobry występ Michała. Pretensji do niego nie mam. Nie przez niego przegraliśmy wysoko.

Jens Gustafsson, Pogoń
Jesteśmy zadowoleni po tym zwycięstwie. Z punktu widzenia gry – I połowa była trudna. Ruch grał dobrze, nie byliśmy gotowi na wyzwanie. Byliśmy zadowoleni z wyniku do przerwy. Jak wyczyściliśmy głowy w przerwie, jak ustaliliśmy co chcemy grać, to było to widać na boisku. Szczególnie zadowolony z tego, że naciskaliśmy do końca. Wsparcie kibiców na topowym poziomie do końca. Dziękuję.

Adrian Przyborek – gra ostatnio bardzo dobrze. Dziś też, zdobył gola, ale i bardzo dobrze się prezentował fizycznie, podejmował dobre decyzje.

Mariusz Malec – mieliśmy problemy przed i w ciągu meczu. Alex musiał zejść, a Gamboa dał dobrą zmianę. Były i inne drobne problemy. Zawodnicy będą teraz mieli kilka dni spokojniejsze i będą gotowi do kolejnych spotkań.

Widziałem mecz w Szwecji, gdy było w 88. minucie było 3:0 i skończyło się 3:3. Ja dopiero przy stanie 4:0 poczułem więcej luzu.

Rezerwowi – dobre wejście Gamboi na drugą połowę. Marcel też pokazał, że wraca powoli do swojego poziomu. Olaf późno wschodzącym kwiatem dla nas. Pracuje i daje z siebie wszystko każdego dnia. Patryk też ma przed sobą świetną przyszłość. Musi jeść dobrze, jeszcze lepiej pracować i odpoczywać. Dużo musi poprawić z tym, co robił wcześniej. Wszystko przed nim. Zadowolony jestem ze wszystkich, ale przede wszystkim z Przyborka.

Koulouris – robi bardzo dużo dla drużyny, są sytuacje, gdy to on powinien strzelać, a wyręczają go obrońcy. Tak było przy pierwszym golu. Zawsze wykonuje ogromną robotę dla drużyny i zasłużył na tego hat-tricka dziś. Topowy napastnik.

Brak Rafała Kurzawy – za szybko, by oceniać. Nie mogę powiedzieć, że go nie brakuje, bo sporo dla nas zrobił. Dziś graliśmy 45 z Alexem, 45 z Joao. Musimy znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Łatwiej o to przy zwycięstwach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński