Generalicja rosyjska panicznie boi się porażki na froncie ukraińskim. Czy znajdzie się wreszcie ktoś, kto zakończy to szaleństwo Putina?

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
W Kijowie pojawiła się instalacja artystyczna z Władimirem Putinem z pistoletem w ustach z podpisem „Zastrzel się”.
W Kijowie pojawiła się instalacja artystyczna z Władimirem Putinem z pistoletem w ustach z podpisem „Zastrzel się”. AP/Associated Press/East News
Udostępnij:
"Operacja specjalna" Rosji na Ukrainie miała trwać kilka dni. To szaleństwo trwa i nie widać jego końca. Władimir Putin zgodnie z logiką KGB nie może przyznać się do porażki więc trwa w swoim przekonaniu, że postąpił słusznie. Co dalej?

Rosyjscy generałowie zwracają się przeciwko sobie, ponieważ wojna na Ukrainie nie idzie i nie pójdzie po ich myśli - ocenił sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace. Wiemy dobrze, choćby z codziennych raportów, że wywiad brytyjski jest dobrze zorientowany w sytuacji na Kremlu. Nie jest też wykluczone, że wywiad ten ma na Kremlu swojego wysoko postawionego informatora.

Te słowa zachodniego polityka są w pewnym sensie podsumowaniem dotychczasowej polityki Kremla, polityki, bo inwazja Rosji na Ukrainę z wojskowego punktu widzenia nie była w jakikolwiek sposób przygotowana ani sensowna. Napaść Rosjan na sąsiada 24 lutego 2022 r. to zwykłe chciejstwo polityczne Władimira Putina, któremu - mimo katastrofalnych wyników wojskowych - trudno się z tego wycofać. W KGB, z którego wywodzi się Putin, nie uznawano przecież czegoś takiego jak przyznanie się do porażki.

Putinowi wydawało się, że wystarczy zebrać miliardy dolarów, ale pieniądze same nie wygrają wojny. Przy takim morale wojska i głupocie narodu rosyjskiego, opisywanej w literaturze i znanej z historii, nawet 900 milionów dolarów dziennie (najnowsze szacunki "Newsweeka") wydawanych na inwazję na Ukrainę niewiele dadzą.

Podczas wizyty w Finlandii Ben Wallace ocenił, że rosyjscy dowódcy wojskowi obwiniają się nawzajem za „katastrofę” i obawiają się, że zostaną odsunięci (eufemistycznie rzecz nazywając), jeśli obecne „bagno” zamieni się w paniczny odwrót z ukraińskiego frontu, co już raz Rosjanie przetrenowali uciekając spod Kijowa.

Wojskowi w sztabie generalnym Rosji już raz stali się kozłami ofiarnymi nieudanej inwazji prezydenta Władimira Putina, co podkreślił Wallace. Wiemy dobrze z historii, że Rosjanami rządzi paniczny strach o to, czy, lub raczej kiedy, zostaną usunięci z byle powodu. Taki naród. Opisał to wdzięcznie słynny pisarz Maksym Gorki. Od tego czasu niewiele się zmieniło. Do rosyjskiego stylu postępowania nawiązywał też Aleksander Sołżenicyn, jeden z niewielu Rosjan, których można nazwać "porządnymi".

Zatem w Rosji rządzi paniczny strach przed czystką. W postępowaniu sztabowców wojskowych nie ma zatem żadnej logiki, a jedynie chęć przypodobania się byłemu oficerowi KBG, czyli obecnemu prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi. Jak to się mówi "można wyjść z KGB, natomiast KGB nie wyjdzie z ciebie nigdy". To poniekąd definiuje postępowanie samego Władimira Putina. Nie ma tym razem odważnego, który powiedziałby "niet" władcy prowadzącemu swój kraj do gospodarczej i politycznej zagłady przy aplauzie skołowanego od pokoleń narodu.

Wracając do wojskowych. Generał Walerij Gierasimow, szef rosyjskiego sztabu generalnego został przez władcę zesłany na linię frontu na Ukrainie, co uznano w świecie za niezwykłe (czytaj: bezsensowne) posunięcie. W jakim celu? Ano by poprawić morale żołnierzy. Czy to się może udać? Sądzę, że nie.

Swoją drogą liczba wysokich oficerów, którzy zginęli już na froncie ukraińskim, potwierdza tylko fakt, że są oni zsyłani po to, by zagrzewać podwładnych do walki. Jest tajemnicą poliszynela, że morale wojskowych wziętych z odległych regionów Rosji jest niskie, a strach przed kulą w łeb lub usmażeniem się w czołgu jest coraz większy.

Ben Wallace, który był w Finlandii, aby obserwować ćwiczenia wojskowe z udziałem brytyjskich żołnierzy zwrócił uwagę, że generałowie Putina zbliżając się do linii frontu próbują „rozwiązać bagno, w którym się znajdują”. Jak dodał, że "zwykle nie osiągają najlepszych wyników”.

I tu wracamy do słowa klucz, czyli do magicznego "systemu" obwiązującego w Rosji. Zauważa to dziennik "The Times". „W systemie jest punkt napięcia. O ile szanują byłego człowieka KGB (Putina) za to, że jest silnym przywódcą, to rosyjski sztab generalny stanie się kozłem ofiarnym za jego bałagan" - czytamy.

Ben Wallace zwrócił też uwagę na fakt, że Putin byłby głupi, gdyby obwiniał Gerasimowa i innych generałów za efekt politycznej, napędzanej emocjami inwazji, która de facto przeczy wszelkiej logice wojskowej. "To decyzja polityczna, którą podjął Putin, a nie wojskowa”.

Tak czy siak Rosja coraz bardziej zanurza się w bagnie wojennym niszcząc na Ukrainie co się da. Ich misją jest zabijanie bez względu na to, kto staje na drodze. Stali się przy okazji "bohaterami" strzelającymi z oddali do celów na Ukrainie oddalonych o dziesiątki czy setki kilometrów, wiedząc, że w bezpośrednim starciu z oddziałami ukraińskimi nie mają żadnych szans.

Na nasze nieszczęście Putin nosi ze sobą czarny neseser z "guzikami atomowymi", co sprawia, że zawsze może krzyknąć "ja mam broń atomową, nie podskakujcie". W jego obecnym stanie zdrowia nie jest to tylko fantastyka naukowa.

Na początku inwazji Zachód miał nadzieję, że w Rosji znajdzie się ktoś "porządny", taki wojskowy odpowiednik np. Sołżenicyna, kto postawi tamę szaleństwu wojny. W tej chwili nadzieje te upadły. Choć jak mówi powiedzenie "nadzieja umiera ostatnia". Oby miał to jeszcze kto zobaczyć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowy francuski rząd bez wotum zaufania?

Wideo

Materiał oryginalny: Generalicja rosyjska panicznie boi się porażki na froncie ukraińskim. Czy znajdzie się wreszcie ktoś, kto zakończy to szaleństwo Putina? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie