Bałtyk. 100 km/h przez fale. Ekstremalny rejs tylko dla odważnych

mpp
Patrycja Osada, Joanna Osada, Grzegorz Łukasiewicz, Eleonora Chomiak, Andrzej Przycki i Kazimierz Pieczarski właśnie odbijają od brzegu.
Patrycja Osada, Joanna Osada, Grzegorz Łukasiewicz, Eleonora Chomiak, Andrzej Przycki i Kazimierz Pieczarski właśnie odbijają od brzegu. Fot. Maciej Pawelec
Dziwnów Rejs łodzią hybrydową typu RIB wykorzystywaną na co dzień do zadań specjalnych w wojsku, policji wodnej i straży granicznej po Bałtyku, wybierają przede wszystkim ludzie aktywni.

Statek ma dwa silniki dwusuwowe yamaha V6 o mocy 2x200 KM. Olbrzymia moc początkowa, wielopunktowy wtrysk oleju, przepłukiwanie wirowe komory spalania czynią z tej jednostki olbrzymią atrakcję. Zapewnia ona turystom moc wrażeń, emocji. Łódź jednorazowo zabiera na pokład 12 osób. Załoga to licencjonowany sternik morski Marcin Wankiewicz oraz Adam Stankiewicz, instruktor motorowy.

Każdy z pasażerów dostaje kapok i gogle ochraniające oczy przed słoną morską wodą oraz kask ochronny. Potem czas na instrukcję, jak zachowywać się podczas rejsu.

Łódź odbija od Wybrzeża Kościuszkowskiego. Dalej płynie rzeką Dziwną na otwarte morze. Tam rozpędza się do 100 km/h. Szarżuje przez wodę, często nie pozostawiając suchej nitki na pasażerach. Nagłe zwroty, wpływanie na fale z olbrzymią prędkością i bryza z rozbijających się o kadłub statku fal, to tylko część atrakcji. Rejs trwa pół godziny.

Adrenalina i maksymalne emocje to główne powody dla których na pokładzie łodzi znaleźli się Sławomir Furma, Seweryn i Ewa Grzewka oraz Radek Wujec. Przyjechali do Dziwnowa na wczasy.

- Ile można wylegiwać się na plaży? - śmieje się Radosław Pyrkosz. - Zresztą człowiek chciałby na urlopie doświadczyć czegoś nowego.

Bilet na rejs łodzią kosztuje 60 złotych. Dla grup zorganizowanych (12 osób) 50 złotych od osoby. Załoga mówi, że cena, choć nie jest niska, nie odstrasza klientów.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tony

zastanówcie się wszyscy ja też płynąłem w darłówku i mam złamany kręgosłup a oprócz mnie jeden uczestnik dzień wcześniej także złamał kręgosłup w tym rejsie

a
ania kutno

płynełam tą łodzią, było super, polecam każdemu odważnemu!!!!! nieżła zabawa, usmiałam się i teraz tylko takimi łodziami będę pływała po morzu!!!!!

s
saymon

Dokładnie! Ponton stoi cały czas przy brzegu:) niezła ściema ( reklama ) !!!!!hehehehe

m
mp- pismak - żenada. -mp-

"silniki dwusuwowe yamaha V6 o mocy 2x200 KM. Olbrzymia moc początkowa, wielopunktowy wtrysk oleju, przepłukiwanie wirowe komory spalania "
-skopiowane na żywca ze strony organizatora wycieczek. A czy Yamaha nie powinno być pisane wielką literą? WSTYD.

G
Gość

przestań się mazać, ja też plynelem i bylo suer

G
Gość

Co za bzdury!! Piszecie ze ta łódź a poźniej już statek!? na codzien wykorzystywana jest do zadań specjalnych to co teraz jest na urlopie? To typowo komercyjna sprawa tak jak zapewne ten artykuł. Płynęłam tą łodzią i wszyscy oprócz załogi byli rozczarowani przejażdżką. Na co kapitan z uśmiechem stwierdził, że jak się nie podobało to mamy zgłosić się do Neptuna!? Tylko jemu humor dopisywał bo skasował od każdego po 60 zł. Artykuł wyraźnie na zlecenie. A stwierdzenie, że nie narzekają na brak chętnych to już przesada. Co przejeżdżam koło ich namiotu to ponton stoi przy brzegu.

Dodaj ogłoszenie