MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Arkadiusz Miłoszewski, trener Kinga: Wygraliśmy, ale jeszcze dużo pracy przed nami

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Arkadiusz Miłoszewski
Arkadiusz Miłoszewski Andrzej Szkocki/Polska Press
Powiedziałem zawodnikom, że dziś oni wygrali, a nie ja. Dobrze czytali sytuacje meczowe – podkreślał trener Kinga Szczecin Arkadiusz Miłoszewski po zwycięskim (95:86) meczu ze Stalą w Ostrowie.

Całe widowisko trwało ponad dwie godziny, ale w hali nikt się nie nudził. Mecz prowadzony był w szybkim tempie, nikt nie chciał odpuścić, a rozstrzygnięcie zapadło po trójce Andrzeja Mazurczaka niespełna minutę przed końcem.

Po meczu odbyła się konferencja prasowa. Najciekawsze wypowiedzi zaproszonych gości:

Andrzej Mazurczak, rozgrywający Kinga
Wiedzieliśmy, jak ważny to mecz dla układu tabeli. Cieszy mnie, jak zareagowaliśmy po porażce. Miała dominować walka. My prowadziliśmy, ale po naszych stratach Stal wróciła do meczu. W końcówce graliśmy na przewagi, ale to my byliśmy skuteczniejsi w ostatnich akcjach. Moja trójka? Każdy dołożył cegiełkę do tego zwycięstwa.

Arkadiusz Miłoszewski, trener Kinga
Trenowaliśmy i nastawialiśmy się na zwycięstwo oraz na to, by odrobić stratę z pierwszego meczu. To się udało. Zespół był bardzo skoncentrowany. Wiedzieliśmy, że to gorący teren, a Stal potrafi wrócić do gry. To się potwierdziło. W końcówce zimna głowy po naszej stronie. Powiedziałem zawodnikom, że dziś oni wygrali, a nie ja. Dobrze czytali sytuacje meczowe. 16 zbiórek w ataku cieszy, bo przełożyło się na ważne punkty, przewagę. Wygraliśmy, ale jeszcze dużo pracy przed nami.

Matt – myślałem, że zagra. Cały tydzień przygotowań był jak ten mecz – raz dobrze, raz gorzej. Spodziewałem się, że zagra i dawał takie sygnały, ale przed meczem nie czuł się komfortowo, bał się gry. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu już zagra.

My i Stal mamy swoje problemy. głównie kadrowe. I to było widać. Graliśmy na wyniszczenie, naciskaliśmy m.in. Skele, bo wiemy, że to główny kreator gry Stali. Ostatecznie dograł mecz do końca, ale narzucana na niego presja sprawiła, że opadł z sił i nie bronił tak dobrze i nie był skuteczny.

Początek meczu - Ostrów tak samo rozpoczął w Szczecinie, więc sytuacja jakby się powtórzyła. Ale czy to była najlepsza kwarta w sezonie - nie oceniam w ten sposób gry.

Krzysztof Sulima, środkowy Stali
Gratulacje dla Szczecina. Walczyliśmy, staraliśmy się realizować założenia, ale popełnialiśmy błędy. Gdy dochodziliśmy oni trafiali łatwe punkty. Musimy jeszcze mocno pracować, by poprawić naszą grę.

Andrzej Urban, trener Stali
Nie przez przypadek King ma teraz tyle zwycięstw w sezonie. Bardzo dobrze wszedł w mecz. W drugiej połowie wróciliśmy, ale w IV kwarcie brakowało nam gracza na przełamanie. Przez uraz Laurynasa Beliauskasa – Aigars Skele musiał grać więcej, ale jest po kontuzji i nie był przygotowany na taki wysiłek. O sukcesie w końcówce decydowały detale – m.in. zbiórki Kinga na naszej tabeli. Mimo porażki uważam, że ten mecz stał na wysokim poziomie, jak w play-offach.

Beliauskas w trakcie meczu doznał urazu. Próbowaliśmy nim rozpocząć drugą połowę, ale po dwóch minutach dał znać, że nie daje rady grać. Musiał zejść. Uważam, że z nim inaczej by to wyglądało.

Spodziewałem się dobrej formy Kinga i tak było, ale miał też słabsze momenty. Uczulałem swoich graczy, by walczyli do końca.

Nam będzie ciężko awansować wyżej niż na 4. miejsce. Skupiamy się, by nie spaść niżej, a Legia i Start będą naciskać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński