Aptekom w Zachodniopomorskiem brakuje leków. Pacjent musi szukać sam

Anna Folkman anna.folkman@gs24.pl
archiwum
W naszym regionie problem jest z ok. 50 różnymi lekami, w Polsce z ok. 200.

- Przychodzi pacjent po leczeniu szpitalnym, potrzebuje lek przeciwzakrzepowy. Hurtownia odpowiada mi, że może go dostarczyć w ciągu 8 dni - opowiada aptekarz z jednej z aptek w centrum Szczecina. - Co ja mam wtedy zrobić? Chuchać człowiekowi na tę ranę? Jeśli ktoś ma rodzinę, to oni biegają po aptekach i szukają, a jeśli nie? Odsyłamy obolałego pacjenta. Problem z kupnem tego samego leku miała kilka dni temu także pani Danuta, właścicielka czterech aptek w naszym mieście.

- Kiedy zatelefonowałam do producenta, usłyszałam, że lek jest dostępny. Tak jak zazwyczaj podałam swoje dane, adres apteki, NIP - opowiada Danuta Parszewska-Knopf. - Wtedy pani poinformowała mnie, że lokalizacja mojej apteki nie zezwala im na sprzedaż mi tej dawki. Zapytałam, w czym moja lokalizacja przeszkadza. Dopiero za trzecim razem pani raczyła wytłumaczyć, że pacjent może poszukać sobie leku w innych aptekach, gdyż w pobliżu mojej apteki są takie, które go mają. Oburzona całą sytuacją, napisałam skargę do Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu "Głosu Szczecińskiego".

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaśka
W dniu 15.12.2014 o 11:10, świadomy emeryt napisał:

Może i masz inne zdanie... tylko nie w temacie w którym się wypowiadam ;) Przeczytaj wypowiedź do której się odnoszę. Nie roztrząsam czy ktoś prowadzi swój interes zatrudniając miłą kadrę współpracując z lepszą czy gorszą hurtownią. Podtrzymuję, że nie wszystkie leki są na stanie apteki co zarzuca przedmówca z tych właśnie powodów o krórych piszę. Leki które nie są "chodliwe" czyli mogą się przeterminować zamawia się pod pacjęta. Sama przyznajesz, że w Twojej aptece też leki trzeba zamawić (i info, że są na drugi dzień niewiele tu wnosi). Pozdrawiam.

CHYBA TYLKO SWOJE KOMENTARZE CZYTASZ ZE ZROZUMIENIEM.

POZDRAWIAM

ś
świadomy emeryt
W dniu 15.12.2014 o 10:30, kaska napisał:

Mam inne zdanie. Są apteki dobre i kiepskie.Tylko w pobliżu Heliosa, na Słonecznym, w jednej są zawsze leki, a brakujące zamawia się z dnia na dzień, a w drugiej brakuje na ogół wszystkiego, a to co jest, jest bardzo drogie. Problem w tym, że dla pana z tej drugiej apteki nawet w hurtowni brakowało podstawowych leków i to prawie za każdym razem.Może obie apteki korzystają z zupełnie innych hurtowni. Wybraliśmy aptekę w Heliosie. Panie uśmiechniete, zawsze gotowe do pomocy i przede wszystkim skuteczne. Ciągle nadąsanego i nic nie mogącego pana odpuściliśmy sobie. 

Może i masz inne zdanie... tylko nie w temacie w którym się wypowiadam ;) Przeczytaj wypowiedź do której się odnoszę. Nie roztrząsam czy ktoś prowadzi swój interes zatrudniając miłą kadrę współpracując z lepszą czy gorszą hurtownią. Podtrzymuję, że nie wszystkie leki są na stanie apteki co zarzuca przedmówca z tych właśnie powodów o krórych piszę. Leki które nie są "chodliwe" czyli mogą się przeterminować zamawia się pod pacjęta. Sama przyznajesz, że w Twojej aptece też leki trzeba zamawić (i info, że są na drugi dzień niewiele tu wnosi). Pozdrawiam.

k
kaska
W dniu 15.12.2014 o 10:06, świadomy emeryt napisał:

Po pierwsze naucz się czytać artykuły ze zrozumieniem i wyłapywać opisany problem.Po drugie, odpowiadając na Twój zarzut czy wiesz ignorancie ile kosztuje "poważny lek", kilkaset do kilku tysięcy złotych (najczęściej płacisz kwotę pomniejszoną o refundację i nawet nie wiesz jakie to kwoty). Ciekawe czy ty prowadząc interes zamawiał byś szybko przeterminowujący się drogi towar na wszelki wypadek ...bo może ktoś w tym kwartale o niego zapyta. Uświadom to sobie, że apteka to też interes, nieuprzwilejowany w żaden sposób, nikt z prywatnej kieszeni nie będzie dopłacał do jego prowadzenia.

Mam inne zdanie. Są apteki dobre i kiepskie.

Tylko w pobliżu Heliosa, na Słonecznym, w jednej są zawsze leki, a brakujące zamawia się z dnia na dzień, a w drugiej brakuje na ogół wszystkiego, a to co jest, jest bardzo drogie. Problem w tym, że dla pana z tej drugiej apteki nawet w hurtowni brakowało podstawowych leków i to prawie za każdym razem.

Może obie apteki korzystają z zupełnie innych hurtowni. Wybraliśmy aptekę w Heliosie. Panie uśmiechniete, zawsze gotowe do pomocy i przede wszystkim skuteczne. Ciągle nadąsanego i nic nie mogącego pana odpuściliśmy sobie. 

ś
świadomy emeryt
W dniu 15.12.2014 o 08:40, rrrr napisał:

...bo apteki najchętniej handlowałby ibupromem i rutinoscorbinem. A jak szukasz czegoś poważniejszego to nie ma, trzeba zamówić itd. Dziadostwo.

Po pierwsze naucz się czytać artykuły ze zrozumieniem i wyłapywać opisany problem.

Po drugie, odpowiadając na Twój zarzut czy wiesz ignorancie ile kosztuje "poważny lek", kilkaset do kilku tysięcy złotych (najczęściej płacisz kwotę pomniejszoną o refundację i nawet nie wiesz jakie to kwoty). Ciekawe czy ty prowadząc interes zamawiał byś szybko przeterminowujący się drogi towar na wszelki wypadek ...bo może ktoś w tym kwartale o niego zapyta. Uświadom to sobie, że apteka to też interes, nieuprzwilejowany w żaden sposób, nikt z prywatnej kieszeni nie będzie dopłacał do jego prowadzenia.

k
kaśka

To co wyczyniają hurtownie farmaceutyczne nie mieści się już w głowie. Przyjmuję leki na cukrzycę, ale nie standardowy Metformax i insulinę. Za każdym razem muszę się dobijać i szukać na własną rękę, a ceny są tak dalece dowolne ( leki nie refundowane ), że jak się źle trafi to i dwukrotnie można przepłacić.

 

Czy ktoś nad tym panuje, ma jakąś kontrolę? Czy to hurtownie kontrolują rynek, a pazerność w tej branży poszła tak samopas, że życie ludzkie przegrało z pieniądzem, brakiem jakiejkolwiek moralności zawodowej i zdrowego rozsądku.

Leczenie się w tym kraju powoli staje się koszmarnym snem. Problem w tym, że nie można sie z niego obudzić.

 

 

j
j

g. prawda. Poszukaj prawdziwej apteki a nie takiej w galerii, gdzie cale półki uginają się od jednego asortymentu. 

 

r
rrrr

...bo apteki najchętniej handlowałby ibupromem i rutinoscorbinem. A jak szukasz czegoś poważniejszego to nie ma, trzeba zamówić itd. Dziadostwo.

Dodaj ogłoszenie