Amnezja inspektora

Grzegorz Drążek, 25 lutego 2005 r.
Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Stargardzie twierdzi, że zatrudniony przez niego inspektor do spraw budowlanych zrezygnował z pracy w tej firmie w poniedziałek, 31 stycznia.

W rozmowach z nami inspektor ten, najpierw 31 stycznia po godzinie 18, a następnie 1 lutego po godzinie 9, nie wspomniał o tym, że złożył rezygnację z pracy w miejskiej spółce. Informował za to, że jest pracownikiem MPGK i ma tam pół etatu.
Sprawą terminu złożenia rezygnacji przez inspektora MPGK ma się zająć rada nadzorcza, która być może wyjaśni, czy rzeczywiście zrezygnował on z pracy 31 stycznia, czy może ktoś wprowadza opinię publiczną w błąd podając tę datę. Na rezygnacji inspektora, co potwierdził przewodniczący rady nadzorczej MPGK, firmowym datownikiem jest zaznaczona data 31 stycznia. Na liście obecności pracowników podpis inspektora widnieje jeszcze 1 i 2 lutego.

2 lutego napisaliśmy o tym, że prezes MPGK Mirosław Keller zatrudnił na stanowisku inspektora do spraw budowlanych osobę, która nadzoruje budowę jego prywatnego domu. Sprawą zajęła się rada nadzorcza miejskiej spółki, a wyniki kontroli i decyzje o ewentualnych konsekwencjach mają być znane w najbliższy poniedziałek.

Po naszej publikacji z 2 lutego prezes Mirosław Keller, który zawiesił swoje członkostwo w zarządzie Prawa i Sprawiedliwości, zapewnił, że 31 stycznia inspektor złożył rezygnację z pracy. Miało to mieć miejsce przed 1 lutego, kiedy w oficjalnym zapytaniu pytaliśmy prezesa MPGK o zatrudnionego inspektora do spraw budowlanych i przed 2 lutego, kiedy pojawiła się nasza pierwsza publikacja na ten temat. Od przewodniczącego rady nadzorczej MPGK usłyszeliśmy na początku tego tygodnia, że rada zajmie się sprawą terminu złożenia rezygnacji przez inspektora. Przewodniczący przyznał w jednej z rozmów z nami, że rzeczywiście coś "namieszano" na liście obecności pracowników.

Keller nie odpowiada

Zapytanie w kwestii terminu złożenia rezygnacji z pracy przez inspektora do spraw budowlanych dostarczyliśmy w miniony wtorek do prezesa MPGK Mirosława Kellera. W zapytaniu poruszyliśmy pięć kwestii oczekując od prezesa Kellera ustosunkowania się do nich.

Oto one:

1. Który pracownik (nie chodzi nam o nazwisko osoby tylko o stanowisko, które zajmuje w zarządzanej przez Pana firmie) zatwierdził datownikiem odbiór rezygnacji z pracy inspektora do spraw budowlanych złożonej 31 stycznia 2005 roku?

2. W jednym z pism nadesłanych do "Głosu" napisał Pan, że inspektor do spraw budowlanych złożył rezygnację z pracy 31 stycznia 2005 roku. Proszę wyjaśnić w jakich okolicznościach ta rezygnacja została złożona, to znaczy o której godzinie, w którym gabinecie firmy, na czyje ręce (mam na myśli stanowisko osoby, na której ręce została złożona)?

3. Proszę wyjaśnić, dlaczego na liście obecności 1 i 2 lutego 2005 roku są podpisy inspektora do spraw budowlanych, który zrezygnował z tej pracy 31 stycznia 2005 roku?

4. Czy mimo rezygnacji z pracy ta osoba nadal pracowała w MPGK?

5. Czy data 31 stycznia 2005 roku, jako data złożenia rezygnacji z pracy przez inspektora do spraw budowlanych, na którą Pan się powołuje, jest datą prawdziwą? Czy inspektor do spraw budowlanych MPGK złożył rezygnację z pracy 31 stycznia 2005 roku?

W piśmie nadesłanym do "Głosu" w minioną środę prezes Keller nie odpowiedział na żadne z pytań. Napisał natomiast między innymi, że "prawo do informacji publicznej obejmuje między innymi uprawnienia do uzyskania informacji publicznej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Prawo to jednak podlega ograniczeniu ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy.

W związku z powyższym, że zakres przedmiotowy pytań nie nosi znamion interesu publicznego, mając na względzie dobro firmy oraz ustawowy obowiązek ochrony danych osobowych pracowników, nie czuję się legitymowany do udzielenia odpowiedzi na tak szczegółowe pytania i przekazywania wiadomości, które podlegają szczególnej ochronie".

Na temat terminu złożenia rezygnacji nie chce rozmawiać także były inspektor do spraw budowlanych. Na nasze telefoniczne pytanie zadane w miniony wtorek, czy złożył rezygnację z pracy przed rozmową z "Głosem" 1 lutego, czy po tej rozmowie, odpowiada: "nic na ten temat nie pamiętam, dostałem amnezji".

W minioną środę rezygnację z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej MPGK złożył Olgierd Wojciechowicz.

Przewodniczący zrezygnował

Jak napisano w komunikacie nadesłanym do "Głosu" przez rzecznika prezydenta Stargardu, rezygnacja jest wynikiem nadużycia, którego dopuściła się jedna z lokalnych gazet. W jednym z tekstów zamieszczonych tam w minioną środę napisano, że prezes Keller jest bez winy, że nie dopatrzono się uchybień w zarządzaniu MPGK powołując się przy tym na wypowiedzi Olgierda Wojciechowicza jako przewodniczącego rady nadzorczej.

Ten ostatni napisał w uzasadnieniu swojej rezygnacji, że w publikacji lokalnej gazety przedstawiono jego prywatne opinie jako przewodniczącego rady. Zaznaczył, że decyzje dotyczące konsekwencji wynikających z protokołu kontroli w MPGK nie zostały podjęte przez radę, w związku z czym jakiekolwiek publikacje i wypowiedzi na ten temat są nadużyciem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie