Afganistan. Talibowie są już blisko stolicy kraju Kabulu. Amerykanie w pośpiechu ewakuują pracowników. Nie ma już ratunku dla tego kraju?

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
Afganistan. Talibowie są już blisko stolicy kraju Kabulu. Amerykanie w pośpiechu ewakuują pracowników. Nie ma już ratunku dla tego kraju?
Afganistan. Talibowie są już blisko stolicy kraju Kabulu. Amerykanie w pośpiechu ewakuują pracowników. Nie ma już ratunku dla tego kraju? -/AFP/East News
Ofensywa sił talibów nie słabnie. Pierwsze oddziały są już blisko Kabulu, stolicy kraju. O grozie sytuacji świadczy misja ratunkowa uruchomiona przez prezydenta USA Joe Bidena, który polecił, by nastąpiła ewakuacja pracowników ambasady i ich współpracowników.

"Urzędnicy administracji Joe Bidena wezwali upadające siły bezpieczeństwa Afganistanu do zademonstrowania „przywództwa” i „woli” obrony stolicy, Kabulu, podkreślając, że USA nie mają zamiaru ratować ich, gdy talibska burza rozprzestrzeniła się w całym kraju" - pisze New York Times. To świadczy o powadze sytuacji a także o porażce planu wprowadzenia swego rodzaju demokracji w tym kraju.

Prezydent USA Joe Biden wysłał do Kabulu misję ratowniczą personelu i ich współpracowników. Pierwsi marines z kontyngentu liczącego 3 tysiące przybyli w piątek, aby pomóc w częściowej ewakuacji ambasady USA. Reszta żołnierzy z misji ratowniczej ma przybyć do niedzieli. Media w USA pytają, czy administracja dotrzyma terminu wycofania się z Afganistanu do 31 sierpnia 2021 r.

Wycofanie wojsk USA z Afganistanu wykorzystali talibowie, rozpoczynając ofensywę. Nie wygląda to dla tego kraju zbyt różowo. Amerykanie i ich sojusznicy zostawiają ten kraj de facto oddając w ręce bojowników talibskich. "New York Post" przestrzega przed kolejną afgańską wojną domową.

Tymczasem talibowie zajęli prowincję na południe od Kabulu, stolicy Afganistanu, i rozpoczęli wielokierunkowy atak na duże miasto na północy, dotychczas bronione przez watażków.

Talibowie zdobyli całą prowincję Logar, zatrzymali jej urzędników i w sobotę dotarli do okręgu w sąsiedniej prowincji Kabul - poinformował Hoda Ahmadi z Logar. Talibowie mają (stan na sobotę, 14.08.2021) mniej niż 80 kilometrów do Kabulu. Talibowie zaatakowali także północne miasto Mazar-e-Sharif z kilku kierunków, rozpoczynając ciężkie walki na jego obrzeżach, jak twierdzi Munir Ahmad Farhad, rzecznik gubernatora prowincji. Nie było żadnych informacji o ofiarach.

Prezydent Afganistanu Ashraf Ghani poleciał w środę do Mazar-e-Sharif, aby zebrać wojsko, spotykając się z kilkoma dowódcami milicji, w tym z Abdul Rashidem Dostumem i Ata Mohammadem Noorem, którzy dowodzą tysiącami bojowników - przypomina New York Post.

Siły pozostają na razie w sojuszu z rządem afgańskim, ale z historii walk w Afganistanie wiemy, że watażkowie stanowiący większość armii często przechodzili na drugą stronę konfliktu dla własnego interesu. Ismail Khan, potężny watażka, który próbował bronić miasta Herat, został schwytany przez talibów, gdy zwolennicy szariatu zajęli zachodnie miasto po dwóch tygodniach ciężkich walk. Jego los na razie nie jest znany.

Talibowie poczynili w ostatnich dniach znaczne postępy, zdobyli właśnie Herat i Kandahar, drugie i trzecie co do wielkości miasta w kraju. Kontrolują teraz 18 z 34 prowincji Afganistanu, pozostawiając rządowi Afganistanu wspieranemu przez Zachód, kontrolę nad kilkoma prowincjami w centrum i na wschodzie. Według niepotwierdzonych informacji talibowie mogą już byś kilkanaście kilometrów od Kabulu. Główny korespondent Sky News Stewart Ramsay podał w sobotę, że talibowie są „nie dalej niż 20 minut drogi” od Kabulu. W tym samym czasie prezydent Afganistanu Ashraf Ghani wygłaszał przemówienie wideo do narodu. Mówił w nim, m.in., że prowadzi rozmowy z lokalnymi przywódcami oraz partnerami międzynarodowymi.

Pytanie kiedy padną Kabul i Mazar-e-Sharif nie jest zatem bezpodstawne. Według informacji dziennikarzy akredytowanych w Białym Domu personel ambasady USA w Kabulu dostał polecenie niszczenia poufnych materiałów, a także przedmioty „które mogą być niewłaściwie wykorzystane w działaniach propagandowych”.

Jak przypomina New York Post, wycofanie sił zachodnich i szybki odwrót własnych wojsk afgańskich – pomimo setek miliardów dolarów pomocy amerykańskiej na przestrzeni lat – wzbudziło obawy, że talibowie mogą powrócić do władzy a kraj może na lata pogrążyć się w chaosie, jak to stało się z czasem po wycofaniu się ZSRR w 1989 roku.

Talibowie opublikowali wideo zapowiadające przejęcie głównej stacji radiowej w południowym mieście Kandahar, zmieniając jej nazwę na Głos Szariatu. W nagraniu jeden z bojowników talibskich powiedział, że radio będzie transmitować wiadomości, analizy polityczne i recytacje Koranu, świętej księgi islamu. Stacja nie będzie już odtwarzać muzyki.

Stany Zjednoczone dokonały inwazji na Afganistan wkrótce po atakach z 11 września 2021 r.. Po wyparciu talibów Stany Zjednoczone oraz sojusznicy zaangażowali się w stworzenie nowoczesnego państwa afgańskiego po dziesięcioleciach wojen i niepokojów.

Na początku 2021 r. prezydent USA Joe Biden ogłosił harmonogram wycofania wszystkich wojsk amerykańskich do końca sierpnia 2021 r., zobowiązując się do zakończenia najdłuższej wojny prowadzonej przez jego kraj. Jego poprzednik, prezydent Donald Trump, osiągnął porozumienie z talibami, aby utorować drogę do wycofania się USA.

Na takie oświadczenie tylko czekali talibowie, którzy od dawna kontrolowali dużą część afgańskiej wsi. Wyznawcy szariatu szybko przejęli stolice prowincji, przejścia graniczne i kluczową infrastrukturę.

Dziesiątki tysięcy Afgańczyków uciekło ze swoich domów, a wielu z nich obawia się powrotu do opresyjnych rządów talibów. Grupa wcześniej rządziła Afganistanem zgodnie z surową wersją prawa islamskiego.

Przez 20 lat operacji wojskowej w Afganistanie śmierć poniosło 2216 amerykańskich żołnierzy, a ponad 20 tysięcy zostało rannych. W misji przez blisko dwie dekady brał udział także Polski Kontyngent Wojskowy. Uczestniczyły w niej 33 tysiące żołnierzy i pracowników Ministerstwa Obrony Narodowej. Śmierć poniosło 43 polskich wojskowych, a 200 zostało rannych. Do czasu zakończenia udziału w dowodzonych przez Sojusz Północnoatlantycki Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w 2014 r. Polska wydała na swoją obecność w Afganistanie ponad 6 miliardów złotych. Wydatki Stanów Zjednoczonych przez 20 lat przekroczyły kwotę biliona dolarów.

Po ataku z 11 września  niemal co roku na całym świecie dochodzi do ataków terrorystycznych, w których giną setki niewinnych ludzi. Zamachowcy są coraz bardziej przebiegli w swoich działaniach i najczęściej wybierają takie miejsca, w których ludzie się nie spodziewają ataków. Przejdź do kolejnych zdjęć i zobacz najtragiczniejsze zamachy w XXI wieku.

Największe ataki terrorystyczne w XXI wieku [LISTA]

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: Afganistan. Talibowie są już blisko stolicy kraju Kabulu. Amerykanie w pośpiechu ewakuują pracowników. Nie ma już ratunku dla tego kraju? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie