Zmarł poparzony w pożarze altanki

ha
Sławek Ryfczyński
Udostępnij:
W gryfickim szpitalu zmarł 25-letni Łukasz R., poparzony w pożarze altanki przy ulicy Okólnej na Warszowie.

Mężczyzna miał poparzone 90 procent ciała. Niestety, także drogi oddechowe. Najpierw trafił na intensywną terapię w świnoujskim szpitalu. Od razu został podłączony do respiratora. Po kilku godzinach został przetransportowany do specjalistycznego szpitala oparzeniowego w Gryficach. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, dziś nad ranem zmarł.

Jego 46-letni kolega, który razem z nim był w altance, leży w świnoujskim szpitalu. Jego stan stale się poprawia.

Do pożaru altanki doszło w poniedziałek 29 grudnia nad ranem. Prawdopodobnie przyczyną był piecyk, tzw. koza, którym dogrzewali się dwaj bezdomni. Ogień zauważyła kobieta, która mieszka obok. Powiadomiła policję.

Mężczyźni zdołali jeszcze wyjść o własnych siłach. Gdy przyjechała policja jeden z nich w szoku biegał krzycząc dookoła altanki. 25-latek leżał na ziemi kawałek dalej i błagał o pomoc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ciekawe co oni robili w tej altance. Dramat, nędza, beznadzieja... I to ma być Europa ?
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie