Zawrzało po kompromitacji Chemika Police w Radomiu

(sz)
Tadeusz Klocek
Chemik Police stracił już szansę na zdobycie dwóch trofeów w tym sezonie. Po porażce w ćwierćfinale Pucharu Polski jest gorąco.

Porażki 2:3 z E.Leclerc Radomką Radom trudno było się spodziewać. Nie jest dobrym usprawiedliwieniem ani jedna z najtrudniejszych do zdobycia hal w kraju, ani zmiana piłek, ani wyniszczający terminarz. Przegrana z młodym zespołem z zaplecza Ligi Siatkówki Kobiet to kompromitacja dużego kalibru. Największa w historii najnowszej klubu.

Główną przyczyną klęski było przyjęcie policzanek, choć bliższe prawdy jest stwierdzenie: brak przyjęcia. W tym elemencie miały ledwie 27 procent pozytywnego odbioru. Trzy błędy popełniła Bianka Busa, cztery Malwina Smarzek i pięć Natalia Mędrzyk. Ponadto Radomka zaserwowała 12 asów. Mędrzyk jest w tym sezonie jedną z liderek zespołu, a w Radomiu zawodziła pod każdym względem. W ataku miała skuteczność 11 procent i trener Jakub Głuszak musiał dokonać zmiany.

Również w poprzednim sezonie Chemik grał w ćwierćfinale pucharu z pierwszoligowcem. Zwyciężył 3:1 z Wisłą Warszawa i później zatriumfował w turnieju finałowym. W środę wpadł w pułapkę Radomki i wiadomo, że nie obroni trofeum, które zdobywał w trzech z czterech poprzednich kampanii.

Po raz pierwszy od 2013 roku Chemika nie będzie w turnieju finałowym. W Nysie zagrają poza Radomką również ŁKS Commercecon Łódź i Grot Budowlani Łódź.

Tymczasem policzankom szykuje się najsłabszy sezon od czasu awansu do Ligi Siatkówki Kobiet. Wcześniej przegrały przecież konfrontację o Superpuchar Polski. Pozostało im powalczyć o mistrzostwo kraju i o złote medale w Lidze Mistrzyń. Wykonanie drugiej misji leży na razie na półce z fantastyką. Po stracie punktu w meczu z Maricą Płowdiw drużyna Głuszaka drży o awans z grupy.

W styczniu Chemiczki były optymalnie dysponowane, a w lutym ich gra wygląda źle. W sieci zawrzało, a najmocniej obrywa się Głuszakowi. Trener kombinuje, z chaosu rodzi się zdecydowanie więcej zwycięstw niż porażek, ale kibice widzą, że forma siatkarek jest niestabilna, a pomysłu i zmienniczek brak.

Tak krawiec kraje, jak materii staje. Spośród nowych siatkarek wyróżnia się zdecydowanie tylko Mędrzyk. Po odejściu Joanny Wołosz spadła jakość rozegrania. Na przyjęciu są trzy zawodniczki, na libero jedna Aleksandra Krzos, a zmienniczką Katarzyny Zaroślińskiej-Król jest niedoświadczona Alex Holston. Możliwe, że w sztabie szkoleniowym nastąpi wstrząs, choć nie sprzyja temu kalendarz.

W sobotę mecz ligowy z Pałacem Bydgoszcz, a w środę z Dynamem Kazań w Lidze Mistrzyń. Więcej czasu na podróżowanie to mniej na trenowanie.

Niespodziewanie Chemik będzie mógł złapać oddech w czasie turnieju finałowego Pucharu Polski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomaso

To chyba żart a nie profesjonalnie zarządzany klub!

Dodaj ogłoszenie