reklama

Zamiast agroturystyki powstanie ferma norek. Mieszkańcy protestują

Wioletta Mordasiewicz wioletta.mordasiewicz@mediaregionalne.pl
Mieszkańcy gminy protestują przeciwko fermie norek. Pełnią na zmianę dyżury, by na teren budowy nie wjechały betoniarki.
Mieszkańcy gminy protestują przeciwko fermie norek. Pełnią na zmianę dyżury, by na teren budowy nie wjechały betoniarki. czytelnik
Mieszkańcy Lipian i okolicznych wsi czują się oszukani przez inwestora z Barlinka. W trakcie budowy obiektów dowiedzieli się, że zamiast agroturystyki i hodowli królików, wyrasta im pod nosem ferma norek.

Mieszkańcy gminy Lipiany walczą o zatrzymanie budowy fermy norek w miejscowości Miedzyń. To wieś na trasie Lipiany - Barlinek. Tam, w odległości kilkudziesięciu metrów od najbliższych zabudowań mieszkanka Barlinka buduje fermę norek. Protestują mieszkańcy Miedzynia, w tym właściciele graniczących i sąsiadujących nieruchomości, a także mieszkańcy Lipian i wsi sąsiednich. Na zmianę pełnią dyżury, by betoniarki z betonem nie wjeżdżały na plac budowy.

- Inwestor nas oszukał - mówi Ireneusz Dykiert, przewodniczący komitetu protestacyjnego. - Nas oraz urzędników. Nie mieliśmy pojęcia, że tutaj będą hodowane norki amerykańskie. Miała być agroturystyka, konie, króliki.

Tak też mieli myśleć urzędnicy Urzędu Miasta i Gminy w Lipianach, którzy wydawali decyzję o warunkach zabudowy. Warunki zabudowy wydane we wrześniu ub. r. dotyczyły budowy budynku mieszkalno - gospodarczego wraz z garażami na maszyny rolnicze, budowy sześciu obiektów inwentarskich oraz niezbędnej infrastruktury technicznej.

Więcej czytaj w dzisiejszym papierowym wydaniu "Głosu Szczecińskiego".

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
marek
W dniu 29.08.2013 o 19:12, Ryś napisał:

Pogonić dziada.

oto wypowiedz wiesniaka z pgru

d
dorota
W dniu 29.08.2013 o 11:09, gosia z lipian napisał:

moim zdaniem mieszkańcy lipian to niepoważni ludzie,wszyscy wiemy że brakuje w lipianach pracy,a te norki to PRACA dla ludzi,lepiej stać tam na rynku po dary pod bramą niz pracowac ,albo co chwile żebrać po 50 gr,To nie prawda ze norki tak strasznie śmierdza,,na innych obszar tez sa fermy norek i jakoś nikt od tego nie umarł

zgadzam się z panią w polsce jest ciężko o pracę a chodowla norek w polsce to jest nasz chleb i nasza praca,niech te ludzie wreście zrozumią że są rodziny ,którzy potrzebuja prace gdzie mamy zarabiać na ulicy

M
Marcysia

A ja tylko czekam aż ktoś mądry, wpadnie na pomysł i w Kobylance zechce taka ferme założyć :).. Biogazownia i td.. Na tym terenie ma powstać! "Gmina rekreacyjna" - podobno' zamknęli nam forum, zeby utrudnic sposob komunikacj ludzi ktorzy sa przeciw jej powstania, jak za komuny! Ciekawe kto zagłosuje na tego wójta następnym razem?

A
AnnaMaria2013

Zapytajmy ludzi w Polsce, gdzie chcą wyjeżdżać turystycznie. Popytajmy w biurach podróży czy mają ofertę turystyczną dla tego rejonu?

Poza tym:

Hodowane w Polsce zwierzęta futerkowe możemy podzielić na roślinożerne:

nutrieszynszylekróliki

oraz mięsożerne:

norkilisy pospolite oraz polarnejenotytchórze

Zwierzęta futerkowe uznano za gospodarskie w roku 1997 na podstawie ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt. Obecnie obowiązuje ustawa po poprawkach z dnia 29 czerwca 2007 roku (Dz.U.nr 133, poz 921). Zwierzęta futerkowe są zwierzętami gospodarskimi na równych prawach z trzodą chlewną, bydłem czy drobiem.

Pozdrawiam

G
Gość
W dniu 29.08.2013 o 11:36, zdziwiony napisał:

... Ciekawą rzeczą jest, skąd mieszkańcy mają tę wiedzę o zamiarach inwestora? Że będzie hodowla norek a nie królików. Czym różni się przemysłowa hodowla norek od hodowli królików, pod względem uciążliwości dla otoczenia - czyli, mówiąc trywialnie, smrodu - chętnie poznam inne opinię. Bo własną mam wyrobioną - dla mnie śmierdzi jednakowo.

 

Jak zwykle piszesz stek bzdur. "Znasz się" widzę na wszystkim to i na smrodzie też jak widzę.

Otóż hodowla norek bardzo różni się od hodowli królików, nawet smrodem i intensywnością tego smrodu.

Króliki to zwierzeta roślinożerne, a norki wręcz przeciwnie. Wiąże się z tym rodzaj pokarmu, zatem zapach pokarmu i odchodów jest inny...to tak w skrócie laiku/znawco wszech tematów.

Mieszkańcy mają wiedzę o zamiarach inwestora zapewne od inwestora. Gdyż nikt lepiej niż inwestor nie wie w co zamierza inwestować. Czy to takie trudne do zrozumienia ?

Przestań się wciąż ośmieszać zdziwiony, lepiej idź na spacer i się przewietrz...znawco smrodów wszelakich. :D
 

z
zdziwiony
W dniu 31.08.2013 o 22:15, Renia napisał:

wystarczy pogrzebać w internecie i poczytać.Norki ....

Jest swoistą ciekawostką, że kiedy parlament holenderski wprowadził legalność miękkich narkotyków, aborcję na życzenie, małżeństwa homoseksualistów czy eutanazję, to w Polsce mało kto powoływał się na stworzony tym samym precedens. A już na pewno nie argumentował, aby podobne regulacje wprowadzać w Polsce. Tak więc wewnętrzne prawo jakiegoś kraju może być zarówno inspirujące do zastosowania go w innych państwach jak dowodem na upadek wartości moralnych, wręcz "cywilizację śmierci".

Człowiek już tak namieszał w środowisku, w którym żyje, że pojęcie "środowisko naturalne" już dawno utraciło potoczny sens. Ponieważ dzieje się to w naszej przytomności, możemy porównać stan obecny z minionym i tym samym określić szkody. Za kilka pokoleń naszą rodzimą wiewiórkę rudą, norkę, rysia czy zająca będziemy oglądać w muzeum. Razem z mamutami, drontami "dodo", ptakiem moa i setkami gatunków, które człowiek wytępił w swym pędzie do cywilizacji.

Jedyną wartością norki dla człowieka jest jej cenne futro. Obrońcy zwierząt, ekolodzy i wszelkiej maści moraliści ruszyli z akcją, kiedy "mleko się wylało". Zaprzestanie hodowli nie powstrzyma ekspansji wizona. On nie ma naturalnych wrogów - nawet w człowieku. Który, polując nań mógłby zmniejszyć populację. Jest dokładnie to samo, co z lisem, który wytępił niemal doszczętnie zające i kuropatwy oraz z jenotem. Ten gość z dalekiej Korei pustoszy gniazda ptaków pływających i jest bardzo podatny na wściekliznę. Jego populację i pochód na Zachód Europy powstrzymywał wilk. Prawo łowieckie pozwala strzelać lisa i jenota bez ograniczeń ale który myśliwy strzeli? Naboje kosztują a zysk żaden, Nie ma dziś mody na futra czy kołnierze. Ochrona środowiska nie polega na ochronie jednego gatunku tylko kontroli całego łańcucha troficznego i mądrą, świadomą ingerencję w miejscu, gdzie rachunek zysków i strat jest najkorzystniejszy dla środowiska z zagwarantowaniem interesu człowieka.  W dodatku zakaz hodowli zwierząt czy kontrolowanego pozyskiwania ich z natury nie spowoduje braku zainteresowania tym, co w zwierzęciu dla człowieka cenne. Albo odniesie dokładnie odwrotny skutek. Uspokoi tylko "sumienia" polityków i grup ekoterrorystów.

Nie przypuszczam, aby te i inne argumenty były użyte w konflikcie, który jest tematem tego forum. Tu mieszkańcy nie chcą u siebie hodowli norek. Obojętnie jakich. Obawiam się, że nie życzą sobie jakiejkolwiek hodowli przemysłowej. Oraz innego przemysłu także.

R
Renia

Holenderski Senat zatwierdził całkowity zakaz hodowli norek na futro od roku 2024. Holandia jest trzecim na świecie producentem futer z tych zwierząt

Ustawę przyjęto stosunkiem głosów 46 do 29. Projekt poparły zarówno Partia Pracy, jak i Socjaliści.

W Holandii obowiązuje już zakaz hodowli na futro lisów (od 1995 roku) i szynszyli (od 1998 roku). Za zakazem hodowli norek na futra opowiedziała się wcześniej izba niższa parlamentu, czyli Tweede Kamer (Izba Druga). Senat, czyli Izba Pierwsza (Eerste Kamer), ma prawo opóźniać wejście w życie ważnych ustaw.

- To doprawdy inspirujące, że większość w holenderskim Senacie nie pozwoliła, by względy gospodarcze zatryumfowały nad etycznymi, i uznała, że trzymanie zwierząt na zabicie w małych drucianych klatkach jest nie do przyjęcia i jest okrucieństwem - powiedziała dyrektorka unijnego oddziału organizacji obrony praw zwierząt (Humane Society International UE) Joanna Swabe.

Na stronie internetowej HSI czytamy, że propozycję wprowadzenia zakazu hodowli norek w Holandii zgłożono po raz pierwszy już w roku 2001, ale ustawa czekała na przyjęcie wiele lat. Jej projekt po raz pierwszy był rozpatrywany w roku 2006, przeszedł wiele zmian i przez kilka lat krążył między izbą niższą a wyższą, nie stając się obowiązującym prawem.

Około 200 holenderskich firm futrzarskich wyprodukowało w 2011 roku 4,9 mln futer z norek. Tym samym Holandia zajęła pod tym względem trzecie miejsce w świecie za Danią - 15 mln futer - i Chinami - 13,5 mln.

Organizacja HSI wyraziła nadzieję, że w ślady Holandii pójdą inne kraje członkowskie UE.

Hodowcy holenderscy otrzymają od rządu rekompensaty za poczynione inwestycje.

Zakaz hodowli zwierząt na futra obowiązuje w Wielkiej Brytanii od r. 2003. Podobne normy wprowadziły Austria i Chorwacja.

 

Przeczytaj więcej o:  futro z norek , holandia , HSI , Humane Society International , norki

 

g
gosc
W dniu 29.08.2013 o 23:44, Renia napisał:

obrażasz tych ludzi popracuj tam i dopiero się wypowiedz.Gdyby te hodowle były takie cudowne to dlaczego wszystkie kraje się ich  pozbywają pomyśl o tym chcesz mieć epidemię szczurów i much bo ja nie.A tam gdzie te fermy są ludzie nie mogą się ich pozbyć poczytaj sobie na internecie.Te zwierzęta mnożą się jak szczury nikt póżniej ich nie liczy 

 

A kto ci Powiedział, że wszystkie kraje się tego pozbywaj. Unia europejska dopłaca do tworzenia nowych ferm na łotwie, litwie czy grecji. w Polsce budujemy drogi na kase z UE a inni fermy norek bo tworza miejsca pracy. Dania w handlu z chinami jest jednym z krajów UE, która ma nadwyżkę w eksporcie. To wszystko dzięki produkcji norek (największy producent w świecie) oraz funkcjonowaniu giełdy w Kopenhadze.

z
zdziwiony

Cała awantura nie jest niczym niczym nowym ani niezwykłym. Problem tkwi w systemie - na gminy nałożono zadań ale skąd mają brać pieniądze, to juz sprawa władz gminy. Są także w Zachodniopomorskim gminy, skąd wrony zawracają a diabeł tam swe młode trzyma. Ale nie zmienia to zadań władz. Dla wójta każdy inwestor to wpływy do kasy, to miejsca pracy, zatrzymanie ucieczki ludzi, zwł. młodych. Niektórzy są tak zdesperowani, że pójdą na duży hazard, by coś w gminie się działo. Bo co ma gmina z agroturystyki? Turysta przyjedzie albo i nie. Jak przyjedzie, to parę złotych zarobi kwaterodawca a ile ma z tego kasa gminy? W stosunku do poniesionych kosztów to tylko straty. Nikt nie lubi płacić podatków a polski chłop szczególnie. Władze gminy mają zachęcać turystów do przyjazdu. Czyli - wygodne drogi, sielskie widoczki, lasy pełne jagód i grzybów a jeziora ryb. Najlepiej już gotowych na grilla. Żadnego przemysłu, co najwyżej rzemiosło. O fermach wiatrowych, przekaźnikach telefonii zapomnieć. Linie energetyczne - wszędzie byle nie u nas. Ale jak przyjdzie do płacenia podatków - chętnych nie ma. Sezon był nieudany, nie ma wpływów. Wójtowi nie ma czego zazdrościć. Jak się nie obróci - dupa z tyłu. Mieszkańcy nie mogą pogodzić się z faktem, że uczciwy inwestor do nich nie przyjdzie. Każdy, kto uświadomi sobie, że będzie utrzymywał cały budżet gminy (oraz parafii) czyli zedrą z niego siódmą skórę - będzie trzymał się z daleka. Przyjdzie chachmęt balansujący na granicy prawa. Ale takie są realia. Po złodzieju może przyjdzie uczciwy ale nie na pewno..

Co do amerykańskich norek, to - niestety - prawda. Nie tylko są zabójcami. Ich mocz, którym oznaczają swe terytorium jest zauważany przez inne zwierzęta (wydry, lisy) i działa odstraszająco. W rezultacie lisy, które mogłyby kontrolować populację norek wolą wynieść się z ich terenu. Okazało się, że stworzyły a następnie wypełniły niszę ekologiczną pomiędzy wydrami a kunami. Kuna i wydra - funkcjonując w zupełnie różnych środowiskach, zupełnie na siebie nie oddziałują. Wizon jest konkurentem jednych i drugich i wypiera je z ich środowisk. W Europie problem z wizonami zaczął się w latach siedemdziesiątych, gdy ciężko poszkodowani na umyśle aktywiści eko wypuszczali te zwierzaki z ferm "na wolność". Wypuszczali także inne, np lisy. Tylko, że lis hodowlany jest podatny na choroby i jest łatwym łupem.

Jak widać, "import" z Ameryki nic dobrego nam nie dał. Nie tylko głupawe Walentynki czy Halloween. Także zwierzęta wypierają nasze rodzime gatunki. Nawet mafię mamy na amerykańskich wzorcach. 

G
Gość

Dla wszystkich którzy tak pragną pracy w norkach polecam przeczytać artykuł Gazeta Lubuska norki mają lepiej od ludzi 

 

R
Renia
W dniu 29.08.2013 o 11:09, gosia z lipian napisał:

moim zdaniem mieszkańcy lipian to niepoważni ludzie,wszyscy wiemy że brakuje w lipianach pracy,a te norki to PRACA dla ludzi,lepiej stać tam na rynku po dary pod bramą niz pracowac ,albo co chwile żebrać po 50 gr,To nie prawda ze norki tak strasznie śmierdza,,na innych obszar tez sa fermy norek i jakoś nikt od tego nie umarł

obrażasz tych ludzi popracuj tam i dopiero się wypowiedz.Gdyby te hodowle były takie cudowne to dlaczego wszystkie kraje się ich  pozbywają pomyśl o tym chcesz mieć epidemię szczurów i much bo ja nie.A tam gdzie te fermy są ludzie nie mogą się ich pozbyć poczytaj sobie na internecie.Te zwierzęta mnożą się jak szczury nikt póżniej ich nie liczy 

T
TJ
W dniu 29.08.2013 o 11:36, zdziwiony napisał:

Jeżeli inwestor łamie warunki, wprowadza w błąd urzędników - popełnia przestępstwo. Ci mają prawo zabronić mu prowadzenia działalności, na którą nie uzyskał zezwolenia. A nawet realizowania budowy, jeżeli ta odbiega od planu, na który uzyskał pozwolenie. Ciekawą rzeczą jest, skąd mieszkańcy mają tę wiedzę o zamiarach inwestora? Że będzie hodowla norek a nie królików. Czym różni się przemysłowa hodowla norek od hodowli królików, pod względem uciążliwości dla otoczenia - czyli, mówiąc trywialnie, smrodu - chętnie poznam inne opinię. Bo własną mam wyrobioną - dla mnie śmierdzi jednakowo. Czy może mieszkańcy zmienili zdanie i nie chcą tego, na co kilka lat temu wyrazili zgodę?. Jeżeli zatem, powtarzam - jeżeli - inwestor nie złamał warunków umowy, to zmuszony do odstąpienia od realizacji inwestycji będzie domagał się odszkodowania. Jeżeli wygra, to zapłacę m.in. także ja. Może zatem mieszkańcy zaczną zbierać pieniądze na ewentualne odszkodowanie?

 

Chyba że to nie inwestor wprowadził ludzi w błąd. Z większości wersji tych wydarzeń norkowych wynika, że pani inwestorka złożyła informacje o planowanej hodowli norek we wniosku o wydanie warunków zabudowy do urzędu gminy w Lipianach w połowie 2012 roku, a mieszkańcy Miedzynia dowiedzieli się że budowane obiekty będą przeznaczone na hodowlę norek chyba z 10 dni temu - już w 2013 roku. Pozostaje zadać pytanie dlaczego przez ponad rok nie mówiono o budowie tego obiektu? Kiedy i od kogo i w jakich okolicznościach mieszkańcy się dowiedzieli o hodowli norek? Czy były prowadzone w gminie jakiekolwiek sondaże społeczne, że mieszkańcy się zgadzają na coś takiego? Dlaczego została wydana przez wójta decyzja o warunkach zabudowy na coś takiego, skoro mieszkańcy są przeciwni? Jak wyglądała ocena oddziaływania na środowisko w otoczeniu tej inwestycji?

R
Renia

Ci którzy tak bardzo chcą tam pracować niech pojadą do Karska i ten gnój przewalają.A nie głupoty wygadują więcej strat niż zysku nie tylko zapachowego ale i ekologicznego.Tak ci si podobają norki to hoduj sobie w piwnicy  i sprzedawaj skórki będziesz kasy miała jak lodu zastanów się  co piszesz Lipiańskim walorem są lasy i jeziora i tu trzeba zainwestować aby w

końcu rozwinęła się jakaś baza turystyczna kawiarenki smażalnie ryb pola namiotowa baza noclegowa w tym trzeba lokować nadzieje i szukać pracy a nie w norkach ludzie stali po zaśiłki i norki tego nie zmienią dalej będą stać co ty myślisz norkami zbawić wszystkich bezrobotnych Lipian żenada 

 

R
Ryś

Pogonić dziada.

G
Gość

Bardzo dobry artykuł. Dowiedziałem się, że Miedzyn to po Rościnie kolejna perełka turystyczna w zachodniopomorskim. Koniecznie ją odwiedzę. Nic tylko na agroturystykę jechać.

Zatem po co wszyscy uciekają do Grecji skoro mamy Miedzyń. O ile mi wiadomo Gercji są także fermy norek i co raz więcej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3