MKTG SR - pasek na kartach artykułów

,,Z woleja'': Hat trick UEFA i obawa o polskie kluby

Ryszard Czarnecki
We wtorek, 15 sierpnia, przekonamy się, czy Raków awansuje do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
We wtorek, 15 sierpnia, przekonamy się, czy Raków awansuje do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Fot. Lucyna Nenow / Polska Press
Śladami bohatera „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego - Cezarego Baryki byłem w Baku w dniu, w którym pierwszy raz w historii Azerbejdżanu trzy azerskie kluby jednego dnia grały mecze w europejskich pucharach. Swoisty hat trick! Skądinąd nie najlepiej to świadczy o UEFA, że tak ustawia kalendarz rozgrywek, żeby zespoły z tego samego kraju, nie tylko w tym samym dniu, ale i w tym samym mieście (!) grały swoje mecze.

Ci, których wyeliminował Raków Częstochowa, czyli Karabach, wygrali z Finami 2-1. „Nieftczik” (nazwa oznacza człowieka pracującego w przemyśle naftowym - a ten stał się największym źródłem zamożności Azerbejdżanu) przegrał z Besiktasem Stambuł 1-3. Ciekawa rzecz, że to azerski, a nie turecki klub jest finansowany przez… tureckie linie lotnicze Turkish Airlines. Wreszcie Sabah (to po turecku i azersku oznacza „jutro”) wygrał z Partizanem Belgrad 2-0. Azerska piłka na poziomie reprezentacji mocna nie jest, za to na poziomie klubowym jest już znacznie silniejsza, o czym przekonały się trzy polskie kluby wyeliminowane wcześniej przez wspomniany Karabach (aż przyszła kryska z Częstochowy na azerskiego Matyska…). Piłkarzom z Azerbejdżanu jednak daleko do ich rodaczek - siatkarek, które potrafiły grać w Final Four klubowej Ligi Mistrzyń.

Waleczni Azerowie

Azerbejdżan - najbogatsze państwo Kaukazu Południowego, którego budżet na obronność jest wyższy niż cały budżet sąsiedniej Armenii(!), ma z czego wydawać na sport. W tym kraju odbyły się przecież pierwsze Igrzyska Europejskie (2015) - trzecie były w Polsce, w tym roku - ale też były np. Igrzyska Islamskie (są i takie!). Organizacja tych ostatnich wcale nie przeszkadza Azerom popijać produkowane przez nich naprawdę dobre czerwone i białe wina. W reprezentacji Azerbejdżanu w różnych dyscyplinach, pojawiają się nazwiska sportowców z Rosji, Białorusi czy Ukrainy, którzy zmienili barwy narodowe za naprawdę pokaźne pieniądze.
Azerowie najlepiej radzą sobie w sportach walki, co wynika być może także z faktu, że narody Kaukazu zostały zmuszone przez Panią Historię do bycia walecznymi.

Trzymajmy kciuki za kluby i reprezentację

Z Warszawy do Baku jest od ponad roku bezpośrednie połączenie lotnicze i była to jedna z celniejszych decyzji LOT-u: Warszawa stała się dla tej destynacji swoistym hubem zbierającym pasażerów, którzy wcześniej korzystali z połączeń przez Moskwę, Kijów czy Mińsk - a teraz nie jest to możliwe. Stąd też mogę szybko przenieść się do Polski i podsumować występ czterech naszych klubów w europucharach. Z bilansu dwóch zwycięstw i dwóch porażek wynikać może, że do kolejnych rund awansuje połowa polskich zespołów, ale może też nie awansować żaden, co byłoby - mimo wszystko - klęską. Gdyby na drugiej połowie sierpnia zakończyły się występy w Europie aż trzech reprezentantów PKO Ekstraklasy - byłaby to przecież przykra stagnacja. Największe szanse ma Lech, ale spore na pozostanie w kwalifikacjach Ligi Mistrzów także Raków, który fazę grupową w pucharach i tak ma już zapewnioną. Nie pozostaje zatem nic innego, jak trzymać kciuki: w sierpniu za kluby, we wrześniu za pokonanie Wysp Owczych...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: ,,Z woleja'': Hat trick UEFA i obawa o polskie kluby - Sportowy24

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński