MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybuch trafił kapitana

Monika Stefanek, 5 października 2005 r.
Statek przypomina niewypał. Koło południa, już kilka godzin po wybuchu, stężenie gazów znów groźnie wzrosło. Na szczęście do trzeciej eksplozji nie doszło.
Statek przypomina niewypał. Koło południa, już kilka godzin po wybuchu, stężenie gazów znów groźnie wzrosło. Na szczęście do trzeciej eksplozji nie doszło. Andrzej Szkocki
Tajemnicza eksplozja w szczecińskim porcie. Trzech rannych marynarzy w szpitalu.

Do wybuchu doszło wczoraj w nocy, około godz. 3.25, na Nabrzeżu Katowickim.

Pierwszy wybuch nastąpił, kiedy podnoszono pokrywę ładowni. Po chwili ogień cofnął się do ładowni, gdzie miał miejsce drugi wybuch.
Eksplozje wydarzyły się podczas rozładunku statku.

- Pływający pod banderą Antyli Holenderskich masowiec "Thallassa" przywiózł do Szczecina koncentrat cynku dla huty aluminium - mówi Wojciech Sobecki, rzecznik prasowy Zarządu Portów Szczecin i Świnoujście.

Eksplozja była tak silna, że uszkodziła pokrywy ładowni. Ranni zostali trzej marynarze: kapitan statku i zarazem jego właściciel, mechanik oraz członek załogi. Są to obywatele: Holandii, Rosji oraz Cabo Verde - wysp u wybrzeży Afryki. Trafili do szczecińskich szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Mają niegrożne dla życia obrażenia, w tym złamania kończyn oraz poparzenia.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński