Wtargnął do baru w kominiarce i białych rękawiczkach

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Udostępnij:
34-latek twierdzi jednak, że prokurator się myli, bo nic złego nie zrobił, a bandytą w białych rękawiczkach musiał być ktoś inny.

Prokuratura Rejonowa w Gryfinie zakończyła śledztwo w sprawie rozboju w pewnym lokalu gastronomicznym na terenie miasta. Do niecodziennego incydentu doszło w nocy z 14 na 15 maja 2019 r. Ok. godz. 1.45 do baru wszedł mężczyzna w kominiarce i kapturze na głowie. Aby nie zostawić śladów, na dłonie założył rękawiczki. Bystrzy świadkowie zauważyli, że były białego koloru. Napastnik w rękach trzymał kij bejsbolowy oraz gaz pieprzowy. Tak uzbrojony tajemniczy przestępca podszedł do jednego z gości.

- Grożąc pokrzywdzonemu pozbawieniem życia i zdrowia i manifestując przy tym kij bejsbolowy, doprowadził go do stanu bezbronności, bo rozpylił gaz pieprzowy bezpośrednio na twarz ofiary, a następnie dokonał zaboru pieniędzy - wyjaśnia prokurator Ewa Obarek z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Napadnięty stracił 1 tys. zł. Mimo przebrania, policja ustaliła napastnika. Okazał się nim pewien karany już w przeszłości młody człowiek. Trafił do aresztu. Ale twierdzi, że policja i prokuratura się mylą.

- Nie przyznał się do winy - dodaje prokurator.
Grozą mu co najmniej trzy lata więzienia.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie