Wilki budują drużynę na elitę. Mają już sześciu zawodników, rozmawiają z kolejnymi

Przemysław Sierakowski
Radosław Bojko to jeden z zawodników, który zagra w ekstraklasie.
Radosław Bojko to jeden z zawodników, który zagra w ekstraklasie.
Wilki Morskie Szczecin są blisko podpisania umów z Maciejem Majcherkiem, Karolem Pytysiem oraz Radosławem Bojko. Zespół w nadchodzącym sezonie na pewno nie spadnie z ekstraklasy, ale czeka go spore wyzwanie sportowe.

Klub jest w trakcie budowy zespołu na przyszły sezon. Szybko doszło do porozumienia z liderami drużyny: Marcinem Fliegerem i Zbigniewiem Białkiem. Ważnym krokiem było też podpisanie umowy z Pawłem Kikowskim byłym zawodnikiem Śląska Wrocław, który doskonale zna realia ekstraklasy. Według naszych informacji bardzo bliscy porozumienia się z Wilkami są Maciej Majcherek, Karol Pytyś oraz Radosław Bojko.

To na pewno nie koniec ruchów kadrowych szczecińskiego beniaminka. Wilki chcą walczyć o awans do fazy play off. Aby zrealizować ten cel muszą mieć w składzie kilku obcokrajowców, którzy wniosą odpowiednią jakość. To już drugi sezon z rzędu, w którym podopieczni trenera Krzysztofa Koziorowicza będą pełnić rolę beniaminka. Przed rokiem Wilki Morskie debiutowały w I lidze, a teraz po raz pierwszy wystąpią w ekstraklasie. Olbrzymią różnicą jest to, że szczecinianie nie będą mogli spaść z rozgrywek, nawet w przypadku, gdy na koniec sezonu zajmą ostatnie miejsce. Regulamin ligi skonstruowany jest w ten sposób, że dopiero, gdy dany klub dwukrotnie z rzędu zajmie ostatnią lokatę, to żegna się z ekstraklasą.

Jednak Polska Liga Koszykówki nawet od tej reguły robi odstępstwa. W minionym sezonie Kotwica Kołobrzeg po raz drugi była ostatnia, ale włodarze ligi zaproponowali jej wykupienie dzikiej karty, która zagwarantowałaby udział w kolejnych rozgrywkach.

Gra w ekstraklasie z formalnego punktu widzenia nie będzie różnić się mocno od gry na jej zapleczu. Liga ma składać się z 16 zespołów. Sezon podzielono na dwie rundy: zasadniczą i pucharową (play off ). Do play off awansuje osiem najlepszych drużyn. Ekipy te będą grać do czterech zwycięstw na etapie ćwierćfinałów, półfinałów oraz finałów.

Nadchodzący sezon na pewno będzie dla szczecinian sporym wyzwaniem sportowym. Przykład Stelmetu Zielona Góra pokazuje jednak, że odpowiednio zarządzany beniaminek może osiągać najwyższe cele w krótkim czasie. W sezonie 2010/2011 Stelmet wrócił do ekstraklasy, po dziesięciu latach przerwy i zajął 9. miejsce. W kolejnych rozgrywkach wywalczył brązowy medal, a w sezonie 2012/2013 zdobył mistrzostwo kraju. W minioną środę Stelmet przegrał po sześciu emocjonujących meczach w finale z PGE Turów Zgorzelec.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie