MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wielki pożar w Warszawie ma poważne konsekwencje dla przedsiębiorców w Szczecinie

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Galeria handlowa w Warszawie spłonęła niemal doszczętnie
Galeria handlowa w Warszawie spłonęła niemal doszczętnie PAP/Leszek Szymański
Kupcy prowadzący handel na targowiskach oraz w galeriach handlowych w Szczecinie bardzo rzadko decydują się na indywidualne ubezpieczenie swojego biznesu jako firmy albo chociaż ubezpieczenie towaru, licząc na to, że wystarczy ubezpieczenie galerii jako wspólnego podmiotu, gdy dojdzie do jakiegoś niepożądanego zdarzenia.

- Niestety przypadek pożaru centrum handlowego w Warszawie pokazuje, że to ślepy zaułek, bo zabiera przedsiębiorcom teraz okazję do szybszego ubiegania się o pieniądze – mówi Paweł Skotnicki, ekspert ubezpieczeniowy ze szczecińskiej Kancelarii Finansowej. - Oszczędzanie na ubezpieczeniu prawie zawsze kończy się większą lub mniejszą, ale tragedią w finansach – dodaje.

Od czego zależy czy i kiedy przedsiębiorcy otrzymają pieniądze na odbudowę galerii handlowej?

Sytuacja kupców jest bardzo trudna z wielu powodów. Galeria handlowa w Warszawie spłonęła niemal doszczętnie. Żywioł z dnia na dzień pozbawił ich środków do życia i możliwości zarabiania, a ewentualna odbudowa galerii wymaga czasu. Przedsiębiorcy muszą opłacić także składki za swoich pracowników, a uzyskanie pieniędzy z ubezpieczenia może okazać się kwestią nie tygodni, a miesięcy.

- Z punktu widzenia ubezpieczeniowego, właściciel hali powinien ją ubezpieczyć - mówi Skotnicki. - Budynek zabezpiecza się polisą z podstawowym ryzykiem, takim jak pożar i inne zdarzenia losowe, których skutki to między innymi zawalenie czy uszkodzenie budynku. Do tego ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej.

Dodaje przy tym, że w tym zakresie warto poruszyć dwa wątki:

Jeżeli hala była ubezpieczona to właściciel otrzyma odszkodowanie na przywrócenie obiektu do stanu sprzed szkody i pokrycie strat, które posłuży do odbudowy hali. Może być ono nie należne, jeżeli doszło do zaniedbań z jego strony i głównie mowa tu o dopilnowaniu przeglądów wszelkich instalacji wynikających obowiązkowo z prawa budowlanego oraz przepisów przeciwpożarowych. Natomiast jeżeli do pożaru doszło z winy bądź zaniedbania właściciela, jego polisa OC powinna pokrywać szkody, które zostały wyrządzone osobom trzecim. W tym przypadku chodzi głównie o szkody, które ponieśli najemcy – kupcy, którzy wynajmowali tam swoje pawilony.

Kluczowe będzie ustalenie odpowiedzialności za tę szkodę dużych rozmiarów. Zasadne jest również pytanie czy suma ubezpieczenia w polisie, jeżeli taka była, pozwoli zaspokoić to potencjalnie bardzo wysokie odszkodowanie.

- Podobno grodzie oddzielające poszczególne sektory hali właśnie w razie pożaru z jakiegoś powodu nie zadziałały. Przypomina mi się epizod powodziowy ze Szczecina, gdy dwa lata temu obfity opad deszczu spowodował wielką niewydolność studzienek i kanalizacji zalewając wiele domów i bloków - mówi ekspert. - Pamiętam, jak ludzie się dziwili, że garaż podziemny został całkowicie zalany, bo system ostrzegania przed zalaniem… został zalany wodą i nie zadział. Ustalanie przyczyn pożaru potrwa wiele tygodni albo nawet miesięcy.

Jak więc z prawnego i ubezpieczeniowego punktu widzenia wygląda sytuacja najemców?

- Najemca pawilonu nie ubezpiecza go sam, bo nie jest jego właścicielem - twierdzi Skotnicki ze Szczecina. - Ubezpiecza za to nakłady inwestycyjne, czyli to, co zrobił, aby nadać mu odpowiedni wygląd. Gdy pawilon się spali, może on odzyskać swój wkład. Pamiętajmy, że to, co nie zostało spalone, zostało zalane wodą przez strażaków, więc nie tylko ogień powoduje tu straty. Ubezpiecza się również środki obrotowe, czyli towar. Niestety spodziewam się, że niewielka część przedsiębiorców z galerii Marywilska to zrobiła. Jeżeli przedsiębiorcy nie zadbali o indywidualne ubezpieczenie to będą musieli czekać na rozstrzygnięcie sprawy przez ubezpieczyciela zbiorczego.

- Liczba rozbieżnych hipotez nie działa na korzyść przedsiębiorców. Im więcej teorii o podpaleniu czy niejasnych stwierdzeń o stanie galerii, tym bardziej szczegółowe będzie postępowanie przez ubezpieczycieli - twierdzi.

Tymczasem przedsiębiorcy licząc na ubezpieczenie całego obiektu w którym pracują, zwykle oszczędzają na ubezpieczeniu indywidualnym.

- Bo mnie na to nie stać - mówi pani Anna, która prowadzi kiosk z artykułami papierniczymi. - Ja mam bardzo małą marżę. Ledwie z tego co zarobię daje radę opłacać wszystkie rachunki. A te ostatnio poszły w górę. Choćby za prąd, czy wywóz śmieci. Muszę też z tych pieniędzy opłacić sprzedawcę, a pensje znowu podskoczyły.

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński