Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Wieczorne Bieganie w Szczecinie coraz bardziej popularne. Biega już ponad 250 osób!

Anna Pasztor
Biegaczom dopisują dobre humory. – Tempo jest dostosowane tak, żeby nikt nie został sam – zapewnia Wojciech Kępka.
Biegaczom dopisują dobre humory. – Tempo jest dostosowane tak, żeby nikt nie został sam – zapewnia Wojciech Kępka. Jarosław Dulny
Coraz więcej miłośników biegania spotyka się co tydzień przy fontannie Bartłomiejce w okolicach Urzędu Miasta, by wspólnie ruszyć w trasę. To wszystko w ramach akcji Wieczorne Bieganie w Szczecinie.

Wtorek, godzina 19, okolice Urzędu Miasta. Tłum ludzi. To nie jest żaden happening, lecz spotkanie sympatyków joggingu. Gdy jedni wolą spędzić wieczór przed telewizorem lub komputerem, inni propagują aktywny tryb życia. Ludzie zgromadzeni na Jasnych Błoniach to zapaleńcy biegania, dla których wyjście z domu we wtorkowy wieczór na stałe wpisało się w rozkład tygodnia. Jednak to wszystko nie odbywałoby się, gdyby nie Wojciech Kępka, pomysłodawca i organizator Wieczornego Biegania w Szczecinie.

Zaczęło się od Facebooka

Jak wspomina Kępka, pomysł zrodził się w listopadzie, bo to taki czas, kiedy szybko robi się ciemno i może brakować motywacji do biegania.

- Dlatego stwierdziłem, że zorganizuję spotkanie dla ludzi, którzy chcieliby razem pobiegać - opowiada pomysłodawca. - Zorganizowałem wydarzenie na Facebooku, bo to medium, które pomaga w takiej działalności i zaprosiłem znajomych. Myślałem, że przyjdzie tylko kilka osób, a przyszło czterdzieści. Niektórzy znajomi do mnie dzwonili i mówili: "Wojtek, kliknąłem, żeby inni zobaczyli, że jest taka inicjatywa, ale nie będzie dobrej pogody, więc pewnie nikt nie przyjdzie" - wspomina z uśmiechem.

Tak się jednak nie stało. Mimo tremy organizatora, przed poprowadzeniem rozgrzewki wszystko przebiegło pomyślnie. Już na pierwszym spotkaniu wybór padł na ośmiokilometrową trasę, która pokonywana jest do dziś. Droga, którą przemierzają biegacze rozpoczyna się na Jasnych Błoniach, prowadzi przez Park Kasprowicza aż do kąpieliska Arkonka i z powrotem. Trasa zimą jest cała oświetlona, co sprawia, że bieganie jest bezpieczne. A bezpieczeństwo to istotna kwestia, dlatego od kilku tygodni podczas wieczornego biegania przejścia dla pieszych zabezpieczane są przez policję.

- Po pierwszym biegu wróciłem do domu i na facebookowym profilu przeczytałem pytania, czy za tydzień też biegamy - mówi Kępka. - Stwierdziłem, że jeśli są chętni, to możemy biegać. W następnym tygodniu było 45 osób, później 70, a za czwartym albo piątym razem przekroczyliśmy setkę. Skąd nazwa? Podczas tworzenia wydarzenia pomysłodawca nazwał je Wieczorne Bieganie w Szczecinie i ta nazwa się przyjęła. Odnosi się ona do pory, o której odbywa się bieg. - Teraz może nie jest już ciemno, ale godzina 19, bez względu na to, czy to będzie grudzień, maj czy sierpień, to zawsze jest wieczór - opowiada Kępka.

Bieganie ponad podziałami

Spotkania wyglądają teraz podobnie - rozpoczynają się rozgrzewką, po której następuje odliczanie. Następnie zebrani ruszają w trasę. Nieważna jest płeć, wiek czy poglądy polityczne. W wieczornym bieganiu może wziąć udział każdy. Nieistotna jest także forma, bo tempo dostosowane jest do najwolniejszych osób. Na końcu zawsze biegnie Wojciech.

- Biegniemy grupą, która jest wprawdzie rozciągnięta, bo tempo jest różne, ale nikogo nie zostawiamy - opowiada. - Ja zawsze biegnę na szarym końcu, ale mam za to możliwość poznania wielu nowych ludzi. Także takich, którzy zaczynają dopiero biegać. Ja się nie spieszę, na co dzień biegam szybciej, ale wtorek to taki dzień, który jest dla innych. Dla mnie polega on na tym, żeby przyjść, zachęcić ludzi do biegania i sprawić, żeby nikt nie został sam - dodaje.

Nikt nie musi się też martwić, że nie da rady pokonać dystansu. Organizator motywuje i pomaga uczestnikom pokonywać własne słabości. A jeśli ktoś nie jest w stanie biec, to Wojciech namawia na marszobieg, czyli marsz przeplatany z biegiem. Najwięcej radości daje mu jednak widok osób, które po raz pierwszy przebiegły 8 km.

- Powiem szczerze, że widok tych, którzy po raz pierwszy pokonali tak dystans, jest po prostu coś nie do opisania - przyznaje Wojciech. - Ich euforia, endorfiny i radość - coś pięknego.

Wśród wieczornych biegaczy znajdują się i młodzi, i starsi. Dotychczas najstarszym uczestnikiem był pan Florian Kropidłowski, ponad 70-letni biegacz z Polic. Biegają kobiety i mężczyźni, niezrzeszeni i zrzeszeni. W grupie znajdują się członkowie stowarzyszenia Ruchowa Akademia Zdrowia, klubu biegacza Puszczyk Bukowy, TT Szczecin, Maratończyk Team, Run Expert Team, Hasacze Szczecin czy BBL Police Team. Biegają ci początkujący i bardziej zaawansowani.

- Przychodzą do nas osoby, które nigdy nie biegały i zaczynają z nami od truchtania, ale przychodzą też tacy, którzy biegają ultramaratony górskie czy w szybkim tempie pokonują maratony - wylicza Kępka.

Biegają szczecinianie i mieszkańcy okolic. Pojawiają się biegacze z Łęg, Polic oraz Stargardu. Wśród biegających można spotkać także polityków, urzędników czy dziennikarzy.

- Cieszę się, bo ten bieg jest ponad podziałami. Ludzie się poznają, tworzy się społeczność i to jest miłe - przyznaje Wojciech. - Ważne, żeby się bieganiem bawić i żeby dawało nam mnóstwo radości.

Biegaczy nic nie złamie

Stare powiedzenie biegaczy mówi: "Do biegania nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednio dobrane ubrania". Można by rzec, że podobną zasadą kierują się uczestnicy wieczornego biegania. Niestraszne im są żadne warunki atmosferyczne. Biegi odbywały się już przy mrozach sięgających nawet piętnastu stopni poniżej zera oraz prawie trzydziestostopniowym upale. Biegacze nie wystraszyli się też ani burzy, ani ulewy. W deszczu miłośnicy joggingu biegali trzykrotnie. Jedno spotkanie szczególnie zostało zapamiętane przez organizatora.

- Pamiętam, jak podjechali do mnie wówczas policjanci i powiedzieli: "Panie Wojtku, chyba dzisiaj nikt nie przyjdzie" - wspomina. - Była godzina 18.50, a przy fontannie nie było żywej duszy, tylko ja. Ostatecznie pojawiło się wtedy 120 osób. To tylko potwierdza, że biegaczom nie są straszne żadne warunki pogodowe.

Biegaj, gdziekolwiek jesteś

Wieczorne Bieganie w Szczecinie to pierwsza taka inicjatywa w Polsce. Organizator przyznaje, że istnieje w kraju grupa Night Runners, składająca się z osób biegających w charakterystycznych, jaskrawożółtych koszulkach. Biegają oni jednak nie tylko w nocy, także w ciągu dnia. Natomiast Szczecin stał się inspiracją dla innych miast.

- Z tego, co się orientuję, to powstało wieczorne bieganie w Olsztynie oraz Tarnowskich Górach - mówi Kępka.

Oprócz tego, że Wojciech Kępka jest inicjatorem szczecińskiego wieczornego biegania, pomaga także w tworzeniu Virtual Runner Club. W akcji chodzi o to, że biegać można wszędzie o różnych porach i motywować przez to inne osoby, publikując zdjęcia na Facebooku.

- Zachęcam ludzi ze Szczecina, że jeśli ktoś nie ma czasu biegać z nami, to żeby o tej porze biegał gdziekolwiek indziej - przyznaje Wojciech.

Ostatnio na skalę ogólnopolską przeprowadzono akcję o nazwie Dym Run - we wtorek o 19 mieli biegać ludzie w całej Polsce. Szczecin okazał się najmocniejszą reprezentacją, w wieczornym bieganiu wzięło bowiem udział 261 osób. Wtedy też w naszym mieście padł rekord frekwencji. W całym kraju pobiegły natomiast w sumie 382 osoby.

Po co to wszystko?

- Pokazujemy, że bieganie daje dużo radości, pozytywnego odbierania świata i nie trzeba zwracać uwagi na czas, w jakim pokonuje się trasę, ale by się bieganiem bawić - twierdzi organizator.

Pomysłodawca nie spodziewał się, że z tygodnia na tydzień biegaczy będzie przybywać aż ich liczba wyniesie ponad 250 osób. Za to zapewnia, że wieczorne bieganie w Szczecinie będzie kontynuowane i przyznaje, że pomysłów na ciekawe akcje nie brakuje, choć szczegóły to ciągle tajemnica. Niewykluczone, że wieczorni biegacze wystartują wspólnie 31 sierpnia w biegu na 10 km, który ma odbyć się w Szczecinie przy okazji Półmaratonu Gryfa.

- To dystans, który każdy może pokonać, bo jeśli ktoś przebiega 8km, to i przebiegnie też 10km. Inicjatywę pozytywnie odbierają także uczestnicy. - Uważam, że jest to świetna inicjatywa - mówi Agnieszka Serafin. - Trening w dużej grupie motywuje mnie do pokonania takiej odległości, ponieważ wcześniej planowałam odcinki krótsze niż 8 km.

Bieganie łączy ludzi. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o całej inicjatywie, odwiedź profil na Facebooku: Wieczorne Bieganie w Szczecinie.

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
panjacek1985

ja biegam, ale sam po kilka kilometrow 6-7 nic wielkiego. Mam problem ze stawami, bo chyba buty mam złe. Polecacie coś do 200 zł?

r
roggi
W dniu 03.06.2014 o 23:57, Gość napisał:

Samo bieganie jest ok i kto chce ten biega a kto chce ten nie biega, proste.Tylko żeby tak aż słodko nie było, to zapytam kto tam bierze udział w tym bieganiu ?Rozumiem, że osoby starsze i młodsze, ale czym te osoby się zajmują na co dzień, tak przykładowo, bo nie sądzę żeby biegał jakiś ojciec rodziny który na co dzień ciężko fizycznie pracuje w jakimś zakładzie, bo jak wraca do domu to zwyczajnie pada na twarz ze zmęczenia.Nie sądzę żeby tam biegały kobiety które mają ciężką fizyczną pracę, a jak wracają do domu to jeszcze w domu trzeba zrobić to i tamto.Zapewne biegają tam urzędasy, młodzież, ewentualnie emeryci lub sportowcy, lub też osoby niepracujące które żyją na garnuszku taty/mamy. 

 

 

Samo bieganie jest ok i kto chce ten biega a kto chce ten nie biega, proste.
Tylko żeby tak aż słodko nie było, to zapytam kto tam bierze udział w tym bieganiu ?
Rozumiem, że osoby starsze i młodsze, ale czym te osoby się zajmują na co dzień, tak przykładowo, bo nie sądzę żeby biegał jakiś ojciec rodziny który na co dzień ciężko fizycznie pracuje w jakimś zakładzie, bo jak wraca do domu to zwyczajnie pada na twarz ze zmęczenia.

Nie sądzę żeby tam biegały kobiety które mają ciężką fizyczną pracę, a jak wracają do domu to jeszcze w domu trzeba zrobić to i tamto.
Zapewne biegają tam urzędasy, młodzież, ewentualnie emeryci lub sportowcy, lub też osoby niepracujące które żyją na garnuszku taty/mamy.

 

a ja biegam, mam 42 i pracuję jako fizol w budowlance od 20 lat... chcesz ze mną pogadać czy to prawda to zapraszam wieczorem we wtorek :) ... i jeszcze jedno... takich fizycznych biegaczy  jak ja to w szczecinie jest kilkudziesięciu jak nie więcej,  niektórzy nawet biegają ultra maratony... rodzaj wykonywanej pracy nie ma tu żadnego znaczenia, liczy się tylko to jakie masz podejście do siebie i życia. pozdrawiam...pan hydraulik;)

M
MarcinS
W dniu 05.06.2014 o 23:52, Gość napisał:

Specjalnie się zarejestrowałeś żeby to napisać ? Dla tego jednego postu ?...bo wcześniej walnąłeś tutaj kilka postów jako niezarejestrowany.Coś w tym jest, że jak ktoś się zarejestruje to już mu się wydaje że ma prawo ubliżać innym i nie przestrzegać regulaminu (chyba  że Caps Lock ci się zaciął ).To że ludzie biegają to nie ma w tym nic złego, niech sobie biegają.Tylko dlaczego tak się uniosłeś jak napisałem prawdę o tym kto tam biega, a kto nie.Otóż powtórzę jeszcze raz, biegają tam ci którzy mają lekką pracę (najczęściej urzędasy) lub bezrobotni i emeryci, oraz ci bezrobotni którzy siedzą na garnuszku u mamy/taty.Rozumiem że jesteś jednym z tych osób skoro aż tak bardzo rozdrażnił cię mój post.Oczywiście mogą się tam też zdarzyć i inne osoby np uczniowie itp...ale zdecydowana większość to tacy o których napisałem. Nie ma w tym nic złego, dlatego tym bardziej nie rozumiem dlaczego aż tak się irytujesz.Osoby które ciężko pracują, a oprócz tego mają dzieci i rodzinę, to nie w głowie im bieganie.Ojciec któy ciężko pracuje jak wraca do domu to dosłownie pada na twarz ze zmęczenia, matka która ciężko pracuje a po powrocie z pracy ma jeczcze w domu obowiązki też nie ma czasu na bieganie i tyle w tym temacie.Miłego biegania.

Pisząc o trollu miałem na myśli "Niebiegacza" z postu 1 i 3. Szczerze mówiąc na Twój post nie zwróciłem szczególnie uwagi, masz prawo mieć swoje zdanie o tym kto biega. Ale z tezą, że biegają głównie urzędasy, bezrobotni, emeryci i studenci/uczniowie to rzeczywiście przesadziłeś  :D.

Dla Twojej wiadomości: zarejestrowałem się, bo myślałem, że taki jest wymóg wypowiedzenia się na forum. Żadnych postów wcześniej nie "walnąłem", aż takim wariatem nie jestem  :o.

Swoją drogą ojciec, który wraca do domu po ciężkim dniu w pracy, mógłby również ciężko pracującej matce trochę pomóc w wykonywaniu domowych obowiązków, a nie od razu padać na twarz  :unsure: .

G
Gość
W dniu 05.06.2014 o 00:37, MarcinS napisał:

 ĆWIERĆ TYSIĄCA OCHOTNIKÓW>JEDEN TROLL

 

Specjalnie się zarejestrowałeś żeby to napisać ? Dla tego jednego postu ?
...bo wcześniej walnąłeś tutaj kilka postów jako niezarejestrowany.

Coś w tym jest, że jak ktoś się zarejestruje to już mu się wydaje że ma prawo ubliżać innym i nie przestrzegać regulaminu (chyba  że Caps Lock ci się zaciął ).


To że ludzie biegają to nie ma w tym nic złego, niech sobie biegają.

Tylko dlaczego tak się uniosłeś jak napisałem prawdę o tym kto tam biega, a kto nie.

Otóż powtórzę jeszcze raz, biegają tam ci którzy mają lekką pracę (najczęściej urzędasy) lub bezrobotni i emeryci, oraz ci bezrobotni którzy siedzą na garnuszku u mamy/taty.
Rozumiem że jesteś jednym z tych osób skoro aż tak bardzo rozdrażnił cię mój post.
Oczywiście mogą się tam też zdarzyć i inne osoby np uczniowie itp...ale zdecydowana większość to tacy o których napisałem. Nie ma w tym nic złego, dlatego tym bardziej nie rozumiem dlaczego aż tak się irytujesz.

Osoby które ciężko pracują, a oprócz tego mają dzieci i rodzinę, to nie w głowie im bieganie.
Ojciec któy ciężko pracuje jak wraca do domu to dosłownie pada na twarz ze zmęczenia, matka która ciężko pracuje a po powrocie z pracy ma jeczcze w domu obowiązki też nie ma czasu na bieganie i tyle w tym temacie.
Miłego biegania.

 

G
Gość
W dniu 04.06.2014 o 16:29, Jakub napisał:

No nie do konca się zgodzę. Mam dwójkę dzieci, psa żonę. Pracuję w budowlance do 17. Raz w tygodniu chodzę biegać na wieczorne i jak się uda to w weekend sam lub z kimś. Mam 31 lat. Nie wiem do którego worka mnie wrzucisz

 

Jak to do którego, do tego samego co tych z postów numer 17, 19 i 26.
Pomijając fakt że to pisała ta sama osoba czyli ty. ;)
Najśmieszniej wyszedł ci ten post numer 19 gdzie napisałeś cyt. "nie mogę się z tobą zgodzić".
Czyli sam ze sobą się tam nie zgadzasz, tak ? :D

Tak się rozpędziłeś że zacytowałeś tam post nie ten co trzeba i się z nim nie zgadzasz nawet, czyli zgadzasz się ze mną w gruncie rzeczy.

Gdybyś był szczery w tym co napisałeś (w kilku postach) to wiedziałbyś, że jak ktoś ciężko pracuje to nie ma ani siły ani ochoty na bieganie, wie to każdy...ale jak widać nie ty.

P.S.
Fajnie żeś określił kolejność w swoim poście...najpier dzieci (to ok.) ale potem pies...a żona na końcu ? :lol:


 

G
Gość

Szkoda czasu na czytanie anonimowej żółci ..lepiej w tym czasie pobierać ..;)

J
Jakub
W dniu 03.06.2014 o 23:57, Gość napisał:

Samo bieganie jest ok i kto chce ten biega a kto chce ten nie biega, proste.Tylko żeby tak aż słodko nie było, to zapytam kto tam bierze udział w tym bieganiu ?Rozumiem, że osoby starsze i młodsze, ale czym te osoby się zajmują na co dzień, tak przykładowo, bo nie sądzę żeby biegał jakiś ojciec rodziny który na co dzień ciężko fizycznie pracuje w jakimś zakładzie, bo jak wraca do domu to zwyczajnie pada na twarz ze zmęczenia.Nie sądzę żeby tam biegały kobiety które mają ciężką fizyczną pracę, a jak wracają do domu to jeszcze w domu trzeba zrobić to i tamto.Zapewne biegają tam urzędasy, młodzież, ewentualnie emeryci lub sportowcy, lub też osoby niepracujące które żyją na garnuszku taty/mamy. 

No nie do konca się zgodzę. Mam dwójkę dzieci, psa żonę. Pracuję w budowlance do 17. Raz w tygodniu chodzę biegać na wieczorne i jak się uda to w weekend sam lub z kimś. Mam 31 lat. Nie wiem do którego worka mnie wrzucisz

 

 

A
Agnieszka

Uważam,że inicjatywa wspólnego biegania jest super!Sama niestety we wtorki pracuję do 20,ale jak tylko uda mi się skończyć pracę wcześniej to zawsze biorę udział w Wieczornym bieganiu tak jak np.wczoraj.Niestety niektórzy zamiast przyjść i zobaczyć jak to wygląda wolą anonimowo krytykować w internecie,bo komuś wyszło coś naprawdę fajnego.Ludzie na tych spotkaniach biegają na różnym poziomie i motywują się wzajemnie.

B
Biegam

W głowie się nie mieści cała ta dyskusja. Jestem w szoku.

 

Cudowna inicjatywa dla tych którym się chce.

Pozdrawiam 

 

B
Biegaczka
W dniu 04.06.2014 o 07:33, krystyna napisał:

Tez uwazam ze ten Pan malo sie na bieganiu. Uwazam ze powinien to robic jakis profesjonalny trener a nie.amator ktory tylko moze zaszkodzic poczatkujacym biegaczom.Czy ktos zna w Szczecinie jakiegos dobrego trenera dla amatorow ?

Ale tam nikt nie daje porad treningowych, tu chodzi po prostu o wspólne bieganie, więc wykształcenie trenerskie nie jest potrzebne.

B
Biegacz
W dniu 03.06.2014 o 22:22, niebiegacz napisał:

Kim jest ten Kępka ? Gość który RAZ przebiegł maraton w czasie poniżej 4 godzin. Gość który 2 lata temu na bieganie mówił beeee Gość który uważa się za szczecinskiego guru biegania a nie umie rozgrzewki przeprowadzić. Gość który mówi ze to niekomercyjne biegania, a sprzedaje koszulki po 35 zł Pozdro

mhmm, ale się na pewno obłowi na tych koszulkach... Zobacz zobacz ile kosztuje najtańsza techniczna koszulka z nadrukiem np w Decathlonie... 

E
Emilia
W dniu 03.06.2014 o 22:22, niebiegacz napisał:

Kim jest ten Kępka ? Gość który RAZ przebiegł maraton w czasie poniżej 4 godzin. Gość który 2 lata temu na bieganie mówił beeee Gość który uważa się za szczecinskiego guru biegania a nie umie rozgrzewki przeprowadzić. Gość który mówi ze to niekomercyjne biegania, a sprzedaje koszulki po 35 zł Pozdro

nie ważne ile przebiegł! Ważne ,że miał cel i go osiągnął! Cel- zespolić ludzi do biegania. Udało mu się! Taka liczba osób o czymś świadczy.

A
ANIA
W dniu 04.06.2014 o 10:53, Timi napisał:

Nie jestem jakimś fanatykiem i rozumiem, że czasem są okoliczności do tego aby tak wspaniałej imprezie udostępnić ścieżkę rowerową. Proszę jednak biegających aby nie wbiegali przed rowery. Proszę zwłaszcza tych którzy biegną z słuchawkami. Jako rowerzysta widząc Was biegnących zdaję sobie sprawę z tego że macie jakąś okoliczność i nie robię z tego problemu gdy biegniecie po ścierzce rowerowej w sposób przewidywalny. Proszę abyście upewniali się gdy chcecie kogoś wyminąć czy ktoś inny nie wymija właśnie Was.Pomijam że skręcanie w ścieżkę leśną przecinająć scieżkę rowerową bez zerknięcia nawet czy coś nie jedzie stwarza niebezpieczeństwo nie tylko dla Was, dla rowerzysty ale i dla innych. Biegajcie z głową. Pozdrawiam

 


Ja wyznaję prostą zasadę. Jadąc po chodniu pieszy ma pierszeństwo i jak nie mam jak przejechać to zatrzymuję się w miejscu. Korzystam z chodników bo nasza infrastruktura jest jaka jest. Też nie mam nic przeciwko aby duża grupa zorganizowanych ludzi wykorzystała do swojego celu ścierzkę rowerową, ale jak to zostało napisane róbcie proszę to z głową.

S
Superultramaratończyk

ha ha ha...

Mali... idź pobiegać :D

 

Każdy ma swoje zdanie ale nie każdy wie o czym mówi...

 

 

 

 

E
Emilia
W dniu 04.06.2014 o 10:15, Gość napisał:

i tu muszę się niezgodzić...w sumie nie jestem żadną z osób wymienionych przez Ciebie.Pracuję,jestem mamą i żoną i jak każdy osobą zmęczoną szczególnie pod koniec dnia,a i tak staram się uczestniczyć w Wieczorowym bieganiu i nie tylko we wtorki :)

Nie mogę się z Tobą zgodzić. Na co dzień pracuje bardzo ciężko, od 6.00 do 17.30. Na domiar tego mam dwójkę dzieci, którymi trzeba się zająć i oczywiście porządki domowe, a mimo to znajduję czas, tak na prawdę nie mając go wcale. A jednak bieganie sprawia mi ogromną radość i odstresowanie od dnia co dziennego. Pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3