Tomasz Narkun zdominowany na KSW 47. Anglik dalej mistrzem

Maurycy Brzykcy
Maurycy Brzykcy
Sebastian Rudnicki (KSW)
Udostępnij:
Nie udała się wycieczka do wagi ciężkiej Tomaszowi Narkunowi. Zawodnik Berserker's Team Stargard przegrał z Philem de Friesem podczas gali KSW 47 w Łodzi, odbywającej się w formule MMA (mieszane sztuki walki).

Walka Narkun - de Fries była pojedynkiem wieczoru. Zanim jednak to nastąpiło, kibice w Atlas Arenie obejrzeli kilka ciekawych starć.

Emocjonujący był pojedynek w wadze średniej mistrza olimpijskiego w zapasach Damiana Janikowskiego z debiutującym w KSW Aleksandrem Iliciem. Polak dominował niemal w każdej rundzie. Ilić czekał na swoją okazję i taka nadarzyła się na początku trzeciej odsłony. "Joker" trafił wysokim kopnięciem w głowę Janikowskiego i walka skończyła się dokładnie w tym momencie.

Wracający po roku do klatki Borys Mańkowski, do swojego startu przygotowywał się w Tajlandii. Jego rywalem w wadze do 77 kg był Norman Parke. Wydawało się, że przez trzy rundy bardziej aktywny był Mańkowski, zadawał więcej ciosów, jednak to te Parke'a były dokładniejsze. Sędziowie niejednogłośnie przyznali zwycięstwo właśnie jemu. Mańkowski nie zgodził się z tym werdyktem.

KSW 47

KSW 47 na zdjęciach. Porażki Pudziana, Narkuna, Mańkowskiego...

W pojedynku najsilniejszych zawodników KSW, Mariusz Pudzianowski (były mistrz świata strongmanów) walczył w kategorii ciężkiej z Szymonem Kołeckim (mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów). Dla tego drugiego był to debiut w KSW i od razu zwycięski. Pod koniec pierwszej rundy Kołecki wyniósł przy próbie obalenia Pudzianowskiego a ten doznał poważnej kontuzji mięśnia dwugłowego i musiał poddać starcie.

KSW 47: Kołecki pokonał Pudzianowskiego. "Kontuzja Mariusza nie wzięła się znikąd"

W walce wieczoru pewny siebie Tomasz Narkun walczył w wadze ciężkiej. Po zawojowaniu kategorii półciężkiej, po dwukrotnym pokonaniu Mameda Khalidova, stargardzianin szukał nowych wyzwań. Zamarzył sobie pas kategorii królewskiej, jednak trochę się przeliczył. Phil de Fries pokonał wcześniej Michała Andryszaka i Karola Bedorfa, a w dniu pojedynku był przynajmniej 10 kilogramów cięższy od rywala. Narkun starał się być aktywny, jednak po ciosie w 1. rundzie, który posłał go na deski, do swojej normalnej dyspozycji już nie wrócił. Sympatyczny Anglik obalał Polaka i w parterze odbierał mu siły i powietrze. Narkun na kilka sekund wrócił do walki w 5. rundzie, gdy kilkoma ciosami trafił de Friesa. Ten jednak przetrwał napór i kontrolował walkę do końca. Sędziowie byli jednogłośni i przyznali mu zwycięstwo.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Narkun taki wielki mistrz ? przegrał nie no nie mozliwe
P
Paweł
jaka szkoda, że nareszcie
G
Gość
Brawo anglik swinia z klubu cwela konfidenta przegrała
Dodaj ogłoszenie