Tatry pochłonęły kolejne ofiary, czarna seria trwa

Łukasz BobekZaktualizowano 
TOPR ratował m.in. 19-latkę, która upadła schodząc z Krzyżnego
TOPR ratował m.in. 19-latkę, która upadła schodząc z Krzyżnego Łukasz Bobek
Czarnej serii w Tatrach nie widać końca. Przez ostatni weekend w górach - po polskiej i słowackiej stronie - zmarły kolejne cztery osoby. W sumie od świąt Bożego Narodzenia w górach zabiło się już 14 osób, w tym jedna na Gubałówce.

Śmierć na Rysach

O ile sama sylwestrowa noc i pierwszy dzień 2016 roku przebiegły spokojnie, to już 2 stycznia Tatry pochłonęły kolejną ofiarę. Tym zginął 51-letni turysta z Bratysławy.

- Mężczyzna wraz ze swoimi towarzyszami podchodził na Rysy - mówi Tomasz Wojciechowski, ratownik dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. - Nagle poślizgnął się i zjechał w dół. Jego upadek widziało dwóch naszych ratowników, którzy akurat wtedy byli w rejonie Buli pod Rysami.

Słowak zatrzymał się ok. 50 metrów od ratowników. Polacy rzucili mu się na pomoc. Rozpoczęli reanimację i wezwali pomoc z Zakopanego. Na miejsce poleciał śmigłowiec. Mimo resuscytacji, Słowaka nie udało się uratować. Uległ śmiertelnemu wypadkowi, choć miał kask, raki i czekan. - Z informacji, jakie uzyskaliśmy od jego towarzyszy, wiemy, że gdy się poślizgnął, próbował wbić czekan w lód, jednak bezskutecznie - dodaje Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji.

Zjechał z Kasprowego

Tego samego dnia doszło do poślizgnięcia się na kopule szczytowej Kasprowego Wierchu. Turysta zjechał do Kotła Gąsienicowego. Doznał licznych potłuczeń, jednak jego życiu nic nie zagrażało. Został kolejką linową zwieziony do Kuźnic, gdzie przejęła go karetka pogotowia. - Mieliśmy także zdarzenie z Jarząbczego Wierchu. Tam granią szła grupa turystów. Nagle jeden z wędrowców poślizgnął się i zjechał ok. 20 metrów. Nic mu się poważnego nie stało. Ale dopiero wtedy zarówno grupa, jak i ten, który zjechał, przypomnieli sobie, że mają w plecakach raki. Wtedy je sobie założyli, zeszli do kolegi i wyprowadzili go z powrotem na grań - opowiada Tomasz Wojciechowski.

Tragiczna niedziela

Nie lepiej było także wczoraj. Nad ranem po słowackiej stronie ratownicy Horskiej Zachrannej Służby (odpowiednik polskiego TOPR), w żlebie pod Salatynem w Tatrach Zachodnich odnaleźli ciało 22-letniego słowackiego skialpinisty. Mężczyzna był poszukiwany od sobotniego wieczora. Zmarł na skutek upadku z dużej wysokości.

To nie był jednak koniec złych wieści z Tatr. Około południa nadeszło do centrali TOPR zgłoszenie z przełęczy Krzyżne. Na lodzie poślizgnęła się 19-letnia turystka z Poznania. Spadła w stronę doliny Pańszczycy. - Polecieliśmy na miejsce śmigłowcem. Kobieta doznała ciężkich obrażeń. Ratownicy medyczni rozpoczęli resuscytację - relacjonuje Jan Gąsienica-Roj, ratownik TOPR.

W szpitalu w Zakopanem udało na chwilę przywrócić tętno rannej. - Kobieta jednak doznała poważnych urazów głowy. Miała m.in. pękniętą czaszkę i obrzęk mózgu. Na skutek tych obrażeń 19-latka zmarła - podaje Ali Issa Darwich, ordynator oddziału ratunkowego w Zakopanem.

To nie był jednak koniec. Po godz. 17 HZS poinformowała, że słowacki wspinacz spadł ze szczytu Przednia Baszta do Doliny Młyniskiej. Poniósł śmierć na miejscu. - Prawdopodobnie poślizgnął się na lodzie - mówią słowaccy ratownicy.

To już 14. ofiara gór po polskiej i słowackiej stronie od świąt Bożego Narodzenia (wliczając mężczyznę, który zabił się na Gubałówce). Tak czarnej serii w zimie nie było w górach od 1989 roku.

Czytaj więcej:

Wideo

Materiał oryginalny: Tatry pochłonęły kolejne ofiary, czarna seria trwa - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

ł
łowca bolszewików

nie masz ubezpieczenia, płacisz całoś kosztów akcji ratowniczej.

?
Ile miałoby być tej kary i na jakiej podstawie?
Na jak długo miałby obowiązywać zakaz? Na miesiąc? Rok?

W Polsce NA RAZIE mamy państwo prawa.
A to oznacza, że byle urzędniczyna nie ma prawa niczego nikomu zakazywać, nawet dla słusznej sprawy.

A to z kolei oznacza, że każdy w Polsce może robić wszystko co nie jest zakazane. Nawet rzeczy głupie. Nawet głupsze od twojego wpisu.
A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Tatry pochłonęły kolejne ofiary, czarna seria trwa

K
Krakus

Kto złamie przepis, będzie płacił mandat. To samo za akcję ratowniczą TOPR-u. Dlaczego mają ratować głupków, którzy idą w góry w trampkach, szpilkach albo z dziecięcymi wózkami? Wprowadzić surowe kary finansowe i już!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3