Szczecin: Wypadek motocyklisty. BMW w ogniu

Redakcja
Na skrzyżowaniu ulic Pobożnego i Małopolskiej motocyklista zderzył się czołowo z fordem. Motocykl BMW stanął w ogniu. Motocyklista trafił do szpitala.

Do wypadku doszło około godziny 10.20.

Motocyklista w ulicy Pobożnego chciał skręcić w prawo w Małopolską. Manewr wykonał jednak ze zbyt dużą prędkością. Wyrzuciło go na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym fordem.

Po zderzeniu motocykl BMW zapalił się. Na miejsce przyjechali strażacy, którzy ugasili ogień.

Motocyklista trafił do szpitala. Najprawdopodobniej ma poważny uraz nogi. Kierującej fordem nic się nie stało.

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
komunikat
Komunikat

23 września 2008 r. około godz. 19:00 w Szczecinie przy skrzyżowaniu – Pl. Sprzymierzonych – Woj. Polskiego nn. kierujący samochodem m-ki Audi (sedan) koloru granatowego nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu motocykliście, który w wyniku hamowania zjechał na pobocze i uderzył w urządzenia zabezpieczające. Kierowca Audi po zdarzeniu odjechał z miejsca wypadku.

Świadkowie tego zdarzenia proszeni są o kontakt osobisty z Sekcją Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie ul. Kaszubska 35 pokój 14, lub telefoniczny pod numerem tel. 091 82 13 097 lub 091 82 13 076.
P
Piotr
Motocykl skręcał z Henryka pobożnego w Małopolską, do zdażenia doszło jakieś 15 m od skrzyzowania, tak wiec predkoś motocyklisty nie przekraczala 30 km/h. Stan nawierzchni spowodowal uslizg tylnego kola i utrate panowania nad motocylkem. Kobieta jadaca z przeciwka nie zrobila nic w celu unikniecia zdazenia. To byl nieszczesliwy wypadek nie majacy nic wspolnego z brawurą. A zośliwe komentaże to dzieło małych zawistnych i ludzików, którym nie życzę takiej tragedii.
e
eddy
to coś co podpisuje się "goska" powinno się wyeliminować ze społeczeństwa jak ropę z rany na d..ie. a organów takiego przygłupa nie wszczepił bym nawet psu
G
Gość
W dniu 19.05.2009 o 23:57, goska napisał:

ja poproszę o jego nerkę.Pierd......motocykliści.....nie żałuję ich.....


stuknijcie sie w leb motocyklista to taki sam czlowik jak kierowca samochodu a co powiedzie o tirowcach nie wkurzaja was? tarasuja drogi rozpiepszaja nawierzchnie upss przepraszam to nie to forum teraz trzeba najezdzac na motocyklistow bo to o nich forum a moze powiecie skonczona kretynka z samochodu nie zauwazyla motocyklisty co?? nie najlepiej przyczepic kolejna latke motocyklistom i zrobic z nich kretynow ktorym nie zalezy na zyciu. chcialam podkresklic tylko jeszcze jedno przejzyjcie sobie statystyki wypadkow ile bylo z udzialem motocykla i ile z nich bylo spowodowane wina motocyklisty moze wtedy sie zastanowicie kto komu zagraza!!!!!!!!!!
G
Gość
W dniu 19.05.2009 o 16:27, Gość napisał:

dzieci !!na motorach trzeba umieć jeżdzić ! brak kultury motorowej szczególnie u panów na ścigach ! o ile na czoperach jeżdżą starsi motocykliści którym życie swoje i innych jest jest miłe, to na ścigach jeżdżą bezmuzgi !!!


tu sie z toba nie zgodze moj ojciec ma prawie 50 lat jego brat prawie 40 jezdza na scigaczach i powiem ci ze bezmozgami nie sa nie wrzuca sie wzszystkich do jednej beczki zastanow sie co mowisz!!!
o
olek
Popieram..... jak by jechal szybciej....moglo by sie to skonczyc dozo dozo gorzej !!!!! a opinie niektorych ludzi doprowadzaja mnie do obledu! tylko zawisc istnieje w naszym spoleczenstwie
Y
Yaro
W dniu 19.05.2009 o 16:45, Tadek napisał:

Do obiektywny - obiektywny to ty jesteś tylko z nazwy... Bo jak byś taki był to i miał trochę inteligencji to byś bzdur nie pisał i wiedział, że przy 50 km/h (tyle można jeździć o tej godzinie w terenie zabudowanym) jak by się wywalił to by nie skończył w szpitalu...



Zobacz co się dzieje z motocyklistą przy 50 km/h. Prędkość tego motocykla była minimalna (jak dla samochody osobowego)
Crash test motocykla 50 km/h
G
Gość
W dniu 19.05.2009 o 23:57, goska napisał:

ja poproszę o jego nerkę.Pierd......motocykliści.....nie żałuję ich.....


popieram z całego serca.-z pozdrowieniami,grabaż.
a
anygoska
poczekaj az sie to przytrafi u twoich biliskich lub znajomych...moze narzeczony albo maz?...i powtorz jeszcze raz te slowa,....jak mozna byc takim ignorantem ludzkiego zycia !!!!!!!!!!!!
g
goska
ja poproszę o jego nerkę.Pierd......motocykliści.....nie żałuję ich.....
o
obiektywny
Tadek, a właśnie jestem obiektywny. Właśnie przy 50 miałem dzwona z puszką. Pół roku w szpitalu i problemy z kręgosłupem. Uwierz mi że to spora prędkość nieosłoniętego człowieka przy kontakcie z tonową puszką. Przy czołowym zderzeniu moto-pucha przy prędkości ok. 100km/h nie ma co zbierać z człowieka. Tak gwoli ścisłości.
Daniel - rozróżnij dwie sprawy. Kręcenie manetą i wyścigi. Napisałem, że takowe się tam nie odbywają. A powiedz mi "synku" czy beemwu stojące na Wałach Cię nie wkurzają? A niemieckie rzesze turystów (do późnych godzin nocnych debatujących na temat powojennego Sz-a?
Tak więc nie przypinaj łatki jednemu środowisku...
K
Kasiek
A to dziwne bo byłam na miejscu wypadku krótko po jego zaistnieniu i człowiek, który mówił, że jest bezpośrednim świadkiem wypadku i gasił motocykl powiedział jasno, że kobieta fordem wykonywała manewr cofania z miejsca parkingowego! Do skrzyżowania z ul. Pobożnego było jeszcze daleko - sam wypadek wydarzył się na prostym odcinku drogi. Trzymam kciuki za motocylkistę - szybkiego powrotu do zdrowia!
K
Kasiek
W dniu 19.05.2009 o 13:49, Gość napisał:

kurcze! pszeżył?! szkoda. wątroby potrzebuje i nerki



E tam - potrzebujesz przeszczepu mózgu - uwierz mi.
g
gosc 15
zycze mu z calego serca powrotu do zdrowia
D
Daniel
W dniu 19.05.2009 o 15:54, obiektywny napisał:

Przeżył? Czyli jednak prędkość nie była znaczna. A przyczyna wypadku to stan nawierzchni, a nie prędkość. Wyrzuciło go na garbie w kostce.Danielku - drogie dziecko - a gdzie Ty tam wyścigi widziałeś? Jak podjedzie na Wały kilka maszyn to się ślinisz i wieczorami pucujesz...



No cóż. Mieszkam przy ulicy Jarowita od 34 lat czyli od urodzenia. "Tatusiu" drogi jak nie wiesz o czym piszę to zapraszam Cię na jeden wekeend do mnie to się przekonasz. Możesz mi wierzyć nie mam nic przeciwko kilku maszynom, ale jazda kilku może kilkunastu oszołomów to wielka przesada. Nikt z nich nie bierze pod uwagę innych ludzi. Godzina 23.30 i otwarta manetka do końca to chyba lekka przesada. Jak jesteś innego zdania to cóż Twoja sprawa. Ale dajcie żyć spokojnie innym. Masz ochotę poszaleć jedź sobie na niemieckie autostrady.
Dodaj ogłoszenie