Szczecin: Korki w Dąbiu będą nadal

Marek Rudnicki
Miasto uważa, że światła na tym skrzyżowaniu utrudniłyby przejazd. Policja zaś i ratownicy drogowi twierdzą, że sygnalizacja świetlna upłynniłaby ruch. Kto ma rację widać na zdjęciu.
Miasto uważa, że światła na tym skrzyżowaniu utrudniłyby przejazd. Policja zaś i ratownicy drogowi twierdzą, że sygnalizacja świetlna upłynniłaby ruch. Kto ma rację widać na zdjęciu. Fot. Andrzej Szkocki
Miasto nie poprze pomysłu, który rozwiązałby problem korków na głównym skrzyżowaniu Dąbia. Ma inny plan, ale nie ma na niego pieniędzy.

Kilka dni temu opisaliśmy sytuację zapychania się ruchu drogowego na newralgicznym skrzyżowaniu w Dąbiu ulic: Emilii Gierczak, Goleniowskiej, Pomorskiej i Racławickiej. Podpowiedzieliśmy nawet, powołując się na opinię policji i ratowników drogowych, jak rozwiązać ten problem i to tanim kosztem.

Zmiany udrożniłyby wjazd i wyjazd ze Szczecina w okresach szczytu porannego i popołudniowego. Pokazaliśmy nawet na graficznym wykresie, jak tego dokonać. Wystarczyłoby wprowadzić inteligentną sygnalizację na skrzyżowaniu oraz lewoskręty na ul. Goleniowskiej.

Zbierając materiały do artykułu zwróciliśmy się do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego z pytaniem, co zamierza uczynić w tej sprawie. Odesłano nas do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM. Zadaliśmy kolejny raz pytanie, ale odpowiedź nie napawa otuchą. Wynika z niej, że urzędnicy wiedzą lepiej niż policja i na szybkie rozwiązanie problemu nie ma szans.

- Rozważaliśmy wprowadzenie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu - napisał Tomasz Klek z Biura Promocji i Informacji UM Szczecin. - Z naszych analiz wynika, że sama sygnalizacja, nawet inteligentna, nie poprawi płynności ruchu w tamtym miejscu, a może ją nawet znacznie pogorszyć. Jedynym skutecznym rozwiązaniem byłaby przebudowa układu komunikacyjnego w tamtym rejonie, w tym kilku skrzyżowań. To dotyczy również lewoskrętów na ulicy Goleniowskiej. Przebudowa układu drogowego plus sygnalizacja na pewno poprawiłby płynność ruchu. Niestety to wymaga bardzo dużych nakładów finansowych. Obecnie w budżecie nie ma pieniędzy na ten cel.

Dodaje też:
- Innym rozwiązaniem jest planowana budowa ulicy Nowoprzestrzennej, która ma upłynnić ruch w tamtym rejonie. Kiedy to nastąpi, jeszcze nie wiadomo.

- Bardzo mi się wasz artykuł podobał - to opinia Jerzego Stefanowskiego, byłego samorządowca, dzięki któremu trzydzieści lat temu powstały pierwsze światła na Goleniowskiej. - Wówczas miasto nie zgodziło się na sygnalizację na skrzyżowaniu Gierczak i Goleniowskie, a w konsekwencji miejsce to do dziś zatyka cały przepływ samochodów przez Dąbie.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kiniu
W dniu 28.07.2009 o 19:55, ~edek~ napisał:

A w którym to miejscu 30 lat temu powstały na ul. Goleniowskiej, co?


Jakoś też sobie nie przypominam sygnalizacji świetlnej na Goleniowskiej pod koniec lat 70-tych. Światła na tej ulicy pojawiły się w latach 90-tych. Pewnie chodzi o światła przy pomniku. Przecież jaka to różnica Goleniowska czy Gierczak i tak Dąbie.
G
Gość

Zastanawia mnie dlaczego firmy ubezpieczeniowe nie chcą się dokładać do budowy systemów świateł na ulicach.Przecierz dzięki tym światłom zaoszczędziłyby na wypłatach odszkodowań,wielkich odszkodowań.Sam mieszkam na ul. łubinowej,niedaleko piekarni gdzie znajduje się małe skrzyżowanie,ale jakże niebezpieczne (mieszkający tam wiedzą o co chodzi).Nie ma tygodnia bez przynajmniej jednej ostrej kraksy.Światła rozwiązałyby ten problem.

~edek~

A w którym to miejscu 30 lat temu powstały na ul. Goleniowskiej, co?

Dodaj ogłoszenie