Studenci skarżą się na zmiany w planie zajęć

Redakcja
Studenci Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego zarzucają uczelni bałagan w organizacji pracy.

Chodzi konkretnie o Instytut Politologii i Europeistyki, na którym - według studentów - co chwilę jest zmieniany plan zajęć na poszczególnych kierunkach.

- Najbardziej poszkodowany w tej kwestii jest kierunek Bezpieczeństwo Wewnętrzne I st., któremu to kierunkowi od początku roku akademickiego zmieniono plan zajęć aż 10 razy - oburza się jedna ze studentek, która napisała do naszej redakcji. - Dodam, że często nie są to zmiany kosmetyczne, lecz totalne przeorganizowanie całego tygodnia.

Sytuacja taka sprawia, że studenci tej szczecińskiej uczelni nie mogą pogodzić studiów z pracą i są zmuszeni dokonywać wyboru: albo studia albo praca.

- Taki stan rzeczy nie pozwala nawet na zorganizowanie czasu poza zajęciami czy nawet na umówienie wizyty u lekarza, do którego nierzadko czeka się miesiącami, zwłaszcza, że na ćwiczeniach i niektórych wykładach wymagana jest stuprocentowa obecność - dodaje studentka.

Zarzuty te zostały przekazane do dyrekcji Instytutu Politologii i Europeistyki. Ze względu jednak na nieokreślenie roku, ani grupy ćwiczeniowej we wspomnianym fragmencie, utrudnione jest jednoznaczne wyjaśnienie przyczyny modyfikacji planu zajęć.

- Niemniej jednak zarzut 10-krotnej zmiany planu, jest według dyrekcji IPiE, zarzutem nieuprawnionym - wyjaśnia Julia Poświatowska, rzecznik Uniwersytetu Szczecińskiego.

Faktem jednak jest natomiast, iż na początku roku akademickiego plany zajęć bywają modyfikowane.

Zmiany takie są podyktowane wieloma względami, m. in. niemożliwymi do przewidzenia sytuacjami losowymi prowadzących zajęcia dydaktyczne, a bardzo często także na prośby samych studentów.

- Przede wszystkim jednak pragnę podkreślić, iż do tej pory nie wpłynęła żadna skarga do dyrekcji IPiE, dziekana Wydziału Humanistycznego, ani opiekuna roku, dotycząca organizacji zajęć na kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne - informuje Julia Poświatowska.

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
D
W dniu 23.10.2014 o 06:55, Augu napisał:

Jak ktoś jest słabszy to szuka sobie zajęcia adekwatnego do swoich możliwości. Kim słabszym chcesz być, człowieku? Prawnikiem? Lekarzem? Nauczycielem? Strach się bać!

Ale czy Ty czlowieku nie rozumiesz, ze tu nie chodzi o to kim ci ludzie chca zostac tylko o to ze chca zaczac pracowac i zdobywac doswiadczenie bo jak wiadomo to bez doswiadczenia juz tak chetnie pracodawcy nie przyjmuja. A zmienny plan zajec to uniemozliwia. Pokaz mi inna uczelnie w regionie, ktora ma kierunek bezpieczenstwa wewnetrznego i jest lepsza niz US. Nie ma takiej? To czyli ktos kto jest nawet wybitny i chce skonczyc ten kierunek MUSI isc na ten zasrany US zeby moc pracowac nawet w sluzbach mundurowych. A mimo wszystko nic, ale to absolutnie nic nie upowaznia uczelni do takiego traktowania ludzi. Student to nie smiec tylko normalna osoba ktora za kilka lat chce zaczac powaznie zarabiac na zycie i utrzymac rodzine a przez czas studiow chcialby pojsc dorywczo do pracy zeby moc odlozyc te "kilka" groszy na wklad jaki bedzie musial poniesc zeby po studiach osiasc we wlasnych 4 scianach. Think different!

A
Augu
W dniu 22.10.2014 o 22:47, D napisał:

Aha, czyli jak ktos jest wedlug Ciebie slabszy to juz mozna go ponizac, kopac i gnebic. Uprzykrzyc mu zycie no bo przeciez nie jest asem zeby isc na ZUT. To ze przyjmuje bez selekcji rozumiem, to ze poziomu uczelnia nie trzyma tez. Ale to ze mlodziez jest na nizszym poziomie to sie nie zgodze. Po prostu domaga sie swojego. Jakby Ci pensje dali 3msc po terminie to bys sie cieszyl? Bo akurat ze stypendiami dla studentow i naukowych i socjalnych tak bylo rok temu. Nie mieli za co mieszkan oplacac bo stypendia wyplacone byly pod koniec grudnia. Co wiec sie dziwisz ze studenci sie domagaja swojego. Uczelnia ta to nie swieta krowa zeby mogla nietrzymac ustawowych terminow. Wszystko tutaj jest opoznione. I chyba umyslowo pracownicy tez.

Jak ktoś jest słabszy to szuka sobie zajęcia adekwatnego do swoich możliwości. Kim słabszym chcesz być, człowieku? Prawnikiem? Lekarzem? Nauczycielem? Strach się bać!

S
Studentka
W dniu 22.10.2014 o 18:22, Augi napisał:

Mi się powiodło, jestem ładne parę lat po studiach i pracuję na swoim. Kiedyś jednak było nie do pomyślenia, aby student narzekał publicznie na coś takiego. Narzekacie na pracę innych, chyba tylko dlatego, że sami nie wiedzie, co to znaczy pracować.

Rzecz w tym, że wiemy co to znaczy pracować i właśnie z tego to całe halo się wzięło. Na przyszłość proszę nie wyciągać takich wniosków bez potwierdzonej wiedzy na ten temat. Kończę studia dzienne na Wydziale Humanistycznym w Katedrze Badań nad Konfliktami i Pokojem , a zajęcia mam do godziny 19:15. Do pracy mam na 16:00, no bo przecież studia dziennie teoretycznie umozliwiają mi podjęcie pracy od godziny 16, tak ? A więc proszę się nie dziwić, że studenci w końcu zaczynają tracić cierpliwość, bo wielu z nich chcąc studiować dziennie musi iść do pracy, bo na studia zaoczne ich nie stać. Czasy się zmieniły....kiedyś to było kiedyś, stare dzieje. Teraz jest teraz i mamy prawo ubiegać się o porządek. Z poważaniem...

P
P
W dniu 22.10.2014 o 15:23, Augi napisał:

Studenci to mają się uczyć i z pokorą chodzić na zajęcia, a nie wysuwać roszczenia. Rozumiem, że przez niekorzystny plan brakuje im czasu na imprezowanie, ale jeśli coś nie pasuje - markety czekają na kasjerów. Z resztą, wielu z tych "nałkowców" i tak tam trafi.

 


Studenci to mają się uczyć i z pokorą chodzić na zajęcia, a nie wysuwać roszczenia. Rozumiem, że przez niekorzystny plan brakuje im czasu na imprezowanie, ale jeśli coś nie pasuje - markety czekają na kasjerów. Z resztą, wielu z tych "nałkowców" i tak tam trafi.

Do marketów trafią przede wszystkim wtedy, gdy w czasie studiów nie zdobędą doświadczenia zawodowego w swoich branżach. A żeby móc podjąć pracę i być w niej dyspozycyjnymi, potrzebują stabilnego planu zajęć.

D
D
W dniu 22.10.2014 o 22:37, Augi napisał:

Nigdzie nie uciekłem, walczę o swoje, ale na zasadach takich, jakie panują w danym miejscu. Ja tylko zaproponowałem Tobie wyjście z sytuacji. Jak widać, nasza młodzież jest na coraz to niższym poziomie, ale za to niesamowicie roszczeniowa.  Wiedz jedną rzecz: US przyjmuje wszystkich jak popadnie. Nie ma tu zbyt wielkiej selekcji. Gdzieś czytałem, że na nowy kierunek, skandynawistykę przyjęli ilość studentów idącą w setki (dla odmiany, UAM na filologie przyjmuje parędziesiąt). Uczelnia nie idzie w jakość, lecz w ilość, więc nie dziw się, że student na US nie ma żadnej wartości (poza dotacją, oczywiście). Nie ma złudzeń - jeśli jesteś przeciętny, studiujesz na przeciętnej uczelni, gdzie Cię przeciętnie traktują. Jeśli się wyróżniasz, wybierasz uczelnię, która traktuje swoich studentów w jakiś przyzwoity sposób. Dlatego też podałem propozycję innych uczelni (z doświadczenia wiem jednak, że na UAM też na studiach nerwy puszczają). 

Aha, czyli jak ktos jest wedlug Ciebie slabszy to juz mozna go ponizac, kopac i gnebic. Uprzykrzyc mu zycie no bo przeciez nie jest asem zeby isc na ZUT. To ze przyjmuje bez selekcji rozumiem, to ze poziomu uczelnia nie trzyma tez. Ale to ze mlodziez jest na nizszym poziomie to sie nie zgodze. Po prostu domaga sie swojego. Jakby Ci pensje dali 3msc po terminie to bys sie cieszyl? Bo akurat ze stypendiami dla studentow i naukowych i socjalnych tak bylo rok temu. Nie mieli za co mieszkan oplacac bo stypendia wyplacone byly pod koniec grudnia. Co wiec sie dziwisz ze studenci sie domagaja swojego. Uczelnia ta to nie swieta krowa zeby mogla nietrzymac ustawowych terminow. Wszystko tutaj jest opoznione. I chyba umyslowo pracownicy tez.

A
Augi
W dniu 22.10.2014 o 22:15, D napisał:

 Ha! Wiele nie wymagaja, tylko nauka praktycznie na pamiec dwoch ksiazek i to tylko na jeden przedmiot. A widze ze Ty jestes ten typ czlowieka co zamiast walczyc o swoje to uciekasz jak szczur. "Nie podoba sie to se zmien" i tak powiedzialo miliony Polakow wyjezdzajac z tego chorego kraju przez wlasnie takie podejscia instytucji publicznych oraz przez takich ludzi jak Ty. "Mi jest dobrze a jak Tobie zle to masz pecha, siedz cicho i sie nie wychylaj". 

Nigdzie nie uciekłem, walczę o swoje, ale na zasadach takich, jakie panują w danym miejscu. Ja tylko zaproponowałem Tobie wyjście z sytuacji. Jak widać, nasza młodzież jest na coraz to niższym poziomie, ale za to niesamowicie roszczeniowa. 

 

Wiedz jedną rzecz: US przyjmuje wszystkich jak popadnie. Nie ma tu zbyt wielkiej selekcji. Gdzieś czytałem, że na nowy kierunek, skandynawistykę przyjęli ilość studentów idącą w setki (dla odmiany, UAM na filologie przyjmuje parędziesiąt). Uczelnia nie idzie w jakość, lecz w ilość, więc nie dziw się, że student na US nie ma żadnej wartości (poza dotacją, oczywiście). Nie ma złudzeń - jeśli jesteś przeciętny, studiujesz na przeciętnej uczelni, gdzie Cię przeciętnie traktują. Jeśli się wyróżniasz, wybierasz uczelnię, która traktuje swoich studentów w jakiś przyzwoity sposób. Dlatego też podałem propozycję innych uczelni (z doświadczenia wiem jednak, że na UAM też na studiach nerwy puszczają). 

D
D
W dniu 22.10.2014 o 21:13, Augi napisał:

Jeśli nie odpowiada Tobie polityka uczelni, zmień ją. Próbuj na UW, UJ, czy UAM. US przyjmuje wszystkich jak popadnie, a ci jeszcze marudzą. Jeśli natomiast macie jeszcze czas na pracę - chyba wiele od Was nie wymagają...

 


Jeśli nie odpowiada Tobie polityka uczelni, zmień ją. Próbuj na UW, UJ, czy UAM. US przyjmuje wszystkich jak popadnie, a ci jeszcze marudzą. Jeśli natomiast macie jeszcze czas na pracę - chyba wiele od Was nie wymagają...

Ha! Wiele nie wymagaja, tylko nauka praktycznie na pamiec dwoch ksiazek i to tylko na jeden przedmiot. A widze ze Ty jestes ten typ czlowieka co zamiast walczyc o swoje to uciekasz jak szczur. "Nie podoba sie to se zmien" i tak powiedzialo miliony Polakow wyjezdzajac z tego chorego kraju przez wlasnie takie podejscia instytucji publicznych oraz przez takich ludzi jak Ty. "Mi jest dobrze a jak Tobie zle to masz pecha, siedz cicho i sie nie wychylaj".

A
Augi
W dniu 22.10.2014 o 19:41, D napisał:

Kiedyś było nie do pomyślenia żeby oprócz octu było mięso w sklepie. Na normalnych uczelniach gdzie student odgrywa rolę taką jaką powinien jest traktowany poważnie i z należytą godnością (np. na AM), natomiast na US studenci traktowani są jak 5te koło u wozu. Nie wypowiadaj się więc jeżeli nie wiesz jaką politykę ma US. Tu nie chodzi tylko o ten plan. Ale jak napisane w artykule niektórzy studenci CHCĄ pracować!!! nawet w tej biedronce i wiedzą co to znaczy pracować. Ciekawe czy Twój szef byłby zadowolony jakbyś w jeden dzień ustawił sobie grafik a w drugi szedł znów i mówił że jednak nie możesz w tych godzinach pracować bo nagle Ci plan poprzestawiali. Pomyśl zanim coś napiszesz.

Jeśli nie odpowiada Tobie polityka uczelni, zmień ją. Próbuj na UW, UJ, czy UAM. US przyjmuje wszystkich jak popadnie, a ci jeszcze marudzą. Jeśli natomiast macie jeszcze czas na pracę - chyba wiele od Was nie wymagają...

:-(
W dniu 22.10.2014 o 14:21, zuza napisał:

Co wy wiecie o beznadziejnym planie. Polecam PUM. Studia dziennie i jednoczesnie wieczorowe. Masz zajecia na 10-12 a potem na 17-21. porażka

Co Wy wiecie o układaniu planów zajęć... jeśli chodzi o studia praktyczne, jak PUM, gdzie zajęcia odbywaja się przy pacjentach, plan musi być dostosowany do możliwości oddziałów. Dlatego tak czasem bywa... Jak ułoży się plan na cały dzień - studenci narzekają, że długo, że chcą przerwy na jedzenie,... Jak zrobi im się przerwy narzekają, że do późna... A dojazdy pomiędzy budynkami też trzeba uwzględnić nie?

D
D

Kiedyś było nie do pomyślenia żeby oprócz octu było mięso w sklepie. Na normalnych uczelniach gdzie student odgrywa rolę taką jaką powinien jest traktowany poważnie i z należytą godnością (np. na AM), natomiast na US studenci traktowani są jak 5te koło u wozu. Nie wypowiadaj się więc jeżeli nie wiesz jaką politykę ma US. Tu nie chodzi tylko o ten plan. Ale jak napisane w artykule niektórzy studenci CHCĄ pracować!!! nawet w tej biedronce i wiedzą co to znaczy pracować. Ciekawe czy Twój szef byłby zadowolony jakbyś w jeden dzień ustawił sobie grafik a w drugi szedł znów i mówił że jednak nie możesz w tych godzinach pracować bo nagle Ci plan poprzestawiali. Pomyśl zanim coś napiszesz.

A
Augi
W dniu 22.10.2014 o 17:49, D napisał:

Ohh widze ze Tobie sie nie powiodlo i wyladawales/as na takiej kasie wiec wiesz ze brakuje tam ludzi. Szef tez Cie poniza pewnie wiec musisz odreagowac trollowaniem ludzi ktorzy tez nie maja lekko.

Mi się powiodło, jestem ładne parę lat po studiach i pracuję na swoim. Kiedyś jednak było nie do pomyślenia, aby student narzekał publicznie na coś takiego. Narzekacie na pracę innych, chyba tylko dlatego, że sami nie wiedzie, co to znaczy pracować.

m
mospum
W dniu 22.10.2014 o 15:23, Augi napisał:

Studenci to mają się uczyć i z pokorą chodzić na zajęcia, a nie wysuwać roszczenia. Rozumiem, że przez niekorzystny plan brakuje im czasu na imprezowanie, ale jeśli coś nie pasuje - markety czekają na kasjerów. Z resztą, wielu z tych "nałkowców" i tak tam trafi.


Magister Banaszak,to Pani?
D
D
W dniu 22.10.2014 o 15:23, Augi napisał:

Studenci to mają się uczyć i z pokorą chodzić na zajęcia, a nie wysuwać roszczenia. Rozumiem, że przez niekorzystny plan brakuje im czasu na imprezowanie, ale jeśli coś nie pasuje - markety czekają na kasjerów. Z resztą, wielu z tych "nałkowców" i tak tam trafi.

Ohh widze ze Tobie sie nie powiodlo i wyladawales/as na takiej kasie wiec wiesz ze brakuje tam ludzi. Szef tez Cie poniza pewnie wiec musisz odreagowac trollowaniem ludzi ktorzy tez nie maja lekko.

g
gość

Studentów katedry badań nad konfliktem tez się taka sytuacja tyczy. Plan zmienił się już 6 razy łącznie z tym, że nie studiujemy dziennie tylko wieczorowo na studiach mgr

A
Augi

Studenci to mają się uczyć i z pokorą chodzić na zajęcia, a nie wysuwać roszczenia. Rozumiem, że przez niekorzystny plan brakuje im czasu na imprezowanie, ale jeśli coś nie pasuje - markety czekają na kasjerów. Z resztą, wielu z tych "nałkowców" i tak tam trafi.

Dodaj ogłoszenie