Strażacy uratowali wędkarza. To była fantastyczna akcja

mp
Udostępnij:
Musieli go holować po lodzie 1500 metrów, aby znaleźć bezpieczne wyjście. Udało się. Akcja na Regalicy zakończyła się przed godz. 17. 50. Wędkarz jest zziębnięty, ale cały.

Zaczęło się ok. godz. 16. Na Regalicy (ok. 2 kilometrów od Autostrady Poznańskiej) do wody wpadł wędkarz, który łowił ryby na zmarzniętej rzece. Lód pękł. Dwaj koledzy pomogli mu wyjść z przerębla. Ale istniała obawa, że lód dalej będzie pękać, bo mężczyzna był ciężki od wody i dość słusznej postury. Dlatego wędkarze wezwali strażaków.

- Okazało się, że mężczyzna łowił ryby w miejscu trudno dostępnym. Poszedł tak daleko, że nie było go widać nawet z mostu na Regalicy - mówiła dyżurna Miejskiego Stanowiska Kierowania szczecińskiej straży pożarnej.

W akcji wzięło udział sześciu strażaków. Użyli tzw. deski lodowej. Tylko w ten sposób mogli się dostać do wędkarza nie ryzykując pęknięcia lodu.

Aby wyprowadzić pechowego amatora ryb strażacy musieli przejść około 1,5 km do miejsca zdarzenia i drugie tyle w druga stronę do karetki razem z wędkarzem. Udało się.

- Przekazaliśmy go lekarzom - relacjonował jeden ze strażaków biorących udział w akcji.

Mężczyzna jest zziębnięty, ale zdrowy.

Strażacy ostrzegają, że lód na akwenach jest coraz cieńszy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kawik
Nie 700m a prawie 1,5km do miejsca zdarzenia i drugie tyle w druga stronę do karetki.
A tu proszę (53.343891, 14.532064) współrzędne tego miejsca gdzie gościa zapakowano na deskę lodową.
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie