Starostowie się buntują

akk, 7 grudnia 2005 r.
Starostom, nie związanym z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, nie odpowiada rola figurantów w konwencie starostów. Jeśli nic się nie zmieni, rozważą nawet opuszczenie tego gremium.

Na 21 starostów aż 14 związanych jest z Sojuszem Lewicy Demokratycznej.

- Nie ma szans, aby konwent przyjął jakiekolwiek propozycje zgłoszone przez starostów spoza SLD - twierdzi Kazimierz Sać starosta gryficki, związany z Centrum Zbigniewa Religi. - Często posiedzenia konwentu zwoływane są na ostatnią chwilę, a bywa że zaproszenia w ogóle do nas nie docierają. Przy różnych instytucjach konwent reprezentują jedynie przedstawiciele SLD. Władze konwentu to też SLD. Mam dość roli klakiera.

- Jeśli mój zastępca jest z SLD, to stawiam szampana - ironizuje Krzysztof Ciach, starosta stargardzki i przewodniczący konwentu. - Zaproszenia trafiają do wszystkich, a jeśli nie otwierają poczty elektronicznej, to trudno. To prawda, że we władzach konwentu i w różnych gremiach przeważają starostowie związani z SLD, ale w końcu kto tu ma większą reprezentację, jak nie my?

Za dwa tygodnie starostowie spoza lewicy zdecydują, czy zostają w konwencie, czy nie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie