Śmierć w Odrze ciągle niewyjaśniona. 37-latka wjechała do rzeki swoim BMW

mp
Fot. Andrzej Szkocki
Jeszcze w lipcu ma się zakończyć śledztwo w sprawie tragicznej śmierci kobiety, która wjechała autem do Odry. W sprawie ciągle jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Prokuratura dysponuje na razie ustną opinią w sprawie badań toksykologicznych 37-letniej Hanny K. Wynika z niej, że w chwili wypadku kobieta mogła być pod wpływem alkoholu. Z komentarzem prokuratura wstrzymuje się do czasu otrzymania pisemnej opinii. Nie ma jeszcze wyników badań technicznych samochodu, które odpowiedzą na pytanie, czy bmw było sprawne. Dlatego prokuratura rozważa dwie hipotezy wypadku: zły stan techniczny samochodu lub zachowanie się kierowcy.

Z wypadku uratował się przyjaciel Hanny K., który był pasażerem. Jest świadkiem w sprawie. Prawdopodobnie doszło między nimi do sprzeczki. Nie wiadomo jednak, czy to mogło mieć wpływ na zachowanie się kobiety. Prokuratura nie potwierdza doniesień, że Hanna K. już wcześniej próbowała popełnić samobójstwo.

BMW wpadło do Odry miesiąc temu. Auto jechało ul. Dworcową. Po zjeździe z ronda samochód przejechał między barierkami na nabrzeżu i wpadł do Odry. Pasażerowi pomogli świadkowie zdarzenia.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pogromcagłąbów

POBUDKA GŁĄBY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Z GS

~szczecinianka~

witam, to chyba miała być śmierć a nie śmieć ???????

Dodaj ogłoszenie