Selekcja 2009 - przetrwać choćby dobę (zobacz zdjęcia)

Krzysztof Bednarek
Marcin Bielecki
Zaledwie dziewięciu z 635 kandydatów dotrwało do końca ekstremalnej gry terenowej. Wśród nich była Alicja Smyrska, drobna absolwentka AWF z Mielca. Alicja uczestniczyła w Selekcji po raz drugi.

Co to jest Selekcja

Co to jest Selekcja

Najtrudniejsza impreza terenowa w kraju. Gra oparta na konkurencjach zaczerpniętych z metod rekrutacyjnych w formacjach specjalnych. Długotrwałe marsze, pokonywanie bagien, rzek i jezior, minimalna dawka snu, testy psychologiczne. Ta karuzela trwa przez sześć dni i nocy. Nikt, za wyjątkiem prowadzącego, nie zna programu imprezy.

- Ta kobieta pokazała facetom, jak wygląda ikra - nie krył podziwu mjr rez. Arkadiusz Kups, twórca i organizator Selekcji.

Bartosz i Jakub Bocheńscy z Poznania odpadli po trzecim dniu rywalizacji. Bartek uczestniczył w Selekcji po raz pierwszy. Jego brat już był na poligonie drawskim.

- Byliśmy przygotowani na forsowne marsze, pływanie, nurkowanie, pompki i brzuszki. Tymczasem okazało się, że w tym roku mjr Kups do zestawu morderczych ćwiczeń włączył łamigłówki i ćwiczenia pamięciowe - powiedział Bartek Bocheński. - Nie jest łatwo recytować wiersz Tuwima, którego mieliśmy się nauczyć poprzedniej nocy, równocześnie rozkładając i składając kałasznikowa.

W Selekcji nie ma rywali i nagród. Walkę toczy się ze swoimi słabościami. Dla wielu przetrwanie choćby doby, już jest zwycięstwem.

- Gdy brakuje sił, trzeba powiedzieć pas. To nie jest wstyd - uważa Arkadiusz Jóźwiak, absolwent AWF z Ciechanowca, który wycofał się z gry po trzech dniach. - Jak będę miał formę i czas, to za rok spróbuję ponownie. Bez przygotowania nie warto tu przyjeżdżać. Ja przez cały rok biegam, pływam, jeżdżę na rowerze.

Od 10 lat na poligon drawski przyjeżdża kilkudziesięciu uczestników z całego kraju. Selekcja miała być testem dla kandydatów do elitarnych jednostek wojskowych. W rzeczywistości wojsko nie interesuje się ani Selekcją, ani jej uczestnikami. Dlatego mjr Kups nie wyklucza, że 12 edycja gry, mogła być ostatnią.

- Wśród uczestników jest wielu potencjalnych kandydatów do służby w ekstremalnych warunkach. Tu spotyka się kwiat młodzieży. Najlepsi z najlepszych. Tym bardziej trudno nam zrozumieć obojętność z jaką spotyka się nasza impreza wśród urzędników z Ministerstwa Obrony Narodowej - powiedział Wiesław Grzybowski, instruktor ze Szczecina.

Zobacz co się dzieje w Stargardzie:
Kliknij na mmstargard.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

...trudno nam zrozumieć obojętność z jaką spotyka się nasza impreza wśród urzędników z Ministerstwa Obrony Narodowej – powiedział Wiesław Grzybowski, instruktor ze Szczecina.
No cóż - urzędnicy z Ministerstwa Obrony Narodowej mają w du*** obronę narodową dla nich ważne są stołki i kasa.

Dodaj ogłoszenie