Resko: Zabytkowy pałac zamknięty na głucho

Agnieszka Grabarska
– Po artykule w "Głosie Szczecińskim” pojechałem zobaczyć jak wygląda pałac w Otoku. Byłem przerażony widokiem tamtych ruin. Mam nadzieję, że zamknięty dziś na głucho pałac w Iglicach ocaleje i znowu zacznie tętnić życiem – mówi Jacek Senkowski.
– Po artykule w "Głosie Szczecińskim” pojechałem zobaczyć jak wygląda pałac w Otoku. Byłem przerażony widokiem tamtych ruin. Mam nadzieję, że zamknięty dziś na głucho pałac w Iglicach ocaleje i znowu zacznie tętnić życiem – mówi Jacek Senkowski. Fot. Agnieszka Grabarska
To już ostatni dzwonek, aby uchronić kolejny pałac przed ruiną. Jeśli właściciel w najbliższym czasie nie rozpocznie remontu, budowla w Iglicach może podzielić los zabytku w Otoku - alarmuje nasz Czytelnik.

Okoliczni mieszkańcy Iglic twierdzą, że od chwili gdy dowiedzieli się w jaką ruinę popadł zabytek w sąsiednim powiecie gryfickim, nie mogą spokojnie spać.

Najbardziej zatroskani są mieszkańcy samych Iglic, małej wioski w gminie Resko. To tutaj na odzyskanie dawnej świetności czeka neorenesansowa rezydencja z XIX wieku.

W pałacu znajduje się około stu pomieszczeń. Na zagospodarowanie czekają też tajemnicze podziemia i 150-letni, bajeczny park.

- W latach sześćdziesiątych był tu zakład poprawczy dla chłopców - wspomina Anna Sołonyna, sołtys Iglic. - Mnóstwo ludzi z okolicy znalazło w nim pracę. Wieś tętniła życiem.

Siedemnaście lat temu, instytucję zlikwidowano, a zabytkowa budowla trafiła w prywatne ręce. Wtedy też pojawiły się pierwsze kłopoty. Kolejni właściciele, choć zapowiadali szumne inwestycje, robili niewiele.

W 2000 roku burmistrz Reska zwrócił się do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z prośbą o wyegzekwowanie od ówczesnego właściciela obowiązku zabezpieczenia budowli.

W 2002 roku, niszczejący pałac doczekał się remontu dachu i wymiany rynien.

- Miejscowość leży tylko 8 km od drogi Szczecin - Gdańsk. Wokół jest pełno lasów. To prawdziwe grzybowe zagłębie i znane tereny łowieckie. To idealne miejsce na hotel - zapewnia Jacek Senkowski z Reska.

Mężczyzna nie ukrywa, że pałac w Iglicach darzy dużym sentymentem. W mieszczącym się tu przed laty zakładzie wychowawczym, przepracował kilkanaście lat.

- Gdyby ktoś tu w końcu zainwestował, może znalazłaby się też praca dla miejscowych - dodaje.

Jak się okazuje obawy mieszkańców już niebawem mogą zostać rozwiane. Obecny właściciel zapowiada, że za kilka miesięcy planuje zająć się pałacem w Iglicach.

- Właśnie kończę remont podobnego obiektu w Pszczynie na Górnym Śląsku - wyjaśnia Stanisław Salnik. - W Iglicach, w pierwszej kolejności chciałbym zrobić elewację.

Właściciel kilku zabytkowych pałacyków w Polsce zapewnia także, że ma pomysł na zagospodarowanie zabytku. W uroczej budowli ma powstać elegancki hotel.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xyzio

Też byłem zdziwuiny czytejąc te rewelacje o zamku w Pszczynie. A może jeszcze to on tam szpital założył po wkroczeniu Rosjan w 45 roku?

t
tester9@onet.eu

Dziwne rzeczy opowiada p. Salnik, a redakcja nie weryfikuje tych opowieści dziwnej treści. Pałac w Pszczynie to perła budownictwa, przed wojną własność rodziny Hochberg von Pless, tych samych którzy mieli zamek w Książu. Żadan pan Salnik nie miał nigdy nic wspólnego z pałacem w Pszczynie. Pałac nie był zniszczony w czasie wojny, a już w 1946 w pałacu otwarto muzeum. W pałacu zachowało się 80% oryginalnego wyposażenia. Ktoś kto przypisuje sobie remont pałacu w Pszczynie jest więcej niż zadziwiający, a ktoś kto takie rzeczy publikuje jest niedouczony. 

Dodaj ogłoszenie