Pokażą auta demoludów. Nowa wystawa w Muzeum Techniki w Szczecinie [zdjęcia]

(jasz)
Samochody z demoludów będzie można oglądać od soboty 25 października do 1 marca 2015 roku.
Samochody z demoludów będzie można oglądać od soboty 25 października do 1 marca 2015 roku. Andrzej Szkocki
Miłośnicy motoryzacji z czasów PRL będą mogli obejrzeć najsłynniejsze konstrukcje zagraniczne z tamtych lat. W Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie od soboty, 25 października zobaczymy samochody z krajów demokracji ludowej.

Czym się w nich jeździło? M.in. skodami, moskwiczami, wartburgami, trabantami, daciami, czy zaporożcami.

- Wszystkie te samochody były po troszę polskie - mówi dr Andrzej Wojciech Feliński, kurator wystawy. - Nie tylko dlatego, że na przykład zastawę montowano w Polsce. Przez wiele lat eksport samochodów do Polski ograniczał się do aut produkowanych w krajach socjalistycznych. Nowa wystawa świetnie uzupełnia nasze zbiory prezentowane na co dzień. Teraz mamy komplet. Takimi samochodami jeździli Polacy od lat 50. XX wieku, po schyłek PRL.

Wśród rodzynków na wystawie jest enerdowska ifa F9 z 1952 roku, jedyne auto produkowane jednocześnie na zachodzie i w krajach demokracji ludowej. W 1939 r. firma DKW opracowała model F9. Projekty zachowały się zarówno we wschodnich, jak i zachodnich Niemczech. W 1949 r. w NRD, a w 1950 w RFN rozpoczęto produkcję niemal identycznego samochodu. Na wschodzie nazwano ją ifa F9, na zachodzie dkw F8-9. Auta różniły się tylko silnikami i atrapą. Wschodni Niemcy mieli przewagę: wojnę przetrwały trzy prototypy nowej "dekawki", wszystkie w sowieckiej strefie okupacyjnej.

Pokolenie dzisiejszych trzydziesto-czterdziestolatków na pewno rozpozna jugosłowiańską zastavę 1100P z 1981 roku. "P" oznacza to samo, co przy nazwie fiat 125p, bo zastavy były montowane m.in. w Polsce. Zastava 1100 była rozwinięciem fiata 128, który w 1970 r. otrzymał tytuł Samochód Roku. Produkowano ją od 1971 do 2008 r. Powstało milion egzemplarzy.

Na wystawie jest też moskwicz 407 z 1961 r., który zyskał w latach 50. XX wieku opinię świetnego samochodu. Produkowane w stolicy Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich auto dostało w sierpniu 1958 r. złoty medal na salonie samochodowym w Brukseli. Model 407 zapisał się w historii techniki ZSRR jeszcze z jednego powodu: w grudniu 1959 r. trójstopniową skrzynię biegów zastąpiono czterostopniową - po raz pierwszy w radzieckim samochodzie osobowym.
Na wystawie zabrakło jedynie czarnej wołgi, która rzekomo jeździła po szczecińskich ulicach, a jej tajemniczy kierowca porywał dzieci. Muzeum apeluje do właścicieli takiego auta o nieodpłatne udostępnienie na czas wystawy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
re

Prezes Ochódzki jeździł zielonym poldkiem, jeżeli już ktoś się sili na odniesienia do "Misia". Szkoda, że takiego nie udało się wypożyczyć na wystawę. Ale poza tym to spoko.

G
Gość

Wystawa jest za darmo?

G
Gość
W dniu 23.10.2014 o 21:49, Gość napisał:

ha ha VW Garbus nie powinien się tu znależć chyba w tym muzeum ktoś nie zna historii :))

 

Gdzie ty tam widzisz "Garbusa", ignorancie? :blink:

Auto, które wziąłeś za "Garbusa", to NRD-owska "IFA". :P

G
Gość

ha ha VW Garbus nie powinien się tu znależć chyba w tym muzeum ktoś nie zna historii :)) Kolejna sprawa to w tym  "muzeum" eksponaty w postaci samochodów osobowych są bardzo zaniedbane i zapuszczone jeszcze 10 lat i tylko wspomnienia zostaną... :( 

Dodaj ogłoszenie