Pogoń. 7 przyczyn porażki

Przemysław Sas, 15 września 2004 r.
Pogoń - Wisła 0:5. Tylko siąść i płakać. Na zdjęciu Mauro (z lewej) i Claudio Milar.
Pogoń - Wisła 0:5. Tylko siąść i płakać. Na zdjęciu Mauro (z lewej) i Claudio Milar. Marcin Bielecki
Dlaczego Pogoń przegrała z Wisłą? Odpowiedź jest prosta: bo goście byli lepsi. Co dokładnie było źle? Postanowiliśmy poszukać odpowiedzi.

1. Gra z pierwszej piłki. W systemie 4-2-3-1 podstawą jest gra z pierwszej piłki. W Anglii wszędzie i zawsze gra się z pierwszej piłki. To nieważne, że więcej niż połowę podań jest niecelnych. Liczy się szybkość i zaskoczenie przeciwnika. Podopieczni Baniaka w meczu z Wisłą przetrzymywali piłkę za długo i za często.

2. Napastnik. Skoro już czepiamy się realizacji systemu, to opiera się on na jednym, masywnym napastniku, grającym tyłem do bramki rywala, zgrywającym piłkę do otaczającej go czwórki szybkich i zwrotnych ofensywnych pomocników. Ideałem takiego napastnika jest Czech Koller. Trener Baniak zachwycał się z kolei Brazylijczykiem Adriano. Swego czasu zastanawiał się nad przekwalifikowaniem Kaźmierczaka, ale piłkarz wyraźnie się opiera. Milar do schematu nie pasuje. Powinien mieć do pomocy kogoś, kto potrafi się przepychać.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie