Nawet 35 tys. € odprawy, czyli Euro na otarcie łez dla byłych europosłów

Marzena Sutryk, marzena.sutryk@mediaregionalne.pl
Parlament Europejski
Parlament Europejski Anca Pandrea/flickr (CC-BY 2.0)
Sławomir Nitras, były już europoseł, nie ma powodu do zmartwień - weźmie na pożegnanie 150 tys. zł odprawy. Z kolei Marek Gróbarczyk i Bogusław Liberadzki, którzy ponownie jadą do Brukseli, dostaną jeszcze wyższe emerytury.

Za nami wybory do Parlamentu Europejskiego. Część polityków, którzy nie startowali ponownie (jak np. szczecinianin Sławomir Nitras z PO), a także ci, którzy walczyli, ale mandatu nie zdobyli, dostaną na odchodne tzw. odprawy przejściowe.

Za każdy rok pracy w PE przysługuje im odprawa w wysokości miesięcznej diety poselskiej za każdy rok sprawowania urzędu. Taka wypłata przysługuje byłemu europosłowi przez minimum pół roku, a maksymalnie przez dwa lata.

To oznacza, że po jednej kadencji w Brukseli, przez pół roku, co miesiąc, były europoseł będzie dostawał na konto 7,6 tys. euro. Po odliczeniu podatku da mu to ok. 150 tys. zł na rękę. A im dłużej ktoś jest eurodeputowanym, tym odprawa będzie później większa. Za dwa lata może sięgać 600 tys. złotych!

Więcej na ten temat w czwartkowym, papierowym wydaniu Głosu Szczecińskiego oraz w e-wydaniu "Głosu"

Czytaj e-wydanie »

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

..

Dlatego uważam, że najbardziej szczery był Korwin, który na pytanie dlaczego startuje - odpowiedział: dla kasy.

 

Każdy z nich wie, że pracując uczciwie TAKIEJ kasy nie zarobi.

k
karol

Dalej myślicie, że Eurokołchozu jest potrzebny? Podstawowe prawa znoszące cła i wprowadzenie strefy Schengen, to jedyne plusy z istnienia UE. Cała ta rozdmuchana biurokracja do granic możliwości kosztuje nas podatników, więc czy aby na pewno zyski dla społeczeństw europejskich przewyższają koszty utrzymywania parlamentu, wszelkich komisji, plus biurw w Brukseli i Strasburg'u?

Nie jestem fanem JKM, ale w wypadku rozwalenia tych ciepłych posadek popieram go w 100%. Idea taniego państwa z ograniczoną biurokracją, zniesienia masy regulacji, przepisów powinna przyświecać każdemu. Niestety TVNowi, wybiórczej i resortowym dzieciom to nie na rękę, bo musieliby zostać odcięci od koryta, stąd ciągła nagonka na ludzi z tego typu inicjatywami.

a
art-b

Czegoś tutaj nie rozumiem. Jeśli ktoś źle reprezentował nasz kraj w Brukseli i nie dostał mandatu zaufania od społeczeństwa, jednym słowem został zwolniony za brak efektów przez wyborców, to jakim prawem dostaje odprawę?

Dodaj ogłoszenie