Małe ośmiorniczki uspokoją wcześniaki

    Małe ośmiorniczki uspokoją wcześniaki

    Anna Folkmananna.folkman@polskapress.pl

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Maskotki robione są na szydełku ze 100 proc. bawełny, główki mają wypełnione silikonowymi kulkami, stosowanymi w sprzęcie medycznym. Szczecińskie ośmiorniczki

    Maskotki robione są na szydełku ze 100 proc. bawełny, główki mają wypełnione silikonowymi kulkami, stosowanymi w sprzęcie medycznym. Szczecińskie ośmiorniczki są obecnie w pralni ©Fot. Materiały organizatora

    Dziesięć maskotek jeszcze w tym tygodniu pojawi się w szpitalu na Pomorzanach. Najpierw dostaną je mamy, by nabrały ich zapachu
    Maskotki robione są na szydełku ze 100 proc. bawełny, główki mają wypełnione silikonowymi kulkami, stosowanymi w sprzęcie medycznym. Szczecińskie ośmiorniczki

    Maskotki robione są na szydełku ze 100 proc. bawełny, główki mają wypełnione silikonowymi kulkami, stosowanymi w sprzęcie medycznym. Szczecińskie ośmiorniczki są obecnie w pralni ©Fot. Materiały organizatora

    - Są mięciutkie, kolorowe, pachną mamą i mają ukoić wcześniaki leżące w inkubatorach. To ośmiorniczki - bawełniane maskotki, które trafią do Kliniki Patologii Noworodka naszego szpitala - wyjaśnia Bogna Bart-kiewicz, rzeczniczka lecznicy na Pomorzanach. - Włączyliśmy się do akcji „Ośmiorniczki dla wcześniaków”.

    Pomysł pochodzi z Danii.

    - Małe maskotki wzorowane na ośmiornicy są robione przez wolontariuszy. Dzięki poskręcanym mackom, które przedwcześnie urodzonym szkrabom przypominają pępowinę, sprawiają, że dzieci są spokojniejsze - mówi Anna Klebańska, koor-dynatorka akcji w Szczecinie. - Łapiąc i bawiąc się mackami, nie wyrywają kabli i rurek podpiętych do swojego małego ciałka. Potem maluszki zabierają swoje ośmiornice ze sobą do domu.

    Szczecińskie szpitale powoli przystępują do akcji. Naj-pierw maskotki pojawią się na Pomorzanach, ale akcja spo-tkała się z pozytywnym odzewem także w klinice w Poli-cach.

    Zanim maskotki zostaną włożone do inkubatorów, muszą zostać wyprane w odpowiednich warunkach i wysterylizowane. Potem trafiają do mamy, która trzymając je przy sobie, „odda” im swój zapach.

    - Wprawdzie nie ma dowodów naukowych, że takie działania przynoszą wymierny, medyczny efekt u wcześniaków, ale po obserwacji dzieci widać, że się uspokajają. Jeśli ma to pomóc maleństwom odnaleźć się w sterylnych warunkach inkubatora i szybciej wracać do zdrowia, to warto spróbować - zauważa dr hab. n. med. Beata Łoniewska ze szpitala na Pomo-rzanach.

    Chcesz pomóc i dziergać maskotki? To nie jest trudne. Znajdź ośmiorniczki na Facebooku lub pisz na: anna.klebanska@gmail.com, SMS na numer: 663 288 127.

    Zobacz także: W szpitalu na Pomorzanach śpiewają... do brzuszka [wideo, zdjęcia]



    Polecamy na gs24.pl:





    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia ze Szczecina

    Wideo ze Szczecina

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    SAMORZĄDOWIEC POMORZA ZACHODNIEGO Głosowanie zakończone

    SAMORZĄDOWIEC POMORZA ZACHODNIEGO Głosowanie zakończone

    Nasze Dobre z Pomorza. Zgłoś swoją usługę lub produkt już dziś!

    Nasze Dobre z Pomorza. Zgłoś swoją usługę lub produkt już dziś!

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.