Lisy wchodzą do miast

Sławomir Włodarczyk, 16 listopada 2004 r.
W Łobzie, Drawsku Pomorskim czy Złocieńcu do codzienności należą spotkania z lisami, które spacerują uliczkami osiedli mieszkaniowych.

Weterynarze tłumaczą to jednoznacznie. - Pogłowie lisa w ostatnich latach znacznie się powiększyło, szczególnie po rozpoczęciu masowej akcji rozrzucania szczepionek przeciwko wściekliźnie. W naturalnym środowisku lisów zaczyna brakować pożywienia. Dlatego zwierzęta coraz chętniej odwiedzają wysypiska śmieci w pobliżu ludzkich siedzib.

W okolicach Łobza oprócz lisów pojawiły się także borsuki i jenoty. - Drapieżniki na Pojezierzu Drawskim nie mają naturalnego wroga i nadmiernie się rozmnażają - mówi Kazimierz Weksej, łowczy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku. - Konsekwencją jest spadek ilości kuropatwy, bażanta i zająca. Łowcy są zmartwieni.

Naturalne futra i kołnierze wyszły z mody. Myśliwi coraz rzadziej polują na lisy, nie mówiąc już o borsukach czy jenotach. Brak naturalnej selekcji i wystarczającej ilości pożywienia nie są w tym przypadku korzystne. - Dlatego coraz częściej w pobliżu naszych domów spotykać będziemy dzikie zwierzęta - dodaje łowczy Weksej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie