Listkiewicz jeszcze raz?

Jacek Taczalski, 11 grudnia 2004 r.
Michał Listkiewcz jest na razie jedynym kandydatem do fotela prezesa PZPN.
Michał Listkiewcz jest na razie jedynym kandydatem do fotela prezesa PZPN. Fotorzepa
Nie wiadomo, czy ktoś stanie w szranki z Michałem Listkiewiczem w walce o fotel prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Urzędujący szef do wczoraj był jedynym kandydatem.

W sobotę w Warszawie Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Polskiego Związku Piłki Nożnej. Weźmie w nim udział 211 delegatów i ponad 30 zaproszonych gości.

Najważniejszych punktem obrad będzie wybór nowego prezesa PZPN. Do wczoraj kandydat był jeden - Michał Listkiewicz, aktualnie będący u steru polskiej piłki.

Choć jeszcze niedawno chętnych było wielu, to nikt na razie nie zdecydował się bezpośrednią rywalizację i niechybną "śmierć" w futbolowym środowisku w przypadku wyborczej porażki.

Nawet oponenci Listkiewicza skłaniają się za pozostawieniem go na kolejne cztery lata.

- To wybór mniejszego zła - tłumaczy były bramkarz reprezentacji Jan Tomaszewski. - Nie powinniśmy stracić Listkiewicza z polskiej piłki, ponieważ ma on dobre układy w FIFA i UEFA, zna biegle języki obce i ma za sobą świetną przeszłość sędziowską. On musi się po prostu pozbyć różnych współpracowników, m.in. Zbigniewa Bońka, czy Jerzego Kozińskiego z Wrocławia. Ci ludzie powinni odejść, a na ich miejsce powinni przyjść nowi, nie skażeni - dodał.

Według Leszka Jezierskiego byłego trenera Pogoni "Listek" pewnie wygra. - Listkiewicz wygra wybory na 100 procent. Na pewno będą zmiany w zarządzie związku, ale ścisłe kierownictwo pozostanie to samo. Chciałbym, żeby był to zjazd na którym zapanuje normalność, a nie będzie głupot - mówi "Napoleon".

Ostatni wyborczy zjazd największego polskiego związku sportowego odbył się 28 czerwca 1999 roku. Wówczas Michał Listkiewicz, w finałowej rundzie pokonał (99:57) poprzedniego szefa związku, nieżyjącego już Mariana Dziurowicza.

Kadencja obecnych władz związku trwała 5,5 roku, a nie, jak zazwyczaj, cztery. - Wynika to tylko i wyłącznie ze względów prawnych - wyjaśnia Michał Listkiewicz . - Istniała bowiem konieczność zrównania kadencyjności wojewódzkich związków piłki nożnej z centralą. Takie były wymogi prawno-statutowe i zostało to uregulowane.

Za czasów rządów Listkiewicza PZPN podpisał umowę z Canal + na sponsorowanie polskiej ligi oraz najpierw z Erą, a potem z Telekomunikacją na wspieranie reprezentacji. To też jednak okres ciągłych zmian w regulaminie rozgrywek i na przemian zwiększania i i zmniejszana liczby drużyn w ekstraklasie.

Listkiewicz zdobył się na odwagę i pociągnął do odpowiedzialności winnych w aferze korupcyjnej związanej z barażowym meczem Świtu Nowy Dwór ze Szczakowianką Jaworzno. Na minus trzeba zapisać, że związkowi zabrakło mocnych argumentów prawnych - Szczakowianka chce podczas zjazdu, aby delegaci przywrócili ją z powrotem do ekstraklasy, a od związku domaga się gigantycznego odszkodowania.

Podczas obrad w Warszawie honorowym członkiem PZPN zostanie wybrany Jan Wilk, wieloletni urzędujący prezes szczecińskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie