Lech Poznań - Pogoń Szczecin. Portowcy chcą udowodnić swój patent na Kolejorza

Maurycy Brzykcy
Sebastian Rudol (z lewej) będzie starał się dziś zatrzymać szarże lewej strony Lecha. Niekoniecznie będzie to Luis Henriquez. Z tyłu trener Kolejorza, Mariusz Rumak.
Sebastian Rudol (z lewej) będzie starał się dziś zatrzymać szarże lewej strony Lecha. Niekoniecznie będzie to Luis Henriquez. Z tyłu trener Kolejorza, Mariusz Rumak. Andrzej Szkocki
Trener Lecha Mariusz Rumak uważa, że dwie wygrane Pogoni z jego drużyną to przypadek. Dziś Portowcy postarają się udowodnić, że jest inaczej. Początek spotkania w Poznaniu o godz. 15.30 w sobotę. Transmisja z meczu w Canal+Sport, relacja tekstowa live na www.gs24.pl.

Relacja NA ŻYWO >>> LECH POZNAŃ - POGOŃ SZCZECIN - relacja LIVE

Nie ma co ukrywać, że faworytem spotkania są gospodarze z Poznania. Mają serię ośmiu spotkań wygranych na własnym boisku, są wiceliderem z matematycznymi szansami na mistrza. Z kolei Pogoń w grupie mistrzowskiej jeszcze nie wygrała i zaliczyła trzy porażki z rzędu. Lech to jednak wyjątkowy rywal w tym sezonie. Portowcy po kilkunastu latach zwyciężyli jesienią w Poznaniu, a już wiosną roznieśli Kolejorza w proch i pył, wygrywając 5:1.

- Pogoń to jest bardzo trudny przeciwnik. Dla kibiców Portowców Lech jest największym rywalem, a to dodatkowo mobilizuje ich zawodników - stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej trener Lecha, Mariusz Rumak. - Uważam jednak, że dwie porażki z tym zespołem w obecnym sezonie to zwykły zbieg okoliczności, a nie patent Pogoni na Lecha. Zwycięstwem w tym spotkaniu możemy zapewnić sobie srebrne medale i taki jest nasz cel.

Przypadek, czy nie, słowa trenera Rumaka pewnie podrażniły wszystkich w Pogoni. Zwłaszcza, że wygrane Portowców nie były efektem bramek w 90. minucie gry, po kontrowersyjnym rzucie karnym, a były wypadkową dobrej wówczas formy naszej drużyny.

Jednak każdy mecz to oddzielna para kaloszy, a w sobotę Pogoń może wystąpić mocno osłabiona. Przemeblowania w defensywie to już szczeciński standard. Zwłaszcza, że obrona w tym sezonie to najsłabsza formacja Pogoni. Z Lechem nie będzie mogła zagrać dwójka bocznych obrońców, a więc Mateusz Lewandowski oraz Adam Frączczak. Obaj pauzują za żółte kartki. Tego drugiego zastąpi pewnie Sebastian Rudol, z drugiej strony defensywy problem może być większy. Gdy nie grał z różnych powodów Lewandowski, zastępował go właśnie Frączczak.

W Poznaniu trenerzy mogą dokonać jakiegoś eksperymentu. Wszystko wskazuje, że w tym miejscu boiska wystąpi Michał Koj. Nie wiadomo, czy w Poznaniu od pierwszej minuty zagra Marcin Robak. W czwartek uczestniczył tylko w jednym treningu, drugi odpuścił, podobnie Radosław Janukiewicz. Być może debiutu w bramce doczeka się Dawid Kudła, którego widzieliśmy tylko w towarzyskim spotkaniu przeciwko Olympique Lyon.

Przypuszczalny skład Pogoni

Janukiewicz - Rudol, Golla, Dąbrowski, Koj - Małecki, Rogalski, Murawski, Akahoshi, Kun - Robak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.