Kredyty hipoteczne - podsumowanie roku

Źródło: Marcin Krasoń, Open Finance
Analitycy Open Finance podsumowali wydarzenia minionego roku na rynku kredytów hipotecznych.
Analitycy Open Finance podsumowali wydarzenia minionego roku na rynku kredytów hipotecznych. Fot. sxc.hu
Udostępnij:
analitycy Open Finance pokusili się o podsumowanie roku 2009 na rynku kredytów hipotecznych.

Od początku roku banki zaostrzały politykę udzielania kredytów hipotecznych, wycofywały się z pożyczania 100 proc. wartości nieruchomości i mniej chętnie niż dotychczas udzielały kredytów w obcych walutach. Narzekać nie mogli za to ci, którzy kredyty już posiadają: umocnienie złotego i spadające stawki LIBOR i WIBOR sprawiły, że raty kredytów przez większość miesięcy raczej spadały niż rosły.

Trzymiesięczny WIBOR, który decyduje o oprocentowaniu większości kredytów złotowych, od początku roku spadał z poziomu 5,84 proc. i pod koniec lipca jego wartość ustabilizowała się na poziomie 4,15-4,25 proc.; tak jest do dziś. Dzięki temu, mimo wzrostu marż, rata nowo zaciąganego kredytu w złotym obniżyła się od lutego do grudnia o ponad 10 proc.

Z kolei trzymiesięczny LIBOR dla franka szwajcarskiego od początku roku sukcesywnie spadał z 0,65 proc., aby w drugiej połowie listopada osiągnąć swoje minimum równe 0,25 proc. Podobnie zachowywał się trzymiesięczny EURIBOR. Od początku roku jego wartość spadała z 2,85 proc. do 0,71 proc. Dziś rata kredytu we franku na średnich rynkowych warunkach jest niższa niż w styczniu o ponad 10 proc.

Należy jednak pamiętać, że na wysokość rat kredytów walutowych oprócz zmian oprocentowania, wpływają wahania kursów walut. Także tutaj, patrząc od początku roku, posiadacze kredytów mieli mało powodów do narzekań. Rynek walutowy charakteryzował się sporą zmiennością, jednak od połowy lutego złoty się umocnił, zarówno wobec euro jak i franka, co pozytywnie wpływało na wysokość rat kredytów walutowych.

Sytuacja osób posiadających w portfelu kredyt hipoteczny nie była zatem zła. Gorzej z tymi, którzy chcieli zaciągnąć nowy. Wskutek globalnego kryzysu finansowego polskie banki znacznie przykręciły kredytową śrubę. Przede wszystkim mieliśmy do czynienia ze znacznym wzrostem ceny kredytu oraz obniżaniem zdolności kredytowej. Banki nie tylko zrezygnowały z większości ofert zeroprocentowych prowizji, ale i podnosiły marżę, która decyduje o wysokości miesięcznej raty. O ile jednak nawet dziesięcioprocentowy wzrost raty kredytu można jakoś przetrwać, choćby oszczędzając w innych dziedzinach życia, to przeszkody w postaci nieprzyznania kredytu po prostu nie da się ominąć, a wielu klientów na taką barierę trafiało. Kredyty bez wkładu własnego w złotych niemal zniknęły z ofert banków, a w walutach praktycznie ich nie ma. Na dodatek sporo instytucji w ogóle wycofało się z udzielania kredytów walutowych. Obecnie zdecydowana większość kredytów (80 proc.) udzielana jest w złotym.

Dopiero późną jesienią 2009 roku na rynku kredytów hipotecznych pojawiły się oznaki odwilży. Od końca października korzystne dla klientów korekty wprowadziło kilkanaście banków. Ten trend powinien się utrzymać w 2010 roku, lecz na rewolucyjne zmiany nie ma co liczyć, bo niebezpieczeństwo wzrostu portfela złych kredytów każe bankom ostrożnie obchodzić się z każdą złotówką.

Podsumowując rok nie sposób nie powiedzieć o programie Rodzina na Swoim, bo to był jego rok. Wprowadzona w życie pod koniec 2008 roku nowelizacja ustawy sprawiła, że obecnie co piąty kredyt hipoteczny zaciągany jest w jego ramach. Przez osiem lat na rachunek banku, w którym zaciągnięto kredyt (program nie obejmuje kredytów walutowych), przelewana jest połowa odsetek wyliczonych wg stawki referencyjnej ogłaszanej przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Do końca listopada w ramach programu przyznano 28,2 tys. kredytów na kwotę ok. 4,9 mld zł. Od początku funkcjonowania programu (styczeń 2007 roku) przyznano ponad 38,5 tys. kredytów na łączną kwotę ok. 6,17 mld zł. W najbliższym czasie rząd planuje kolejną zmianę przepisów, która ma umożliwić skorzystanie z kredytu RnS także singlom, jednak trudno na razie przewidywać jaki będzie jej wpływ na rynek, bo nie znamy dokładnych założeń.

Szukasz kredytu hipotecznego, zastanawiasz się nad zmianą mieszkania albo kupnem domu? Wejdź do serwisu Nieruchomości

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
vuvu
@gęś
zacznij od sprawdzenia zdolności kredytowej. jeżeli jest taka sobie, to opcja może okazać się dombank
j
jacky
przede wszystkim pogadaj z kims kto sie zna na rzeczy. W open finance masz darmowa porade wiec smialo mozesz do nich zapukac, mi pomogli bo dostac teraz kredyt to prawdziwa sztuka, wiec sprobuj, warto.
g
gęś
Podobno Polacy nie gęsi i swój język mają, ale ja nic nie rozumiem z tego artykułu. Czy nie można już normalnie wziąć kredytu, tzn. kupić na raty i normalnie je spłacić? Od czego mam zacząć w ogóle??
Dodaj ogłoszenie